Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
slaszysz, tu https://forum.olympusclub.pl/threads...l=1#post770925 sam sobie zaprzeczesz - Toje obie wypowiedzi sobie wzajemnie przeczą. Radzę dłużej pomyśleć na tym przykładem
---------- Post dodany o 17:57 ---------- Poprzedni post był o 17:48 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
mój komentarz moim medium do powyższego>
perspektywa ołówkowa kadru cropa 2.0 w kadrze ogniskowej normalnej kartki A3
Moje kilkuletnie dziecko przyparte do muru merytorycznymi przykładami reaguje dokładnie w ten sam sposób. Pocieszam się tym, że ma jeszcze czas aby z czegoś takiego wyrosnąć. :mrgreen:
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
tymczasowy_
Moje kilkuletnie dziecko przyparte do muru merytorycznymi przykładami...
biedne dziecko:shock:
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Czytam ostatnie 5, czy 6 komentarzy. Temat wątku jest następujący:
„O perspektywie, ogniskowej i takie tam”.
Większa część komentarzy jest poświęcona „takie tam”, czyli narzekaniom oraz błądzeniem po tematach około perspektywy. Mniejszość komentatorów trzyma się tematu „perspektywa”.
Komentatorzy prezentują następujące poglądy:
1. Obraz w aparacie fotograficznym jest rysowany wg praw tzw. rzutu perspektywicznego, niezależnie od ogniskowej użytego obiektywu.
2. Ogniskowa obiektywu jest związana z kątem widzenia obiektywu. Obiektyw o krótszej ogniskowej wycina z przestrzeni i przekłada na obraz płaski szeroki kąt bryłowy. Obiektyw o długiej ogniskowej wycina z przestrzeni wąski kąt bryłowy.
Obraz z obiektywu tele jest zawarty w obrazie z obiektywu wide.
Część komentatorów nie zgadza się z tym ostatnim. Mają prawo. Z małą uwagą, niepotrzebne są wycieczki ad personam.
3. Fotografia jest rzemiosłem lub sztuką. W tych dziedzinach najważniejsza jest praktyka. Na samej teorii daleko się nie zajedzie. Niemniej jednak fotografia podobnie jak architektura, to sztuka bardzo ściśle związana z techniką, bez chociażby szczypty teorii również daleko się nie zajedzie.
4. Terminu „perspektywa” używa się w fotografii nie tylko w znaczeniu ścisłym – rzutu perspektywicznego, lecz także, jak napisał jeden z użytkowników, w znaczeniach żargonowych, np.:
a) perspektywę utożsamia się z kątem widzenia obiektywu;
b) perspektywę utożsamia się z odległością od obiektu (sceny, przedmiotu) fotografowanego. Z daleka jest tak, z bliska – inaczej.
c) perspektywę utożsamia się z kątem nachylenia osi obiektywu do fotografowanej sceny (obiektu, modela) - z dołu, z góry - perspektywa żabia, ptasia.
5. Wszystkie te żargonowe określenia są w obiegu, w użyciu i spełniają swoja rolę w komunikowaniu się między fotografami, ale dobrze jest jeżeli fotograf ma świadomość, że pierwotne, najważniejsze znaczenie słowa perspektywa, to jest sposób odwzorowania przestrzeni na płaszczyźnie.
Sposób ten w przypadku fotografii jest pozornie inny dla obiektywy szerokokątnego niż dla obiektywu tele. I nic na to nie poradzimy, bo tak widzi oko, szczególnie, jeśli na zdjęciu są linie zbieżne podkreślające perspektywę. Zarówno dla laika, jak i dla żargonowca jest to inna perspektywa. Dla fotografa ścisłowca jest to ta sama perspektywa, tylko w różnych kątach pokazana. W szerokim kącie jest jej jakby więcej.
6. Moim zdaniem dla ścisłości dyskusji jako perspektywę należy przyjąć rzut środkowy (perspektywiczny), a wszystkie inne żargony są również dopuszczalne, z tym, że nie należy ich rozumieć literalnie i przekładać bez wyrażenia zastrzeżeń, czy uwag wyjaśniających, na rzut perspektywiczny.
Pzdr, TJ
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
biedne dziecko:shock:
Wg. mnie lepiej być biednym w dzieciństwie, a bogatym w dorosłym życiu ... ale jak ktoś uważa inaczej, to jego sprawa, mi tam nic do tego.
Co do uwag T. J. to widać, że każdy ma swój (najlepiej aby był to swój WŁASNY) pogląd na zagadnienie "perspektywy". I najważniejsze aby pogląd ten nie wpływał negatywnie na działalność fotograficzną. Bo mnie zastanawia jedno: dysproporcja w fotograficznych przykładach potwierdzających taką czy inną teorię :wink:
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Parę uwag do "tymczasowy_":
1. Jeśli komuś wytykasz, że sam sobie przeczy to może wskazuj wprost te niekonsekwencje bo może nie każdy łapie o co Tobie chodzi.
2. Jeśli chcesz aby ktoś odpowiedział na Twoje pytanie to je powtarzaj. Raz, drugi, trzeci.
Nie każdy musi pamiętać, o które pytanie chodzi a nie każdemu się chce cofać 5, 10 stron by odnaleźć (i tak nie mając pewności czy o te czy inne chodzi)
A cała ta dyskusja zaczęła się głównie od Twoich słów:
"Podchodząc i odchodząc od obiektu zmieniam kadr, nie perspektywę. Prespektywa zależy wyłącznie od ogniskowej, a tak właściwie od kąta widzenia obiektywu."
Na zdjęciach "dziewczyna w hali" i animacji "faraon" następuje ZMIANA PERSPEKTYWY (i w sumie to i kadru bo zmienia sie tło)
bo ZMIENIŁA SIĘ ODLEGŁOŚĆ fotografa od obiektu
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
Parę uwag do "tymczasowy_":
A cała ta dyskusja zaczęła się głównie od Twoich słów:
"Podchodząc i odchodząc od obiektu zmieniam kadr, nie perspektywę. Prespektywa zależy wyłącznie od ogniskowej, a tak właściwie od kąta widzenia obiektywu."
Na zdjęciach "dziewczyna w hali" i animacji "faraon" następuje ZMIANA PERSPEKTYWY (i w sumie to i kadru bo zmienia sie tło)
bo ZMIENIŁA SIĘ ODLEGŁOŚĆ fotografa od obiektu
Niektórzy i tak się już przez te 27 stron wątku pogubili o co chodzi. A najbardziej tymczasowy stwierdzeniem, które tę dyskusję rozpętało. Ale ok, ja już to zostawiam. Jak pisałem, można być fotografem i nie przejmować się takimi bzdetami, nawet profi ślubnym. W końcu liczy się zadowolenie panny młodej a jej wielki nos raczej tego nie gwarantuje.
A to, że niektórzy odkryli prawo z którego "wynika", że nie zmieniając pozycji od obiektu tylko ogniskową, ciągle mają taki sam kadr powinno gwarantować im nie tylko medal ale również nagrodę Nobla z fizyki.
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Mała uwaga co do przykładu z głowa Nefretete
Autor przykładu napisał:
„Poniżej dwa portrety głowy Nefretete. Pierwszy zrobiony z bliska obiektywem o ogniskowej 35 mm i drugi z większej odległości teleobiektywem (tu o ogniskowej 180 mm). Komentarz zbyteczny. Jasne jest, że tylko ta druga opcja jest poprawna.”
Z tekstu wynika (również z obu zdjęć), że są to portrety wykonane w różnych odległościach obiektywami o różnych ogniskowych.
Ten pokaz w najmniejszym stopniu nie podważa praw rzutu perspektywicznego.
Podstawowa, popularna zasada mówi, ze zdjęcie z tele jest wycinkiem ze zdjęcia z obiektywem wide.
Oczywiście przy spełnionym założeniu, że oba zdjęcia są wykonane z tego samego punktu.
Fotki wykonane z różnych odległości i to tak dobranych, aby zachować tę samą skalę nie są przykładem na nic. Pokazują tylko, że w obu przypadkach przedmiot jest sfotografowany obiektywami o różnych ogniskowych czyli jest jest widziany pod innym kątem.
Zasada „wycinka tele z wide” dotyczy tylko i wyłącznie fotografowania obiektywami wide i tele scen (planów) z tej samej odległości.
Reguła zmiany odwzorowania perspektywicznego przez zmianę odległości i ogniskowej jest z punktu widzenia geometrii odwzorowania niesłuszna, bo prawa odwzorowania się nie zmieniają, jeśli podejdziemy bliżej lub odejdziemy dalej z obiektywem stałką, jak i z obiektywami o różnych ogniskowych.
Zmienia się tylko wycinek kątowy przestrzeni.
Mamy dwie zmienne – odległość od przedmiotu oraz długość ogniskowej, doświadczenie wykonane w takich warunkach nie jest żadnym dowodem na nieprawdziwość reguły „obraz z tele jest wycinkiem z obrazu wide”.
To co się zmienia w tym „fałszywym” (na okoliczność reguły) doświadczeniu, to są dwa parametry:
1) Ogniskowa - kąt widzenia obiektywu, który wycina inny kąt z przestrzeni, co daje pozorną zmianę perspektywy.
2) Odległość.
Wykonanie dwóch zdjęć obiektywami o różnych ogniskowych i z różnej odległości w niczym nie narusza zasady „wycinka tele z wide” ponieważ ta obowiązuje tylko i wyłącznie dla fotografowania z jednego miejsca (obiektów nieruchomych oczywiście).
Autor przykładów z fontanną nazywa zmianą perspektywy ujmowanie sceny z różnych odległości. I rzeczywiście otrzymuje różne obrazy.
Nieściśle biorąc – otrzymujemy obrazy o „różnych perspektywach”, inaczej wyglądające z pewnością. Dlatego nieraz się mówi, że, gdy bliżej podejdziemy, to uzyskam inną „perspektywę”.
Tylko należy moim zdaniem pamiętać w kręgu fotografów zaawansowanych, że nie narusza w niczym to praw rzutowania perspektywicznego, a różnica wynika jedynie z innych kątów widzenia przez obiektyw poszczególnych elementów, przede wszystkim linii równoległych rozmieszczonych w przestrzeni. Prawa rzutowania perspektywicznego są niezmienne.
Fotografując dom z pewnego oddalenia, z obiektywem skierowanym prostopadle do ścian nie otrzymamy prawie żadnych oznak perspektywy, a podchodząc bliżej i kierując obiektyw ukośnie w górę, otrzymamy piękne zbieżności.
Jest to popularny przykład na „zmianę perspektywy„. Lecz to nie jest przykład na inne odwzorowanie perspektywiczne realizowane przez obiektyw, a tylko wprowadzenie do obrazu zbieżności (a także przerysowań) poprzez ustawienie aparatu pod innym kątem do linii równoległych w kadrze.
Pzdr, TJ
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
A cała ta dyskusja zaczęła się głównie od Twoich słów:
"Podchodząc i odchodząc od obiektu zmieniam kadr, nie perspektywę. Prespektywa zależy wyłącznie od ogniskowej, a tak właściwie od kąta widzenia obiektywu."
Mylisz się, wielokrotnnie pisałem, że zaczeło się od wypowiedzi:
Cytat:
Zamieszczone przez tymczasowy_
Cytat:
Zamieszczone przez TOKIN
... nie muszę tak jak Ty włazić fotografowanemu do gardła. Jak odległość będzie kilka metrów, to GO wcale nie będzie mała, będzie w sam raz.
Kręcąc tylko zoomem zmieniasz perspektywę kadru ... ale kto by patrzył na takie drobnostki, nie?
Reszta, jest konsekwencją niezrozumienia powyższego przez Inkognito (i innych oponentów) i prowadzenia dyskusji bez wcześniejszej definicji pojęć.
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
Jeśli chcesz aby ktoś odpowiedział na Twoje pytanie to je powtarzaj. Raz, drugi, trzeci.
A co ja robię?
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
Nie każdy musi pamiętać, o które pytanie chodzi a nie każdemu się chce cofać 5, 10 stron by odnaleźć (i tak nie mając pewności czy o te czy inne chodzi)
Jeśli ten "nie każdy" nie chce wszystkiego dokładnie czytać, to jaki jest jego cel w dyskusji?
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
Na zdjęciach animacji "faraon" następuje ZMIANA PERSPEKTYWY [...] bo ZMIENIŁA SIĘ ODLEGŁOŚĆ fotografa od obiektu
Jesteś tego pewien na 100%? Dasz swoją głowę?
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Temat sie slicznie rozwija.To moze w temacie wprowadzmy Punkt zbiegu w perspektywie,narazie jeden,zeby latwiej bylo.Pozniej porownajmy go z tym w PS od wersji 4
Bedzie sezon drugi w tym serialu.
Poogladajmy http://www.3doro.de/persp/persp1-pl.htm (po polsku)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Mirek,
odbiegasz od tematu.
Odpowiedzi na pytanie, co fotografowie rozumieją przez perspktywę już padły. Jest jedna interpretacja ścisła - fizyczna, geometryczna (rzut środkowy) i kilka interpretacji potocznych, żargonowych.
W takim razie, o jakie rozumienie perspektywy Twoim zdaniem tu chodzi? O tę ścisłą - rzut środkowy?
Jeśli tego sobie nie wyjaśnimy, to będziemy sie błąkać po bezdrożach dywagacji.
Pzdr, TJ