Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
No ciężko z tym nieuśmiechaniem było :(
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
No ciężko z tym nieuśmiechaniem było :(
Ciężko być smutnym w takiej chwili, szczególnie oczami. Do bardzo podoba mi się dokładam 4te :)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Toście jakiegoś kloszarda miejscowego ( spod tego mostu ) ograbili z rekwizytów ?Dla mnie 2 i 4 z ostatniej serii . A z poprzedniej to ten wyprany miś i muszelki mi się podobają. Jak wody mało w Wiśle to może most nad "plażą" by się udało sfocić. Muszę się kiedyś wybrać na te mosty
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Świetna nietypowa sesja. Najbardziej podoba mi się drugie jak ich puściłaś z torbami. :grin:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
yac
Jak wody mało w Wiśle to może most nad "plażą" by się udało sfocić. Muszę się kiedyś wybrać na te mosty
Jacku, most można robić z dołu na dość dużym odcinku, bo ciągnie się on długo przez wały. A "plaża" jest akurat parę kilometrów dalej :)
A że wybrać się musisz - zgoda (bez względu na stan Wisły) ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Fotografia ślubna jest mi chyba najbardziej obca ze wszystkich dziedzin fotografii. Zupełnie nie czuję bluesa. Z wielkim bólem zrobiłam podejście do tematu, gdy znajomi poprosili mnie o zdjęcia "w moim stylu". Oczywiście z góry zastrzegłam, że nie będą to typowe zdjęcia ślubne, i żeby przedtem zrobili sobie "normalną" sesję :D Dla pewności zabrałam ze sobą kolegę, który robi ładne zdjęcia aby wypełnił luki.
Wrzucam tu kilka na pamiątkę chociażby po to, by utrwalić kilka scenek, których nie dane mi było zaaranżować na potrzeby "swoich" zdjęć.
Się podoba. To z wózkiem to przesada jednak - żeby tak odzierać ze złudzeń młodą parę i to jeszcze przed miesiącem miodowym? :wink:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Fajnie to bardzo wyszło, ja tam też nie czuję się dobrze w fotografi imprez oficjalnych tego i innego typu ale bardzo lubię oglądać takie inne spojżenie. Mogłaś jeszcze na pierwszym spróbować z wymuszonym uśmiechem toby dopiero było... Spokojnie możesz znajomym takie sesje proponować.
zapunktować aż muszę :wink:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Super - w Twoim stylu - naprawdę. No może trochę trąci Kondratiukem - ale w dobrym tego słowa znaczeniu.
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Oczywiście z góry zastrzegłam, że nie będą to typowe zdjęcia ślubne, i żeby przedtem zrobili sobie "normalną" sesję :D
I bardzo dobrze! Rewelacyjne! Bufetowe takie :grin:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
mnie się dwójka podoba, to z wózkiem...
zdjęcia maja charakter, są fajne... ale smutne... zarówno miejscówka, rekwizyty oraz b&w to podkreślają
jeżeli wolno mi wypowiedzieć własne zdanie, patrząc na te zdjęcia, pierwszy pomysł jaki mi przyszedł do głowy, zachowując scenerie, rekwizyty, pore dnia itd.
zrobić to w formie żartu, czyli młodzi tryskający uśmiechami, w bardziej dynamicznych i wesołych pozach, tak jakby "nabiał" sobie robili z tego że startują z tym co na zdjęciu
w każdym razie, właśnie to z wózkiem tak mi utkwiło w pamięci, aż musiałem wrócić i zerknać raz jeszcze ;-)
PS.
chyba że ten smutek na zdjęciach ma drugie dno...