Cytat:
Zamieszczone przez chomsky
- mam na mysli pierwszy link. Pozy tej panienki burdelowate, mam wrazenie momentami, ze chciala sie podmyc. przepraszam za skojarzenie. Nimnul- to jakies targi byly?
czesc.Ch.
Zdadzam się całkowicie z tym stwierdzeniem. Od samego początku coś mnie bolało w tych fotach i strasznie mi niepasowało do sukni ślubnej. Chomsky od razu to dostrzegł swoim fachowym okiem - i bardzo dobrze że podkreślił ten problem autentycznej - cytuję "zdziry". Każdy znający się deczko na układzie sceny zauważy tylko takie skojarzenie. Jaki wniosek nam się nasuwa ? Nie wolno w sukni słubnej robić ujęć bez wyobrażni, a jeśli tak - to schować głeboko do szuflady i niepokazywać nigdy swoim dzieciom gdy dorosną. A mówienie o rozgrzewce i zdjęciach próbnych tymbardziej deklasuje fotografika jako ewentualnego wykonawcę moich ślubnych zdjęć...
Jeśli ktokolwiek czuje się urażony i uważa że jest inaczej - to znaczy że jestem kompletnie pozbawiony estetyki. Przepraszam...