Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Ale super napisiki wypatrzyłaś.
Tak o napisach.
Pamiętam jak w firmie mieliśmy akcję zamykania sklepów z dopalaczami, i jeden właściciel się z nami bujał. Napisy boskie były, szkoda tylko że sprzęt służbowy (swojego akurat nie miałem) i zdjęcia w prokuraturze, więc nawet jakby to nie mogę.
...no dobra :mrgreen: "pozdrawiam panie z sanepidu" - to taki jeden z wielu.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Dobrze że masz potrzebę zarejestrowania klymatu, obie "Oliwowe" wrzutki ciekawe a i bonusik fajnie wypatrzony.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Ciekawość mnie zżera - co robi ten ktoś, kogo czeka operacja kolana?
Naprawia zegarki?, montuje alarmy? Co?
Tak czy owak - zdrowia mu/jej życzmy!
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Co Ci powiem to Ci powiem, ale Ci powiem - świetne zdjęcia :)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Z oliwnych najbardziej czecie kororowe :) Szkoda że się nie zdecydowałem Bodziowi towarzyszyć
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Dla mnie zdecydowanie naj to z krzesłem i stołkiem. Fajne też krawiectwo damskie i to ostatnie z kotem.
---------- Post dodany o 11:46 ---------- Poprzedni post był o 11:45 ----------
PS. Plac inwalidów też.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
TOKIN
Ciekawość mnie zżera - co robi ten ktoś, kogo czeka operacja kolana?
Naprawia zegarki?, montuje alarmy? Co?
Tak czy owak - zdrowia mu/jej życzmy!
Tokinko, ten pan prowadzi kiosk ale taki dość rozbudowany, z szeroką gamą worków do odkurzaczy :)
Dziękuję wszystkim za przystanięcie nad mem wątkiem ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Tokinko, ten pan prowadzi kiosk ale taki dość rozbudowany, z szeroką gamą worków do odkurzaczy :)
Dziękuję wszystkim za przystanięcie nad mem wątkiem ;)
Tak sobie zaglądłem, czy mnie się daje, czy cięgnie Cię do street'a?
2 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Saboorze, street w sensie ulyca od dawien jest mi bliski, wszak jest (ta ulica) wpisana w miejskie jestestwo ;)
Ponieważ nasz najlepszy kolega forumowy, niejaki Rafał Czarny bardzo się zapuścił w swym wątku, wrzucam tak przez Niego promowaną fiksografię w moim wydaniu. Takie sobie dwie impresje. Co sądzicie?
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Saboorze, street w sensie ulyca od dawien jest mi bliski, wszak jest (ta ulica) wpisana w miejskie jestestwo ;)
Ponieważ nasz najlepszy kolega forumowy, niejaki Rafał Czarny bardzo się zapuścił w swym wątku, wrzucam tak przez Niego promowaną fiksografię w moim wydaniu. Takie sobie dwie impresje. Co sądzicie?
Saboor pewnie śpi już dzisiaj , ale mnie to łapanie wiatraczka podoba się, ciekawie wyszło.
Pozdrawiam AP.