Jak czytam "Pieniny " to moje wspomnienia wracają do salamandry którą udało mi się uchwycić na zdjęciu. Ale to dłuższa opowieść a nie wiem czy mogę w tym pięknym wątku zaśmiecać tekstem bez zdjęć.
Wersja do druku
Byłem tam dzisiaj :grin:, tak w ramach poprawy kondycji pętla z Białej Wody przez Wysoką. Prognoza pogody znowu się sprawdziła idealnie, tym razem niestety. Cały czas w powietrzu wisiała burza zmuszając mnie koło pierwszej do ucieczki :roll:
Skoro pojawiła się nazwa Homole to podzielę moją opinią. Ilość ludzi w wąwozie jest ogromna, do tego jeszcze uważam, że wąwóz został zeszpecony metalowymi kładkami.
Załącznik 153992
Załącznik 153993
Chociaż zostały jeszcze niedobitki drewnianych konstrukcji
Załącznik 153994
Wysoka też ma metalowe konstrukcje ale to już można przełknąć.
Na szczęście oba te obszary są niedostępne dla roweru i nie muszę tego oglądać :-)
Przez Biala Wode..na Slowacje i piwo.
O metalowych kładkach i mostkach niedawno dyskutowaliśmy. Niestety, na pęd do szpetoty nie ma lekarstwa
Z tym środkiem tygodnia ciężko się zrobiło, to tak tylko w drodze wyjątku. Na Taterki soboty zostały, może pod koniec miesiąca albo na jesień się uda.
Homole też wolałem ominąć tak z powodu mostków jak i tłumu.
Na Wysoką szła grupa kilkunastu dzieciaków ok. 10 lat. Zaczynała się burza, ktoś zaczął doradzać aby przeczekali w schronisku. Na to przewodnik: "Eeee tam, może przejdzie" i poszli dalej. A tam za chwilę lało i pioruny waliły :shock:
Prę fotek pienińskich z wczoraj:
Załącznik 154138
Załącznik 154139
Załącznik 154140
Załącznik 154141