Oczywiście :D
Oczywiście :mrgreen:
Wersja do druku
GG 118 fajne tylko nie wiem czy nie pokusilabym się na ciut więcej kontrastu na samym samochodzie. I pytanie czemu BW, kolor nie dał rady przy tym świetle?Cytat:
Zamieszczone przez ggolus
cała seria bardzo na plus podoba się relacja i spiralki z piachu także
A ja na te kolorowe, o ile wypad się udał. Mi niestety nie wypaliłani KKraków ani Katowice
118 jest w bw bo robiłem pod słońce. Nie mogłem podejść z drugiej strony samochodu bo tam przebiegała trasa OS tylko miałem dostęp od strony drzew. Wolałem zrobić tak fotę niż ryzykować bliskość pędzących samochodów. One tam rzeczywiście pędzą. Czasem grubo ponad 100 km/h. Wracając do foty, to pod słońce kolorystyka była do bani zwyczajnie, mało kontrastu i ogólny melanż. BW uratowało fotę, co więcej pokazało fajne promienie przebijające się przez chmury.
Mi Katowice wyskoczyły na chwilę tylko. Światła mało było ale coś tam jest. Pokażę, jak zakończę wrzutkę z offroadu.
---------- Post dodany o 09:45 ---------- Poprzedni post był o 09:42 ----------
Najwięcej mam kłopotu z fryzurą. trudno zapanować nad grzywką, by do oczy "nie leciała" :-)
Pustynia jest bomba. Mam jakieś pomysły na nią i trzeba się tam wybrać. Plusem jest to, ze można po niej jeździć więc ekspresowa zmiana miejscówki w czasie zachodu słońca może dać kilka fajnych fot. Tak sobie myślałem, żeby zabrać Mglisty Śląsk tam jakąś terenówką na wieczorne foty.
---------- Post dodany o 09:46 ---------- Poprzedni post był o 09:45 ----------
Ok, jesteśmy umówieni.
---------- Post dodany o 18:42 ---------- Poprzedni post był o 18:41 ----------
No kurde, bezdennie.
By zakończyć temat, ostatnia wrzuta z pustyni bo ile można oglądać auta w piachu. Ja mogę ciągle :-) W zasadzie wrzuta jest monotematyczna ale żal mi każdej z fotek by jej nie pokazać. Fascynują mnie i wręcz hipnotyzują fontanny piachu. Byłoby jeszcze kilka widowiskowych fotek ale nie miaełm czasu ni siły by drałować na pętlę OS-a.
Obiecuje, więcej piachu już w czerwcu 2015 nie będę pokazywał. :-)
GG121 - Hopa, trzy prawy, krótko lewy, cztery, pełny. Slalom między drzewami, wyjście na prostą.
Załącznik 151001
GG122 - W tych drzewach zaczaiłem się na skaczące samochody.
Załącznik 151009
GG123 - Cztery lewy na pełnym sandale.
Załącznik 151008
GG124 - Ujęcie identyczne jak poprzednie ale inny samochód. Trudno mi było wybrać.
Załącznik 151007
GG125 - Mocy nigdy nie jest zbyt wiele :-)
Załącznik 151006
GG126 - WajiDżej (YJ) z 4,0. Lekko zdłubany, około 200KM.
Załącznik 151005
GG127 - TiDżej (TJ) z takim samym silnikem.
Załącznik 151004
GG128
Załącznik 151003
GG129 - Dojazdówka, trzeba dokręcić czas na OS-ie :-)
Załącznik 151002
GG130 - Tu się odważyłem blisko podejść bo auta mocno zwalniały na tym zakręcie.
Załącznik 151010
Cudowne, piach najlepiej wyszedł chyba na 127
fajne emocje muszą towarzyszyć tym w środku :mrgreen:
To dobrze, bo chyba jeszcze będzie wrzutka z rejsu a tam jakiś piasek był... :-)
---------- Post dodany o 11:13 ---------- Poprzedni post był o 10:59 ----------
Dzięki. Popełniłem tam poważny błąd bo zbagatelizowałem sytuację. OS na pustyni był niespodzianką i zabrałem ze sobą tylko 12-50. Trzeba było zabrać tele, byłyby lepsze zdjęcia. Nie chciało mi się po kieszeniach upychać szkła...
Co do emocji to nawet jeśli tylko jesteś obserwatorem to wciąga bardzo. Uwielbiam zapach paliwa, rozgrzanych opon, nadpalonych sprzęgieł. Ogólnie rozgrzanych do granic możliwości samochodów. Potężne pojemności silników, ryk wydobywający się z wysokoprzepływowych wydechów, ziemia drży, z uszu krew płynie, wibracje zdejmują Ci skarpety... :-) Ogólnie petarda. Jak wsiadasz za fajerkę, to niezależnie, czy jest to trasa techniczna czy OS nagle się okazuje, że codzienna jazda samochodem to zupełnie coś innego niż tam. Okazuje się, ze nawet wprawni kierowcy nie bardzo dają radę z lejcami.
Największym problemem jest przezwyciężyć swoje odruchy. Np. na zdjęciu GG110 masz atak na górkę. 30% nachylenia, grząsko, mała przyczepność, mało miejsca. Rozsądek mówi jedź powoli, traf w dukt, kieruj samochodem, wyleziesz. Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości masz pod pedałem 300KM, auto wazy 2 tony, pełny sandał, lekko trzymasz kierownicę tylko drobnymi ruchami kontrując. Auto samo prowadzi. Broń Boże zdjąć nogę z pedału gazu. Odpuścisz = stoisz = nie da się ruszyć = zjeżdżasz tyłem lub wyciągarka do góry :-)
Jeszcze większe emocje, kiedy uda Ci się wsiąść na fotel pilota z wprawnym kierowcą za kółkiem. Wtedy to jest dopiero zabawa. Kilka minut na OS-ie daje adrenalinę na dwa tygodnie :-)
Kiedyś pisałem o wyścigach płaskich. Też miałem okazję powozić samochodami pucharowymi. Był czad. Wprawdzie jechałem jak Koń Rafał jednak dla mnie to był szczyt możliwości. Kiedy jednak miałem okazję zabrać się do fury na np. testowe okrążenie to była już inna bajka. Kiedyś myślałem, że dźwięki w grach komputerowych, dźwięki opon, silników, etc są nieudolnie dobierane. Dopóki nie wsiadłem z Panem Stańco do samochodu. Gwarantuję, to co słychać z głośników to idealnie dobrany dźwięk.