Też pamiętam i łza w oku się kręci na ich wspomnienie :) Fakt, donosów może mniej, ale głównie z tego powodu, że inwigilacja nam się przepięknie rozwinęła i donosy utraciły swoje znaczenie :)
Wersja do druku
Też pamiętam i łza w oku się kręci na ich wspomnienie :) Fakt, donosów może mniej, ale głównie z tego powodu, że inwigilacja nam się przepięknie rozwinęła i donosy utraciły swoje znaczenie :)
Przekroczyliśmy 20 głosujących więc będzie przeciek:). Sytuacja podobna jak wcześniej, praca na prowadzeniu utrzymuje dystans. Na drugiem miejscu 4 prace, na trzecim 2 prace. Bez głosu jeszcze są 3 prace.
Edit: aktualizacja - bez głosu już tylko 2 prace.
To w zasadzie można kończyć, punkty rozdzielone... :)
Żarty, żartami:), ale serio rozpatruję skrócenie terminu głosowania do 3 dni (w tej edycji oczywiście termin pozostaje wcześniej ustalony).
Może w następnej edycji zrobimy 3 dni na głosowanie, jeśli jednak frekwencja głosujących nie przekroczy 20 osób, a lepiej 25 do 30:), wówczas wrócimy do 5 dni na głosowanie. Co o tym sądzicie ?:)
5 na obróbkę, 3 na głosowanie i nie boimy się Jacka i jego pomysłów :)
Jestem za trzema dniami. Strasznie się dłuży oczekiwanie na wynik :)
Dłużenie się można przeżyć. Bardziej martwi mnie, że Jacek chce nam wyrwać z życiorysu pół roku. Cykl ośmiodniowy daje szansę na zrealizowanie naszych planów w pozostałe pół roku.
Na obróbkę nie będę zmieniał i zostanie 7 dni. Dobrze, aby jeden weekend był. Nie każdy ma czas w tygodniu. Z głosowaniem można spróbować tych 3 dni. Dobrze jakby jeszcze z kilku uczestników popRAWki się wypowiedziało w tym temacie.
5 to weekend + trzy dni dla nudzących się w pracy... ;)
Na razie zostajemy przy 7 dniach na obróbkę.
Nikt nikomu nic nie wyrwie:). Najwyżej dwa konkursy będą się toczyć równolegle, o czym zresztą już pisałem:
Czekam jeszcze na wypowiedzi uczestników popRAWki co sądzą, aby na próbę skrócić w następnej edycji termin na głosowanie do 3 dni.