Żeby tysiące wybrało, dziesiątki doceniły, a jednostki narzekały :)
Wersja do druku
Na niskich iso ostre szkła zabłyszczą a w ciemnościach... do czasu specyfikacji e-p3 miałem nadzieję, że gf2/pl2 skroją na 12 MPx w procesie gh2.
Teraz już chyba wszystko jasne, ale za bardzo się tym nie przejmuję i kiedy mi potrzeba wrzucam 3200 na... LX3 :) ale szczerze zawiodłem się na Oly/Panas, że nie dotrzymali słowa i dalej bawią się w MPx zamiast poprawić światła, np.
Z tego co wiem, to:
- w menu mozna wybrac JPG o mniejszej rozdzielczosci
- a RAW w pelnej to zrodlo, ktora mozna odszumic, obrobic, wyostrzyc i zapisac w porzadanej rozdzielczosci
Oczywiscie sa pewne granice, np. szklo, ale z tego co czytalem w klasyce odszumiania - to wiekszy szum ze wzgledu na wieksza liczbe Mpx - niczemu nie szkodzi. NIE MA SENSU porownywanie szumu w podgladzie 100%. Jedynie porownac wynik koncowy, w mniejszej rozdzielczosci. I najczesciej wtedy nowsza matryca, niby bardziej szumiaca - wypada lepiej.
Ile bylo placzu z nowymi Canonami XXd. A potem sie okazalo, ze nie taki diable straszny.
Tak się zastanawiam jak można było wypuścić na rynek Nikona D3s z 12 MPx - przecież można było dać 120 MPx i cytuję:"...odszumic, obrobic, wyostrzyc..." - pełen orgazm nieprawdaż?
Jeśli po zmniejszeniu do 12 mpx szum będzie choćby odrobinę mniejszy, niż w dotychczasowych matrycach, to jak najbardziej warto mieć 18 mpx w zapasie. Tym bardziej, że ilość detali na zdjęciu zmniejszonego z 18 do 12 mpx jest nieporównywalnie większa, niż z matrycy 12 mpx. O ile nie wykręcą jakiegoś numeru ze zbyt silnym filtrem AA.
Ludzie, zlitujcie się! Czy Wy widzicie tylko "szumy". Na jakość zdjęć składa się: odwzorowanie koloru, dynamika, tonalność (płynność przejść w odcieniach) i odwzorowanie szczegółu. Zakłócenia elektroniczne powstające przy wzmacnianiu czułości to wszystko zabijają. Im mniejsze rejestratory (przy tej samej technologii) tym mniejsza czułość i bardziej trzeba wzmacniać sygnał. Tzw. "odszumianie" nie przywróci strat powstałych w obrazie.