-
niezła historia... włos na głowie się jeży :shock:
I właśnie dlatego Excel jestem za podziałem katalogu "ocena zdjęć" na dwa zbiory, gdzie będą w miarę czyste zdjęcia z aparatu i te dowolnie obrobione. Świetnie zobrazowałeś na czym polega przedstawienie zdjęcia nie poprawionego...
Zgadzam się też z Nurkiem który wspomniał, że taki podział może być trudny, ale uważam, że jak już fizycznie będzie miejsce, to będzie można ustalać co ma się w środku znaleźć i przykleić temat w którym wspólnie wpracujemy jakąś jedną słuszną drogę.
Też źle nie oceniam zdjęć zretuszowanych, nie są gorsze, stanowią dla mnie oddzielną kategorię.
Czołem!
-
ruszylo...
-
specjalnie uchyliłem się od jakiejkolwiek oceny... myślę, że przeceniasz moje możliwości interpretacji - chociaż mam zwykle swoje odczucia.
Obie fotografie są bardzo naturalne, obie przedstawiają w bardzo naturalny sposób człowieka przy pracy, przy gotowaniu, człowieka który aż promieniuje wewnętrzną radością. Mi oczywiście bardziej odpowiada zdjecie wyprostowana, ale na nim nie ma tego otwartego uśmiechu który jest na pierwszym.
Jakakolwiek ingerencja w te zdjęcia, ze względu na prostotę i szczerość przedstawionej osoby byłaby poprostu nietaktem i zdjęcia by straciły na swojej wyrazistości.
dobranoc :)
ps szkoda, że nie możesz excel opowiedzieć tej niecodziennej historii, bo historia jest czasami równie ważna jak samo zdjęcie...