Zgadzam się i bardzo się cieszę jak ktoś komentując zwraca uwagę na konkretne szczegóły.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Wersja do druku
Zgadzam się i bardzo się cieszę jak ktoś komentując zwraca uwagę na konkretne szczegóły.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Na kompozycję. Na kolory. Na perspektywę. Jeśli ktoś jest naprawdę napalony, to może przeczytać o uczuciach, jakie kierowały malarza do uwiecznienia danej sceny. Listy van Gogha są dobrym tutaj przykładem.Cytat:
Zamieszczone przez Tadeusz Jankowski
W moim odczuciu pejzaże wspomnianego van Gogha z ostatniego miesiąca jego życia są fascynującym tematem do badań.
Lgrabun,
Sadzę, że początkujący fotograf, jeśli nie jest obeznany, chociaż pobieżnie, ze sztuką, a z malarstwem w szczególności, nie będzie w stanie wynieść należnych korzyści z oglądania reprodukcji dzieł impresjonistów, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie potrafi ich odczytać.
I tak, początkujący fotograf nie jest w stanie wykorzystać w swoich zdjęciach dzieł wielkiego mistrza Van Gogha (zresztą zaliczanego do postimpresjonistów ściśle mówiąc) jeśli technika malarska użyta przez niego, na pierwszy i drugi rzut oka przez tegoż początkującego będzie postrzegana, jako nie mająca nic wspólnego ze strukturą fotografii, ponieważ to jest specyficzna technika malowania - pociągnięcia pędzla i rysunek inspirowany japońskim drzeworytem oraz światło, którego w zrozumieniu fotograficznym, bezpośrednim, nie ma na obrazach Van Gogha (brak światłocienia) - nie do wykorzystania w fotografii przez początkującego amatora.
Dalsza sprawa, patrząc na kompozycje wielu dzieł impresjonistów i konstatując mnogość kompozycji centralnych (poczynając od Renoira - „Portret dziewczyny z wachlarzem”, Gauguina - „Autoportret”, kończąc na takich pracach Van Gogha, jak „Dziewczyna w bieli” i „Portret doktora Freya”) ten początkujący fotograf może dostać bólu głowy analizując następującą sprzeczność - wielcy tworzyli kompozycje centralne, a na forach fotograficznych kompozycja centralna zdjęcia jest z jednym z podstawowych czynników obniżających wartość zdjęcia.
Początkujący fotograf natknie się na następny nierozwiązalny problem, jak uzyskać kolorystykę, taką jak na obrazach impresjonistów, gdzie zasadą jest zestawianie „przeciwstawnych kolorów”, a obrazy Paula Gauguina, to horror pod tym względem dla surowego adepta sztuki fotograficznej.
Początkujący amator będzie się także dziwił, ze na większości obrazów impresjonistów perspektywa nie odgrywa znaczącej roli, a jeżeli już, jak na niektórych obrazach Van Gogha (spacer więzienny) to z pewnością nie jest to do uzyskania na obrazie fotograficznym przez standardowe obiektywy fotograficzne, takim obrazie, od którego powinien zaczynać początkujący amator.
Zgodzę się natomiast z taka tezą, że amator może bardzo wiele się nauczyć od impresjonistów, jak ująć temat, jak rozplanować scenę.
I również ten początkujący amator się bardzo zdziwi, że impresjoniści byli prekursorami wykorzystania fotografii w sztuce – to oni byli zainspirowani fotografią, jako techniką, która może przedstawić ”żywa naturę” (podstawowy postulat impresjonizmu – odejście od realizmu, akademizmu, mitologii w stronę natury i do tematów społecznych) i w swoich obrazach garściami kopiowali sfotografowane tematy.
To by było pokrótce na tyle. Co chciałem powiedzieć? - Ano to, ze bardzo trudno jest na początku fotograficznej drogi, nie mając odpowiedniego przygotowania lub odpowiedniej pomocy, korzystać z albumów przedstawiających prace impresjonistów. Zakładam, że początkujący amator nie dysponuje tymi atutami.
Podzielam Twoje zdanie całkowicie, że przy przeglądaniu albumów przede wszystkim należy zwracać uwagę na kompozycję.
Pzdr, TJ
Lgrabun, było zaczynać ;)
Tadeusz ale nie odpowiedziales na moje pytanie, jesli wolno prosic. Wystawiasz tu swoje foty bo..... (i tu odpowiedz). Pytam dlatego, ze nie zgadza mi sie teoria z praktyka.
Peniek242,
Na tak sformułowane pytanie nie sposób odpowiedzieć bez narażenia się na niebezpieczeństwo zaplatania w wątek "dlaczego nie jestem wielbłądem".
To jest dział "Ocena zdjęć". W jakimś celu ten dział jest założony i prowadzony. Jeśli rozpatrzymy rozumowanie dosłowne, to fotkami trzeba sie koniecznie chwalić, a forumowicze powinni je oceniać. Jak wykazuje praktyka działu, najlepiej czynić to w prostych słowach - dobra / zła, podoba się / gniot, a autor już dalej sam powinien wyciągać wnioski. Czyli według tej koncepcji w dziale występuje głównie relacja autor / oceniajacy. Dyskusja rozszerzona poza prosta ocenę tak / nie, co ma zasadnicze znaczenie dla innych użytkowników forum, w zasadzie bardzo rzadko sie pojawia w tym dziale. Skazani sa oni na patrzenie na fotki i pogrążanie się w domysłach - co, jak, dlaczego? Chciałem zachęcić innych do dyskusji.
Fotki obejrzałeś, skomentowałeś, odrzuciłeś pomysł wystawiania takich fotek jako złych, uzasadniając to zalożeniem, ze o złych fotkach nie nalezy dyskutować, ponieważ niczego kształcącego nie mozna z tej dyskusji wynieść. Wyraziłeś swoje zdanie jasno, dobitnie i zdecydowanie. Przyjąłem to do wiadomości. Nie mam wątpliwości, co do Twojego zdania. Nie widzę punktu zaczepienia do dalszych rozważań. Kropka.
Pzdr, TJ
Nie nie nie, zle mnie zrozumiales albo ja zle napisalem. Do czego sluzy ten dzial to ja doskonale wiem. Chodzi o to, ze wrzuciles ostatnie portrety cholernie kiepskie i napisales do nich elaborat. Ja poprostu nie wiem czy zrobiles to z premedytacja czy z braku umiejetnosci praktycznych. Sadzac po Twoich opisach fotograficznej teorii spodziewam sie zupelnie innej jakosci. No to jak to jest?
Peniek,
Napisałeś:
Peniek, spokojnie, powiedziałes już raz, ze zdjęcia są złe. Wyraźnie napisałem, że przyjmuję to do wiadomości. Po co się powtarzasz i dodatkowo rozszerzasz dyskusję na temat premedytacji oraz braku umiejętności praktycznych. To nie ma sensu. Przecież to tym fotkom nie pomoże, a także nie uchroni forum od znoszenia dalszych moich prac (pod warunkiem, ze nie uczyni to administracja forum).Cytat:
Chodzi o to, ze wrzuciles ostatnie portrety cholernie kiepskie i napisales do nich elaborat. Ja poprostu nie wiem czy zrobiles to z premedytacja czy z braku umiejetnosci praktycznych.
Pzdr, TJ
A zatem wszystko jasne.
Noo Tadeuszu, powaliłeś mnie szczerością ;)
Faktycznie, to ucina wszelkie dyskusje...