Obudziłaś wspomnienia z dzieciństwa :roll: Przypomniało mi się, że jako dziecko (był to rok `79, może `80) pojechałam z rodzicami do Budapesztu. Ciocia (rodowyta węgerka) zbrała mnie do Vidan Parku i między innymi kupiła balona - zajączka. Ehhhh, co to była za radocha:grin:
P.S. I wiesz co? Poszukam jakieś zdięcie, zeskanuję i wkleję w moim wątku z dedykacją :mrgreen:

