Dwojeczka fajna...
Wersja do druku
Dwojeczka fajna...
przeciez pisalem, ze "mniej wiecej" :wink:
Teraz patrząc na zdjęcie 4 z pierwszej wrzutki i 1 z drugiej wiem o co chodziło Thomasso. Będę uważać następnym razem.
Niestety wiem, że widownia i słupki z taśmą nie robią najlepszego tła. Jednak jeszcze nie jestm na tyle biegła, żeby dokładnie zaznaczać 1 plan. Dlatego na razie wolę zostawić jak jest niż zrobić "badziewie".
A takie pytanko. Hmmm dla mnie (z tego co zrozumiałam) jest to funkcja zamrażania obiekty?!?!. Chodzi o to że tło jest rozmazane a np poruszający się pojazd ostry. Na pewno potrzebne odpowiednie ustawienia ale czy trzeba mieć do tego (dodatkowo) specjalny obiektyw, który posiada funkcję śledzenia?.
Jakiejs wielkiej magii w tym nie ma. Obiekyw specjalny tez nie jest potrzebny.
Trzeba sie nauczyc >panoramowac<. Po prostu rownomiernie sledzic, utrzymywac ruchomy obiekt (tu motory) w danym, jednym punkcie kadru. Wtedy pstrykajac (i majac dobrany odpowiedni czas migawki) dostaniesz obiekt zamrozony w ruchu, ostry i wyrazny, a tlo, ktore tu jest ruchome, sie rozmyje.
Na pewno trzeba troche potrenowac. :)
Tomek
Dzięki za odpowiedź. Czas poczytać na ten temat i nie tylko ten. Oraz pobawić się "w naukę" obrabiania zdjęć :D
Jakiś czas myślałam czy wrzucić następne zdjęcia. Ogólnie była to taka mała sesyjka z bardzo ruchliwą i niezmiernie uroczą Tośką.
Zdaje sobie sprawę, że zdjęcia będą za ciemne (i do tego z cieniem) ale oświetlenie wieczorne w mieszkaniu nie sprzyjało do robinia zdjęć bez lampy, a palmy zewnętrznej jeszcze nie posiadam.
Obróbkę "jakąś" zrobiłam. Pisząc jakąś mam na myśli moje możliwości edytorskie.
To moze znowu ja :)
Jakby tu zaczac. To sa zdjecia tzw. "do albumu". Dla Ciebie one sa wiele warte ze wzgledu na wiez emocjonalna z obiektem fotografii (zapewne). Dla zwyklego ogladacza przechodzacego obok.. zwykle pstryki. Technicznie.. lekko nieostre, choc w przypadku dzieciaka taka delikatna "miekkosc" akurat mi pasuje. Kolory ok, delikatnie za ciemne jak zauwazylas. Co do cieni - na wbudowana lampe nic nie poradzisz. No mozna niby kombinowac cos ze specjalnym dyfuzorem, ktory odbije swiatlo w sufit i rozproszy, ale to taka prowizorka raczej. Lepiej kupic jednak lampe zewnetrzna. Jakkolwiek jesli to i tak sa zdjecia "do albumu" to moze byc :)
Co do drugiego. Kompozycja nienajszczesliwsza. Teoretycznie dziecko w dobrych punktach kadru, ale znow jest cos nie tak. Nie uwazasz?
Popatrz, w ktora strone skierowany jest wzrok malucha. W takim wypadku lepiej byloby jakby maluch byl na lewej stronie kadru, a po prawej wolna przestrzen... tak by byla swego rodzaju ciaglosc spojrzenia - zachowanie kierunku wektora i zwrotu ;-)
Tom
No i właśnie to mi chodziło. Dzięki :).
A co do emocji :). Z tym dzieckiem nie łączy mnie nic :).
A co do zdjęć. To dla mnie jako nie "wparwionej" nie są to do końca zdjęcia do albumu. Dlatego też postanowiłam je tu wrzucić aby posłuchać rad i następnym razem do nich się zastosować.
Co do ostrości to ... znów przyznaje się bez bicia zapomniałam po zmniejszeniu wyostrzyć :(.
Ale tak czy inaczej widzę, że w portretach nie mam co szukać. Może jednak skupię się na crossie ;)