-
Zdjęcia moim zdaniem są świetne. Miarą tego jest dla mnie to, że się nad nimi zatrzymuję. I nie jest to związane z upodobaniami (jednak preferuję totalnie inny typ urody kobiecej - Monica Belluci, ech...) czy też innymi sprawami nie związanymi stricte z fotografią. Podobnie jak Epicure odbieram po prostu te zdjecia jako zapis czasów, tego środowiska.
Osobiście zaś nie ukrywam tego, że od dłuższego czasu (jeszcze jak malowałem) chodzi za mną sesja z bardzo szczupłą - by nie powiedzieć chudą - modelką. Uważam bowiem że gra świateł i cieni na takiej osobie jest po prostu fascynująca. Tam się tyle dzieje!
-
Jak to u ruskich.Walki psow,durne wystawy i.....Fotki nie warte strony w necie.
-
Jak zwykle ile osob, tyle opinii ;)
Jednak zamieszczane tam nagie fotki dzieciaków w towarzystwie nagiej dorosłej (lub odwrotnie) z naturalnością mają niewiele wspólnego :roll:
Poza tym chomsky ma rację, jest dużo fotek młodych chłopców a akty dziewczęce są raczej chlopięce niż dziewczęce. Z paroma wyjątkami.
Coś w tym jest...
Generalnie podzielam zdanie Rafała, fotografie nagich dzieci widzę tylko w albumach ich rodziców w trakcie niewinnej zabawy a nie na wystawach i w portfoliach, lubiących szokować publikę, "artystów".