Całe szczęście, nie lubię być dziabany niesterylizowanym nożem. :cry::shock:
Też tak mi się wydaje, ale Rubikon (czytaj- Wartę) przekroczyłem (po moście). :wink:
Drugą stronę zobaczyłem (już się nie boję). :shock:
Pozostała część trzecia - zwycięstwo, ale nie mam na nie wpływu. :evil:
O tym zadecyduje " Loża Prześmiewców ". :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

