No ale za wielką wodę też te aparaty dostarczyli, marże B&H też naliczyło. Jakie jest cło na produkty z Japonii? Towar już jest w cyfrowe.pl.
Wersja do druku
To zleć zakup komuś z takiego biednego kraju, za flaszeczkę , w bagażu podręcznym, jakiś polonus chętnie przywiezie go do Starego Kraju i po sprawie. Naprawdę nie czytałeś, że oni tam mają zupełnie inne podatki pośrednie, niż my tutaj w EU. Gwarancja też mają mniejszą, o rok.
Za nowy obiektyw za 250 USD zapłaciłem prawie 130 PLN cła ( z Japonii ) , za używaną Mamyję Za 240 USD zdoili ode mnie prawie 250 PLN ( z USA). Idzie to jakby po uważaniu.
999$, u nas waluty są "nie doszacowane". Jak za komuny-czarny rynek dyktował wartość $, rubla :D
W takim razie dolar powinien kosztować 4,8zł
Z 14-54 działa wystarczająco jak na moje oczekiwania, ale dysproporcja wielkości jest znaczna i obawiam się, że nawet z gripem wyważenie takie zestawu nie będzie idealne. To niestety potwierdza tezę, ze uszczelnienia w OM-D to trochę przerost formy nad treścią, przynajmniej dla tych, którzy nie robią macro. Uszczelnione body jest w pełni funkcjonalne gdy możemy do niego podpiąć jednego lub kilka uszczelnionych zoomów o odpowiedniej jakości. Tak było w dużym 4/3. W m4/3 ze szkieł lepszej jakości mamy tylko biżuterię w postaci stałek. Nawet jeśli zapowiadane zoomy Panasa będą uszczelnione to dla użytkowników OM-D też będzie to bardzo droga opcja - nie chodzi nawet o spodziewaną wysoką cenę obiektywów, ale o fakt, że trzeba będzie płacić dwa razy za to samo(stabilizacja w body i w obiektywie). Ten Panas mikrusem nie będzie więc bez gripa się nie obejdzie, a wówczas koszt całej imprezy przekroczy zapewne 10 tys. zł.
Mi na prawdę podoba się wiele cech OM-D ale nie widzę uzasadnienia dlaczego system skoncentrowany wokół tej nowej linii, obarczony w dodatku sporymi "genetycznymi" wadami, ma być najdroższy w swoim segmencie.
Według taryfy celnej cło na aparaty wynosi 4,2% (strona 606 Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej - taryfa celna). Co z resztą? Vat? 23%
Policzmy, 999$ = ok. 3200 zł. Do tego vat i cło -> 3200x1,042x1,23= 4101,31 zł Co dalej? Na cyfrowe.pl cena wynosi 4799 zł.
Ma ktoś pomysł za co płacimy prawie 700zł więcej? To 3200 w B&H to już z zyskiem sklepu.
Nie wiem jak licza w USA.Ale mysle,ze wiem jak licza u nas.:mrgreen:
W niemcach wycenili w detalu,ze body ma kosztowac nie wiecej jak 1099€.Wiec mozemy sobie wykumac,ile w hurtowni sklep zaplacil minus mewer i zysk 15% czyli okolo 750-850€.Gdy sklep bierze duzo to jeszcze dostaje tzw procenty i kupi taniej.A dlaczego taka cena u nas? No moze dlatego,ze Pan bizmesmen,lub Pani bizneswomen buja sie z Firmy "U Wladka optyka com.pl"za Odre kupuje w sklepie u Hanza po 1099,lub jak wezmie hurtem 5 sztuk(na ktore juz przedplate kazal wplacic)to mu Hanz za 1050 pusci.Wiec Bizneswomen szybko kalkuluje 1050x4,14=4350,-
Plus rachunek z CPN,bo na wode nie chcial palic i wlac trza bylo.No i wychodzi jak drut 4800.Nawet nie mozesz powiedziec,ze naciaga.Toz to czarno na bialym widac,ze po kosztach jedzie,zysku nic nimo.:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Przynajmniej wysyłka jest gratis :mrgreen:
Ale sugerowane przez Olympus Polska oficjalne ceny też są około 4.800 zł za samo body to co sie dziwicie sklepom - nie trzeba wcale jeździć za Odrę .
Ceny ktore wczesniej podalem to ceny z czech - a patrzac na ceny pozostalych aparatow w polsce olympusy sa tansze niz w czechach.
Kiedy D800 pojawil sie w fotojokerze kosztowal 20 tys (lol) - teraz jego cena to ok ~12 tys.
Z olympusem bedzie pewnie podobnie.
A odnosnie ceny 999$ - amerykanie musza doliczyc do tego podatek z tego co wiem, wiec mozemy sobie porownywac do naszej ceny netto conajwyzej.
Nie wiem czy Wam to umknęło, ale prima aprilis był wczoraj ....
A tymczasem Sony A-77 w kicie kosztuje 5111 zł a z 12-50/2,8 - 6988 zł. Ale to przecież dużo słabszy aparat a potencjał technologiczny producenta nie wróży najlepiej :twisted:.
E-P3 + wizjer + frycowe za uszczelnienia + podatek od nowości = cena OM-D.
Na pewno poza OlyJedi nie będzie się opłacało...
Nie do końca E-P3. Matryca w OM-D też jest nowa
podobno e-m5 ma ten sam sensor, co g3.
http://forums.dpreview.com/forums/readflat.asp?forum=1041&thread=41095633
a odnosnie d800 to wlasnie chodzilo mi o to, ze na poczatku daja wieksza cene z nadzieja, ze znajdzie sie jakis napaleniec.
Narzekacie, taki fajny aparacik a tu tyle narzekania w wątku, Gdyby nie to , że nie chcę mikro o jako jednego aparatu to stałbym w kolejce jak niektórzy.
I problem nie jest w cenie aparatu, tylko w wycenie złotego przez rynek.
@gietrzy - na wyliczeniu była jedna kwota, w jednym wypadku moim zdaniem (używany aparat ) naliczona bezprawnie. Zapłaciłem - nie będę się z celnikami kopał po kostkach, są przyjemniejsze formy spędzania czasu.
Pozdrawiam AP.
mysle podobnie. taka uszczelniona puche 4/3 kupuje w ciemno i jestem happy. do m4/3 zniecheca mnie wizjer elektroniczny, ten kolosalny monitor, ktory MZ kompletnie nie pasuje do tej puszeczki oraz kiepska wspolpraca z klasycznymi szklami 4/3 (patrz 14-54 w pierwszej wersji itp). ogolnie chyba czekam na cos wiekszego
Wg mnie problem jest w wycenie aparatu względem konkurencji, która w wielu aspektach oferuje więcej a żąda mniej kasy. I niej jest to wyjątek(patrz aktualna cena E5). W dodatku, w przeciwieństwie do 4/3, w m4/3 jest co prawda duży wybór optyki, ale z optyką , które skutecznie wesprze zalety takiej koncepcji aparatu jest już kiepsko - a nawet bardzo kiepsko.
Na spadek ceny bym nie liczył - ceny na Peny spadają bo to masówka . Np ceny na E-30 zaczęły spadać dość późno, kiedy atrakcyjność tego aparatu była już mniejsza, zwłaszcza dla kogoś, kto chciałby dopiero wchodzić w system 4/3(w takim przypadku była nawet wątpliwa). Oly, podobnie jak inni, nie zmienia zbyt często wyższych modeli - więc nie za bardzo wierzę, że nowy OM-D pojawi się za rok czy półtora roku.
No a z moich obserwacji - nowy model ile może stanieć? 5 - 10% ? Kiedy - za rok? Za rok pojawi się kolejny w kosmicznej cenie i stary praktycznie znika z rynku. Liczę jeszcze na OJ albo będę się dalej cieszył posiadanym od kilku miesięcy epl3.
Tak apropos epl3 z kitem staniał od listopada o jakieś 60 zł (za ceneo). Nie warto byłoby czekać.
EVF ma jedną zasadniczą wadę - bezużyteczność przy minimalnej ilości światła(tak jest np. w SLT). Aczkolwiek jest to wada istotna tylko w niektórych zastosowaniach. Ja już teraz miałbym opory żeby kupować lustrzankę, nigdy zresztą jej nie używałem - nie licząc okazjonalnych pstryków sprzętem kumpla. OK - widok w wizjerze bez dwóch zdań jest bardziej komfortowy, ale w dobrych warunkach różnice nie są aż tak duże a i w gorszych nie przyćmiewa to dla mnie podstawowych zalet EVF. Dla mnie bezcenny jest fakt, iż w 85-90% dostaje zasadniczo trafny komunikat czy zdjęcie będzie prześwietlone/niedoświetlone i przed jego zrobieniem mogę dokonać korekt. Oczywiście, jak ktoś używa lustrzanki ma już swoje nawyki, ale jak pomyślę, że miał bym teraz przestawiać się w drugą stronę, bawić się w jakieś przełączanie live-view i w histogramy(w G-1 praktycznie go nie potrzebuję) to dochodzę do wniosku, że gra nie jest warta świeczki.
dzarro,
dziwne, bo tam gdzie nie ma swiatla, to evf jeszcze cos podbije z szumami i cokolwiek widac, a na matowce to mam ciemnooosc
pozdrowionka
ngdy nie uzywalem elektronicznego wizjera, ale z tego co czytalem, to wlasnie uzytkowalnosc przy kiepskim oswietleniu to najwieksza korzysc wizjera elektronicznego nad optycznym.
Też tak myślałem, ale tu jest wątek z forum sony/minolta gdzie redaktor z Digital Foto Video dość przekonująco, w dodatku w oparciu o doświadczenie praktyczne, wyłuszcza co i jak. Mam na myśli post nr 60 - ten długaśny:
http://klubkm.pl/forum/showthread.php?t=41503&page=6
Oczywiście nie chodzi o akcje typu -nocna fota na oświetlonej ulicy. Dla mnie ta wada nie jest istotna bo na pustynię się nie wybieram. Ponoć w Panasach ta wada aż tak nie doskwiera bo jest stosowane inne odświeżanie.
Ja używałem evf w kamerze Canona w czasach DV. Zdecydowanie wizjer był lepszy od ekranu LCD przy skrajnych warunkach oświetleniowych.
Cóż, oko przyzwyczaja się do ciemności i pewnie przez wizjer lustrzanki też można nieco zobaczyć, ale uważam, że EVF sprawdzi się tu jednak lepiej.
Problem w tym, że wizjer optyczny znacznie zaciemnia obraz, a elektroniczny rozjaśnia jeśli trzeba. W ogóle nie ma porównania. Czytelność w gorszym świetle to jedyna niepodważalna zaleta EVF. Wszystkie inne są już dyskusyjne.
Masz rację, na optycznym wizjerze są straty światła, choć nie wiem czy określiłbym je słowem znaczne.
Ciekawe który wizjer jest bardziej "zdrowy" dla oka.
Widzisz dzarro,
nie umniejszajac temu Panu z dfv wiedzy, praktyki itd (choc patrzac na niego, to byl on? w dyspucie z Jackiem we wiadomym programie, to nie wygladal i nie wypowiadal sie ciekawie, obrazony jakis?), to niestety mam inaczej i widze, ze podobnie jak wiekszosc wypowiadajacych sie, otoz patrzac w nocy przy wylaczonym swietle w matowke k5 nie widze nic, a w panasie g1 widze szum i kontury przedmiotow i malo mnie interesuje cala technikalia, czy Panas podbija czy cos tam oszukuje dla mnie najwazniejsze jest, ze cos widze, nawet kosztem strasznego lagowania - jestem w stanie zrobic jakiekolwiek zdjecie.
Oczywiscie sa to sytuacje extremalne ale wez sobie np aparat z wizierem np g1 na koncert i lustro z matowka, ciekawe czy bedzie sie lepiej robic zdjecia, dosc, ze ostatnio pocilem sie na manualu w K5, w G1 nie mam tego problemu, ostatnio 100% fotek robie w manualu w kazdych warunkach...
pozdrowionka
PS
Zapewne evf jest bardziej szkodliwy dla oka, jak kukam sobie przez godzine na evencie, to boli, bezdyskusyjnie choc na badaniach niby dalej sokoli, a latka leca:)
Do tego w słabym świetle EVF nadal pozwoli na ręczne wyostrzenie, a wizjer optyczny tutaj polegnie.
Jak się przesiadałem z Minolty D7D na G1 to jakoś nie odczułem straty. Owszem jest lag, szum i spowolnione odświeżanie w słabym świetle, ale z jasnymi obiektywami takie sytuacje są naprawdę rzadkie, a przez znakomitą większość czasu na EVF mam jednak lepsze przybliżenie co będę miał na zdjęciu. Do tego wizjer GH2 jest lepszy od G1 pod każdym względem, a jak porównywałem go do A77 to było jeszcze lepiej.
Ale nadal jest przyjemnie spojrzeć w jeszcze większy wizjer z analoga z klinem ;)
Tak jak napisałem - wolę EVF. Niewykluczone, że to jest problem tych wizjerów z A-77/A-65 bo tam jest chyba wysoka częstotliwość odświeżania. O ile pamiętam w OM-D mają być dwie opcje odświeżania do wyboru - i to może być rozwiązanie.
To jest zresztą cecha wielu innowacji, że w pewnych aspektach są słabsze ale zalety przeważają. Klasyczny dobry telewizor CRT nadal jest lepszy w niektórych aspektach od LCD, ale pozostałe zalety LCD sprawiają, że CRT jest już eksponatem w muzeum techniki.
Klika fotek z różnych (dużych) szkieł
http://www.flickr.com/photos/photones/
___________
Druga część testu AF (pierwszą wrzucił epicure)
http://www.youtube.com/watch?v=5d237...feature=relmfu
Zdecydowanie pomyliłeś fora. Co i jak, to ja mam wyrobione zdanie. Klepiesz że to samo zło ten olympus. Masz bardzo negatywne nastawienie i po co ?
No i rzeczywiście gra nie warta świeczki bo Twoje argumenty zupełnie nie trafiają do mnie. Ceny są jakie są . Nigdy nie będzie tanio dla niektórych. Inni po prostu go kupią. Aparat OM-D uważam za bardzo udany. To duży krok do przodu, ale przecież zawsze można ponarzekać dlaczego nie zrobili matrycy FF i nie mam aparatu jak D800 :)
Echh że tez nie potraficie się cieszyć że już za moment będzie można go nabyć....
Kto pierwszy go kupi w 3M niech da znać, chętnie bym się nim pobawił :)