Dokładnie, Zeiss nie jest potrzebny do szczęścia.
Wersja do druku
można, będzie nawet jaśniej i taniej. Ale ja już jestem człowiekiem wygodnym, lubię mieć AF, lubię mieć przesłonę sterowaną w razie potrzeby przez aparat... Do tego, przeglądając zdjęcia, wydaje mi się że Touit ładniej rysuje. Tak wiem, być może na postrzeganie obrazka ma wpływ magia znaczka Zeiss,
Moim zdaniem w systemie Fuji fajny tandem tworzą 18 f/2 i 35 f/1.4 są małe, zgrabne, dobre optyczne i nie pustoszą kieszeni :wink:
Pozdr
Akurat XF 18 f/2 optycznie szału nie robi.
Nie robi, ale jest przyzwoita, nie wiem czemu ludzie tak psy na niej wieszają, na ff rogi też są mniej ostre i co z tego :)
Mi bardziej podpasowała niż 18-55, który w sumie też jest ok, ale duży i zdjęcia z niego są do bólu poprawne, zwykłe.
Pozdr
Mnie do Fuji kusi właśnie 18-55. Napatrzyłem się na bajeczne kolory, ładne rozmycie i będzie to mój drugi zestaw. ( jak znajdę pracę :)
---------- Post dodany o 16:38 ---------- Poprzedni post był o 16:37 ----------
Kiedyś śliniłem się do Pentaxa k 50, jak zobaczyłem kaszanę na iso 1600 to dałem sobie na luz.
A ja uwielbiam 18/2. Z X-e2 tworzy bardzo poręczny zestaw. Jakoś nie przeszkadza mi fakt gorszych boków. Światło, tło i kolory są bezsprzecznie znakomite w tym naleśniku. Myślę, że kiedyś kupię jeszcze XC16-50. Ostatnio miałem możliwość go podpiąć i naprawdę mimo gorszego światła, plastikowego bagnetu to szkło nie ma się czego wstydzić. A cena za jaką można go kupić jest atrakcyjna.