Wszystkie zdjecia z serii znakomite ale pierwsze moim zdaniem najlepsze. Gratulacje!
Wersja do druku
Wszystkie zdjecia z serii znakomite ale pierwsze moim zdaniem najlepsze. Gratulacje!
Muminek, kolejna bardzo dobra seria. Pilnuj tych słoneczników, może szczygły zawitają. Pozdrawiam
Świetne zdjęcia - (teraz wiem kto podkrada ziarenka ze słoneczników, jest ich wielu :wink:).
Muminek ależ masz bogactwo gatunków, co to będzie jak przyjdą mrozy.
Czy ten słonecznik jest "żywy" (rośnie tam) czy masz taki sposób zamiast sypania ziaren ?
Pzdr
Bardzo dziękuję za miłe słowa, to taka dodatkowa mobilizacja do kolejnych polowań.
Na szczygły czekam z niecierpliwością, były już u mnie wczesną wiosną ale wtedy była to tylko obserwacja, słoneczniki pewnie nie doczekają tej chwili, specjalnie dla nich posiałem wiesiołka którego uwielbiają, właśnie zaczyna dojrzewać, pozbieram część pędów z nasionami i zostawię na późniejszą porę, może się skuszą.
Chwalę, bo podobają mi się bardzo gatunki które pokazałeś, widziałem je w naturze ale zawsze były za daleko, miałeś sporo szczęścia z tym płochaczem, z orzechówką pewnie poszło o wiele łatwiej, w pobliżu schroniska nad Morskim Okiem latają bardzo oswojone osobniki i tam można je łatwiej upolować.
Sprawa słoneczników wygląda następująco, pierwszy wysiewał je sąsiad od wielu lat i zawsze jak zaczynały dojrzewać na każdy kwiat zakładał worek by ptaki nie mogły się częstować, pozazdrościłem mu i od dwóch lat wysiewam je koło domu by ptaszki mogły się nacieszyć do woli a i kwiaty pięknie wyglądają. W tej chwili moje słoneczniki te dojrzałe są już zjedzone, ptaki dobierają się nawet do tych które nie mają dobrze wykształconych nasion i właśnie to zmusiło mnie do kupowania dorodnych kwiatostanów na targowisku, muszą być tylko świeże a ptaki bardzo chętnie na takie przylatują. Każdego dnia dostają po jednym słoneczniku by nie było im zbyt łatwo.
Tak wygląda wyjadanie niedojrzałych nasion przed czatownią.
Bogadztwo gatunków wynika z tego, że mam coraz bardziej zarośnięty ogród i ptaki mają w nim pewne schronienie, dodatkowo dwa lata temu został wycięty 150-letni mały las pod budowę obwodnicy i ptaki przeniosły się bliżej mojego domu, taka jest moja teoria, ponieważ we wcześniejszych latach było ich o wiele mniej. Dodatkowo zamocowałem sporo budek lęgowych i są one co roku zasiedlane.
Do tego wszystkiego przed czatownią rośnie len i gryka na którą chętnie przylatują dzwońce i kulczyki, na wysypujące się nasiona przylatuje też zięba. Wysiałem też konopię siewną ale na jej nasiona chyba się nie doczekam. Rośnie też rzepak i właśnie teraz zaczyna dojrzewać przysmak dla dzwońców.
Pozdrawiam.
Płochacze w Tatrach są bardzo często spotykane - wystarczy trochę dłużej posiedzieć na jakimś bardziej uczęszczanym szczycie (np. Świnica, Kozi Wierch, Kościelec, Rysy czy Mięguszowiecki, w ostateczności może być też Kasprowy :lol: (widziałem płochacza latającego między ludźmi w rejonie tarasu), nie wiem jak Giewont - tam nie spotkałem, zresztą uciekałem stamtąd szybko :mrgreen:).
Tylko trzeba uważać na innych focących - bez przerwy wchodzą człowiekowi w kadr, szczególnie ci z komórkami :twisted::lol: - straciłem kilka fajnych fotek przez takich d...arazzich :evil:
A co do ciekawych gatunków górskich ptaków trafiłem kiedyś będąc na Hali Gąsienicowej na siwerniaka - robiąc zdjęcia myślałem, że to płochacz. Dopiero dokonując wstępnej selekcji zdjęć podczas powrotu do Gorlic spostrzegłem się, że to na pewno nie jest płochacz tylko właśnie siwerniak - ta charakterystyczna biała brewka.
Muminek takie podejście do sprawy to murowany sukces. Przez urozmaicenie pokarmu ptaków będzie coraz więcej, później tylko kwestia skupienia ich w jednym miejscu dla dobrego ujęcia.
Powodzenia