Dziękuję. Wyciągnąłem rdzę z tej tablicy jak kiedyś pokazywałeś. Twoja szkoła - dzięki jeszcze raz :)
Wersja do druku
I ostatnie już zdjęcia z cmentarza w Stróżówce.
1198. Załącznik 112835
1199. Załącznik 112836
1200. Załącznik 112837
1201. Załącznik 112838
1202. Załącznik 112839
Człowiek na cmentarzu dopiero czuje, że żyje...
Te kikuty drzew i gałęzi w jakiś*sposób budują*odpowiedni nastrój tego miejsca. Znicze - szkoda, że nikomu nie przychodzi kłaść*takich w starym stylu, na glinianym spodeczku. Nie dość, że bardziej ekologiczne to i bardziej wpisują*się*w estetykę*takich miejsc.
Nikt nie będzie przynosił glinianego spodeczka z domu, na niejednokrotnie bezimienny lub co gorsza na grób naszego wroga.
Jedynym wyjściem byłoby sprzedawanie ich w komplecie ze zniczami ale mogłoby to spotkać się ze sprzeciwem kupujących znicze.
I tak dobrze, że to znicze a nie "gołe" świeczki.
Bardzo ładne kadry ze Stróżówki. Ciepłe kolory zachodu dodają wiele uroku tym zdjęciom.
Sprawy sie maja nastepujaco:
Zdjecia,1,2,3 to Rotunda maj 1983/gosciu ma rozmyta twarz,gdyz ostatnio Go widzialem 1983 i nie wiem czy sobie zyczy publikacji/.Tak w ogole to nas zaprowadzil na Rotunde.
Dolaczam:4,5 to cerkiew i otoczenie w okolicach przel.Pulaskiego.Stan maj 1983
Zdjecia 6,7 cmentarz na przel.Malostowskiej.Stan maj 1983
1Załącznik 113005
2Załącznik 113007
3Załącznik 113008
4Załącznik 113009
5Załącznik 113011
6Załącznik 113012
7Załącznik 113013
Hej :)
Nie jestem w stanie odnieść się do tych zdjęć (Rotunda). Są rzeczywiście bardzo stare, choć prawdopodobnie to jest to.
Faktem jest, że przez długie, długie lata nikt o tych cmentarzach nie pamiętał. A może i zgody politycznej nie było ?
Ostatnie zdjęcia są faktycznie z Przełęczy Małastowskiej. Aktualnie to wygląda tak:
Załącznik 113018
Na samej Magurze Małastowskiej to są trzy cmentarze wojenne. Wspomniany na przełęczy,
kolejny na samym szczycie: http://bodzio.dug.net.pl/magura2.htm
i kolejny na zboczu, jak się schodzi w kierunku Przysłupia: http://bodzio.dug.net.pl/kamienny.htm
Bogdan, te Twoje okolice są niesamowicie poszkodowane przez tę pierwszą wojnę światową - miejsc pochówku bez liku... Na szczęście miejscom tym i ich lokatorom po wsze czasy oddano należny szacunek.
Pamięć o nich niech przypomina o bezsensie wieloletnich bijatyk na zamówienie odległych dowódców i skali cierpienia i ofiary życia tych panów współobywateli.
To ważne w chwili odradzania się wielkoruskiego militaryzmu i odczyniania dziś nad Ukrainą podobnych do ówczesnych praktyk.
Patrząc na to co się dzieje, wcale nie mam pewności, że ktokolwiek na Wschodzie i Zachodzie wyciągnął wnioski z historii XX wieku.