I też niczego takiego (po fakcie) nie sugeruję. Odniosłem się tylko do tej jednej konkretnej serii.
Tak w ogóle to podobają się kadry. Wbrew pozorom nie jest łatwe pokazanie takich miejsc w interesujący sposób.
Wersja do druku
Następna porcja zdjęć...
125.
126.
127.
128.
129.
Tylko modelki brakuje... ;-)
T.
No to ostatnia wrzuta...
130.
131.
132.
133.
134.
135.
Z podobnego miejsca widzialem na wystawie obrobione na matowym papierze z "takim wypranym czarnym"Kapitalnie to bylo pokazane.Kilka bylo w cos ala takiej "bursztynowej sepii"Do dzis nie wiem dlaczego one byly powtorzone wlasnie w takim stylu.Bardzo efektownie to wygladalo.
Nietypowo jak na Ciebie, ale bardzo mi się podobają :)
BilMirku, wypraną czerń bardzo lubię, ale najczęściej na zdjęciach, które oglądam. Gdy sam przygotowuję czarno-białe, niemal automagicznie ciągnie mnie do mocniejszych akcentów. Sepia w każdej postaci mi nie podchodzi, zbyt mdła, choć ogólnie lubię ciepłe odcienie.
Ahutta, ja wiem czy nietypowo... Od dawna nie byłem na takim spacerze. Równie dawno nie zrobiłem tego, co po prostu miałem ochotę zrobić, bez ciśnienia i pośpiechu, silenia się na cokolwiek. Te zdjęcia są efektem chwili wytchnienia i spokoju, a samo zwiedzanie tego miejsca i wypatrywanie było ogromną przyjemnością.
Dzíękuję, Panowie, za poświęcenie chwili.