Dziękuję jeszcze raz :)
Kropelek chwilowo nie będę pokazywac, żeby nie zamęczac. Zapraszam do obejrzenia dzisiejszych prac, w których kwiaty odbijają się w szklanych ozdobach :)
Wersja do druku
Dziękuję jeszcze raz :)
Kropelek chwilowo nie będę pokazywac, żeby nie zamęczac. Zapraszam do obejrzenia dzisiejszych prac, w których kwiaty odbijają się w szklanych ozdobach :)
Kropelki podobały mi się bardziej. Jednak z tych najlepsza 9 i 11 ;)
Zgadzam się z igorrą:grin: 9 i 11 najlepsze...
Dziękuję za odwiedziny :)
Chcę pokazac kilka zdjęc z wyjazdu na Ukrainę...tam jest bieda po prostu. W pierwszym mieście Żółkiew musieliśmy się prawie opędzac od dzieci żebrzących "o drobne". Lwów, miasto o bogatej historii było brudne, zniszczone. Przykro bylo patrzec. Ale w światyniach jest przepych i bogactwo. A przed nimi żebracy. Czytałam, że jest to "zawód", na który nie każdy może uzyskac tam pozwolenie.
Można dodac tylko pięc zdjęc...
Jestem pod wrażeniem twoich zdjęć! Szczególnie urzekły mnie krople na kwiatach.
Zdjęcia z Ukrainy podobają mi sie wybiorczo ale na uwagę zasługuje mężczyzna z papierosem w ustach. Mam 2 pytania:
Jak uzyskujesz takie czarne tło na kilku pierwszych zdjęciach i jak sie robi takie piekne kropelki? :)
nostar- dobre pytania ;)
Już odpowiadam. Tło na zdjęciach w oryginale nie jest czarne. Jest ciemne, ale nie czarne. Efekt taki jaki widac na zdjęciu uzyskuję pracując w poziomach w PS. A kropelki robię przy pomocy Raynoxa DCR-250. Ciągle też zmieniam iso na takie, przy którym aparat szybko i bez trudu łapie ostrośc. Ważne przy tym jest swiatło. Musi byc ostre, południowe. Kropelki uwielbiają takie swiatlo :) Kwiaty muszą miec bardzo gładkie powierzchnie, a kropelka nie może byc na nie wlana. Ona po prostu musi się odkleic od zakraplacza. Nakładam je na kwiat. A potem szukam w nich odbicia. I to chyba wszystko. Dodam jeszcze, że tego trzeba się po prostu praktycznie nauczyc :)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
I jeszcze malutkie dopowiedzenie...idealne kropelki będą wtedy, gdy na zdjęciu nie będzie widac malutkich przepaleń od słońca. Jeszcze nie doszłam do tego etapu. Ale cwiczę...:)