Trudno, żebyś zostawiała samą głowę w kadrze... I dlaczego tak tu żółto ?
Witaj dawno Cie tu nie widziałem...
Wersja do druku
Cholera sama nie wiem teraz.
Różne opinie już usłyszałam na temat tego zdjęcia.
Są skrajne...
Ale to moje zdjęcie... To moja twórczość ...
Nie powielam. Nie kopiuje ...
Moje ...
Ale są chyba jakieś granice dla nie których ...
"Nie fajne i tyle... "
Dzięki Mirkowi (Mirek54) Coś tam wiem co boli odbiorcę...
Ale jak czym teraz się kierować ...
Jestem Tąbnięta
---------- Post dodany o 23:16 ---------- Poprzedni post był o 23:14 ----------
Doceniam.
Powiedz ... czy ośmieszyłam te dziecko ?
Jeden proponuje mi skasować :O
---------- Post dodany o 23:18 ---------- Poprzedni post był o 23:16 ----------
056. Przy okazji jej siostra :D
I co?Jesli dopisze drugi to skasujesz??W imie czego skasujesz?
Sama se odpowiedz.Niby to jakis portret,niby ma pokazac jak najwiecej o dziecku.Ale zanim zaczniesz sie bawic w artyzm to opanuj ten normalny styl,technicznie rob prawidlowe fotki.Teraz szczerze Ci napisze ,ze nie wiem czy piszesz prawde o tym Swoim kierunku czy po prostu dalej nie umiesz.Moge myslec ze nadal nie potrafisz zrobic prawidlowej ostrosci obraz i prawidlowa rownowaga barw i dokladnie dobrana temperatura ich.Moge-prawda??
Popatrz na to dziecko.Tez potargane,rozczochrane,-brudne.Ale ono nie umie zerwac jablka z drzewa stojac na stolku,drabince.Ona musi wejsc na to drzewo i skoczyc na ziemi z galezia odpowiadajac,ze i tak trzeba bedzie przyciac,bo za geste.To jest jej charakter.Załącznik 68853Mimo,ze zielony przebija ,jest poprzepalane,ja nie powiem,ze to moj nowy kierunek,powiem,ze to tu jest potrzebne i nie przeszkadza.Nie ma kokardek i czystewj sukienki,nie ma rumianych policzkow-czy usuwac,zeby za 10 lat nie pamietala jaka byla??
Ahh ... skasowałam pod wpływem emocji ...
Bronię się od krytyki... brak mi pewności siebie... Czasem zwalam winę na sprzęt... Czasem na coś innego.
Oglądam zdjęcia. Szukam inspiracji.
Dlatego siedziałam nad komputerem nie udzielałam się od pewnego czasu tu na forum. Pstrykałam kiedy miałam czas.
Ale w dalszym ciągu stoję w jakimś miejscu...
Brak mi pewności siebie...
Może czasem mam inne "widzimisie" ...
Ale nie czuję się na tyle silna żeby bronić swoich przekonań tu .. miedzy Wami, bo uważam że każdy z Was posiada więcej doświadczenia niż ja ... Bidulka :) która uczy się tego wszyskiego sama w domowym zaciszu ... Bez mentora... W mieście gdzie spacer z aparatem w ręce wzbudza ogromne wrażenie na przechodniów...
Ahh .. marudzę...
Starałem się aby była naturalna, ale to dziecko. Szalona dziewczyna. Skacze, drze się, śmieje się - też rozczochrana
Załącznik 68854
a potem, jak to dziecko - zamyśliła się, wyciszyła
Załącznik 68855
Czyli jednak da się opisać...
W domu, masz jeszcze wiele do zrobienia. Popatrz po ofertach okolicznych domów kultury , może w którymś żywy fotograf prowadzi jakieś zajęcia jak te w Raciborzu, gdzie można dotknąć sprzętu i zapytać na żywo.
albo takiej jak u mnie, gdzie instruktor za 5 PLN pobierane przez organizatora prowadzi zajęcia - 2-3 godziny z instruktorem o różnych aspektach fotografii - prelekcja i ćwiczenia. Mentor może być potrzebny jak już przejdziesz przez początki początków. Ale raczej potrzebny będzie dobry nauczyciel. to ma być jak Cie rozumiem docelowo Twoja fotografia, a nie gorsza wersja fotografii mentora.
Poszukaj u "ignoranta" poradę Mirka do ćwiczenia ze światłem, na pewno da się to zrobić gdzieś w domu lub koło domu... i ćwicz a nie zagłębiaj się w Twoje rozterki.
A co do miasta , moje nie lepsze. Bodzipowe też podobne.