Przecież to jest ten sam tekst, o którym ostatnio było w wątku :roll:
Oprócz Digital Foto Video znalazłem go tez w ostatnim numerze Foto Kuriera.
Ostro jadą ;)
Wersja do druku
I tak dobrze, że tekst sponsorowany jest oznaczony jako sponsorowany. Bo spotkałem się już nawet w renomowanych gazetach jak Wiedza i Życie, czy Świat Nauki, że oznaczeń nie było żadnych, a po prostu nie dało się uwierzyć, że tekst nie jest reklamą (ograniczanie się do jednej marki przy omawianiu tematu itp., ostatnio np. spotkałem w jednej gazecie tekst reklamowy Wedla niby o czekoladzie ogólnie, ale tylko o Wedlu mówiono jaki to wspaniały).
Pan Bonecki znów w akcji: Zaczynam od portretu, Tym razem kolor i Tym razem fascynacja - pracą matrycy pod słońce.
Swoja drogą, puszka nie jest zła a facet pewnie dostaje za to niezłą kasę ;)
Ostatnio na IRCu namówili mnie bym włączył Polsat. Tam w jakimś programie pani za 30 kPLN powiedziała do szerokiej publiczności tej stacji, że nie ma mężczyzny, którego by nie zdradziła (a kamera pokazywała rogatego męża). Za 70kPLN pani przyznała się, że brała pieniądze za milczenie od żonatego kochanka. Ech, nie chciał bym być w skórze tego mężczyzny następnego dnia w pracy.
Jest kryzys i nie wiesz ile kosztuje takie przywiązanie do marki. Może wcale nie dużo?
Pozdrawiam
Pecunia non olet, jak powiadają ale widzę sporą róznicę między zarobieniem paru groszy przy reklamie (całkiem niezłego zresztą) sprzętu a wywalaniem swoich osobistych brudów przed kamerą, choćby za największe pieniądze ;)
PS
Chociaż z drugiej strony...przypomniała mi się anegdota, opowiadana o G.B.Shaw.
Otóż na pewnym przyjęciu spotkał on pewną kobietę, której serdecznie nie cieprpiał. Postanowił więc z niej zakpić.
Zapytał ją w pewnym momencie przy wszystkich:
-Czy poszłaby pani ze mną do łóżka za 50 tysięcy funtów?
Odparła ze śmiechem:
- Ależ Panie Shaw, z Panem zawsze!
Wszyscy się roześmieli ale on pytał dalej:
-A za 10 funtów?
-Ależ, za kogo Pan mnie uważa!
-To już ustaliliśmy, teraz się targujemy...
Dawno temu w czasach Minolta 800si czytałem jedną z książeczek z serii Pan samochodzik i coś tam i wyczytałem jak to bohater literacki fotografuje Minoltą. Będąc nieco później w siedzibie tej firmy wspomniałem coś w tym temacie ale wszyscy rozmówcy niby o niczym nie wiedzieli. Wczoraj u mnie w telewizorze podczas emisji jakiegoś serialu pojawił się pasek z info o konkursie znanej prezenterki i głównej nagrodzie jaką jest A 350. Pewnie bym o tym zapomniał gdyby nie napisy końcowe z, których wynikało, że jednym ze sponsorów filmu jest Nikon. I tak się zacząłem zastanawiać czy z tym paskiem to był przypadek czy świadome działanie?
Nikon mocno filmy i seriale sponsoruje. W serialach teraz wszystkie aparaty to Nikony (obowiązkowo z założoną lampą pierścieniową), komputery to Maci, a telefony to iPhone. Już się to nudne robi.
Ale wracając do tematu: mógł to być przypadek, bo jak wspominałem dużo seriali/filmów ma product placement Nikona.
Na początku CSI:NY widziałem E-1....
Bond - Living Daylights - na początku OM 4TI czy coś takiego. Byłem w szoku.