kurde lecisz z fotami, piękne widoki i niezapomniana przygoda, będziesz faktycznie miał co wspominać.
Wersja do druku
kurde lecisz z fotami, piękne widoki i niezapomniana przygoda, będziesz faktycznie miał co wspominać.
Piekne krajobrazy a kozice maja gdzie skakac :-)
ech ładnie tam... i pomyśleć że mogłam tam jechać ze 3 tyg temu :(
nadrobi się.. kiedyś ;)
a kozice faktycznie mocne..
ja bym spieprzała - pytanie tylko gdzie ;)
Dzięki za odwiedziny :grin:
Szlak bardzo fajny, mało wymagający jeśli się nie ma lęku wysokości (galeryjki na grani). Turystów rano malutko, w powrotnej drodze już więcej ale nie przypominało to w niczym tego co się działo 2 tygodnie wcześniej nad Morskim Okiem, spokojnie można się wybrać nawet w wakacyjny weekend (najlepiej wyruszyć o świcie :grin:).
Jeszcze sprostowanie odnośnie fotki 561 - nad schroniskiem to nie Kozi Szczyt (ten jest bardziej w prawo, niewidoczny z tej perspektywy) a Jastrzębia Turnia.
w sobotę będzie ładna pogoda :grin:, choć niektórzy mówią, że pioruny mogą świecić (lepiej wyjść wcześnie na wszelki wypadek).
gdzie się da, zawsze to lepiej mieć rogi w d. niż w bebechach :mrgreen:
Jeszcze parę fot zostało z jagnięcej grani, ale to za kilka dni. Na razie wyjazd służbowy a jak dobrze pójdzie to Taterki w powrotnej drodze:grin:
Dobrze to określiłeś :grin:, taka większa Babia (2452m) :mrgreen:.
Co do turystów to luzik. Wyszedłem tuż przed piątą, na szczycie byłem samiutki tuż po dziewiątej. Czterech sprinterów wyprzedziło mnie po drodze, wyszło ze mną z parkingu trzech polaków ale zaginęli gdzieś na szlaku :shock:. Co ciekawe z dwadzieścia kilka osób spotkałem wracających - musieli nocować na górze lub wyjść w nocy (pewnie na wschód słońca). Wkrótce na szczycie pojawili się kolejni turyści - początkowo jedna Słowaczka i sami Polacy, potem przybywało już więcej Słowaków, kilkanaście osób przebywało cały czas na szczycie. Powrót też spokojnie. Rano cieplutko, potem chłodny, lekki wiatr - warunki do łażenia idealne :grin:
No to jesteś usprawiedliwiona :grin:
Niebezpiecznie z tymi sprinterami jest przy schodzeniu, teraz ostatnio, ja bym jednego wywalił ze szlaku - chciał mnie ominąć bez żadnego ostrzeżenia, a ja akurat dałem kroka w bok... dobrze że miał refleks i miejsce chybnąć się bokiem. Powinni sę jakieś dzwonki przywiązywać do szyi żeby ich było słychać z daleka :) . Wschód słońca może na Sławkowskim wyglądać interesująco, ale w nocy to bym tam nie szedł :mrgreen: , można się bardzo łatwo zgubić.... coś wiem o tym, bo my tam we mgle pobłądzili z lekka w zeszłym roku :)
Fajny spacerek :) , kolejką zjechałeś ?
Z tym zgubieniem to wierzę, w słoneczny dzień trzeba było wzrok wytężać aby znaleźć wśród tych głazów dalszą część szlaku.
Kolejką nie zjeżdżałem, wszystko z buta. Widziałem jak zjeżdżali na czymś takim :shock::
Załącznik 154327
Trzeba było uważać aby nie zginąć pod kołami :roll:
Wróćmy jeszcze do Jagnięcego. Dalej idziemy z Przełęczy Kołowej w kierunku szczytu.  W chodząc na przełęcz otwierają się widoki na północną stronę Tatr Wysokich , a z drugiej strony Tatr Bielskich. Szlak trudniejszy niż wcześniej, raczej nie dla turystów z lękiem wysokości - przepaściaste galeryjki.
588.
Załącznik 154364
589.
Załącznik 154367
590.
Załącznik 154365
591.
Załącznik 154366
592.
Załącznik 154368
593.
Załącznik 154369
Pięknie :) , jakieś "skrzydełko" i można by polatać.
Ale bosko :) Tak by człek pacył i pacył... gadam jak stary góral :mrgreen:
a ja też sobie popatrzyłem, widoki cudne :)
Latali wczoraj nad Gerlachem.
Załącznik 154385
594. Fajna przepaść :). Skoczyć, nie skoczyć - oto jest pytanie :roll:
Załącznik 154386
595. Jak masz cykora to ja Ci pomogę :mrgreen:
Załącznik 154387
596. Ojć :shock:, cóż ja narobiłam :roll:
Załącznik 154388
Rewelacja :D
kozice lubie oglądać :)
Fotografia dla niezdecydowanych.
one nie potrzebują badań lekarskich powyżej 3 m:grin:
Piękne zdjęcia z eskapady, a przygoda z kozłem mrożąca krew w żyłach :)
Kozice rewelacja :-) Marzy mi się takie spotkanie :-)
Z przyjemnoscia ogladam..kiedys tam bylem:Kolowy Szczyt,tez.
Chętnym spotkania z kozicami polecam ten szlak, tyle kóz i to tak oswojonych co w Dolinie Jagnięcej i pod Kozią Turnią jeszcze nie widziałem :grin:
Widziałem ścieżkę w tym kierunku, nie powiem żeby nie korciła :grin:
Zaczynam zastanawiać się nad nawigacją GPS, z tymi szlakami i pogodą różnie bywa.
Docieramy na Jagnięcy Szczyt (2230 m.n.p.), najbardziej na północny wschód wysunięty masyw grani głównej Tatr Wysokich.
597. Niektórzy chyba przyszli się tu opalać :shock:
Załącznik 154607
598. Wypatrując kolegę Robtora ale chyba zszedł chwilkę wcześniej. Na kropie z 300mm widać niemały tłumek na Rysach :lol:
Załącznik 154606
599. Panorama Tatr Bielskich (klikać ile wlezie :grin:)
Załącznik 154605
Od lewej 5 szczytów: Murań (Muráň), Nowy Wierch (Nový vrch), najwyższy szczyt Tatr Bielskich - Hawrań (Havran), Płaczliwa Skała (Ždiarska vidla), Szalony Wierch (Hlúpy vrch), pod nami Kudłaty Dział :lol:
Piękne widoki. :mrgreen:
Sory, że nie odniosę się do poszczególnych zdjęć, bo po prostu się nie da. Bo jak wszystko się podoba, to za dużo pisania :-) Zazdroszczę widoczków.
Piekna panorama.