lubię to!
Wersja do druku
Jak ja Was lubię:) Bodzio, Ty wiesz... buźka.
Więcej wieczorem, jest piękne słońce. Może wytrzyma pogoda i perseidy polecą.
Czadowe kolory, pierwszy kadr najbardziej mi podchodzi, ładnie się ułożyły w locie.
no pięknie jest :)
też za 301 jestem bardziej :) :) :)
Głosuję na 302, kolorki mniej mi podchodzą, ale urzekły mnie pióra na końcach skrzydeł, piękny detal :)
Dziękuję bardzo wszystkim za komentarze a szczególnie za trzymanie kciuków za Olka. Póki co działa :grin: Jak długo - zobaczymy. Musi jeszcze trochę wytrzymać.
Tak na szybko czapelki. Odwróciły się dzisiaj do mnie tyłkiem niestety, ale nie zawsze musi być "od przodu"...
303
Załącznik 180425
304
Załącznik 180426
Na drugim zdjęciu czapelka niczym husaria ruszyła do przodu - super :)
I takie od tyłu mogą się podobać, na tych ujęciach widać jak wspaniale układają się skrzydła, kiedy czapla podrywa się do lotu.
Ja jeszcze bardziej. Póki co działa, ale czuję, że jeszcze pokaże focha.
I kolejne ptactwo:
305
Załącznik 180541
306
Załącznik 180542
Czaple super :wink:. Chmara żurawi jakby przeostrzona, ten pojedynczy bardziej mi podchodzi.
ładnie pięknie. niezły refleks masz i wyczucie czasu. Czapla startująca pomimo braku przestrzeni z lewej strony super. zachodzące piekne i zresztą wszystko mi się podoba :)
306 jest super
306 !!!
Juz myślałem ze mózg mi źle rejestruje kierunki ale doszlem do tego ze o innej Czapli ja a o innej Ty :-) Mialem na myśli zdjecie nr 299 :-)
304 piękne, napisz jak podeszłaś gadzinę ?
Acha:):)
Nie mam żadnego sprzętu maskującego, wykorzystuję ogólnodostępne miejsca. Czaple 303, 304 są znad małego stawu, gdzie mogę schować się za trzcinami nie włażąc do wody. Czekam cierpliwie aż ruszą tyłki, ale żeby zrobić zdjęcie muszę wstać - oczywiście natychmiast mnie zauważają, podnoszą wrzask i kierują się z szybkością błyskawicy na drugą stronę stawu pokazując mi zadek. I tak się bawimy kto szybszy - czapla czy AF Olka. Niestety z reguły wygrywają czaple.
Pani Olu, Brawo !
Piękne foty ptaszorów. :mrgreen:
Ja bym Ci dał plusa, ale system jest szybszy i mi środkowy palec pokazuje :cry:
ładne ptaszyska :) gratuluję determinacji w ściganiu się kto pierwszy: czaple czy Ty :) :)
306 niby z daleka - ale ciekawego nura daje :)
podoba się - ewentualnie ciut clarity bym dodała ewentualnie trochę jaśniej :)
Menczyzna jestem, no i jak tu nie kląć?
[Musisz rozdać trochę punktów innym użytkownikom zanim będzie można przyznać punkty Ola_Olga.]
To gdzie mam rozrzucać te punkty, jak nie tu? I jeszcze staraj się rozrzucać je sprawiedliwie i zasłużenie... No k...wa, nowy Macierewicz się rodzi!
https://www.youtube.com/watch?v=DQXUzo11_98
Super czaple ;)
Dziękuję za wizytę i komentarze.
308
Załącznik 180684
Jakość słaba, ale wrzucam. Tysiące szpaków lądujących po przeciwnej stronie stawu - niesamowite wrażenie, pomimo, że daleko. Takich chmar było kilka krótko przed zachodem słońca.
I żurawi ciąg dalszy:
309
Załącznik 180685
310
Załącznik 180683
Szpaki podobają mi się najbardziej :)
Odpoczynek od ptactwa - mglisty poranek nad stawem. Było pięknie, trzeba jednak jeszcze wcześniej wstać. Z tym gorzej.
311
Załącznik 180715
A ryby tam pod wodą wołają: "tu jestem, tutaj zarzucaj... To ja, Twój wymarzony metrowy szczupak..."
A ja zarzucić wędziska nie mogę bom tu, przed monitorem i marzę sobie tylko... :roll:
przeyjemny ten ostatni widoczek
a co do rybobrania - nic mi nie szło jak raz próbowałam - więcej nerwów straciłam na próbach złowienia niż na meczu naszych gladiatorów ;)
To rusz siedzenie i zamień marzenia w rzeczywistość:smile:
Ulka, dzięki.
I jeszcze ostatni raz czaple:
312
Załącznik 180762
313
Załącznik 180761
311- widoczek marzenie,
313- dobrze że brzozy nie ścieła ;) :)
Oj, nie żartuj. Uwielbiam Twoje perkozy, czaple i inne ptactwo.
Czas pożegnania ze stawami - zawsze smutny. Jest tu jakiś magnes, który mnie przyciąga. Pomimo, że nie udało się wykorzystać wszystkich okazji na zdjęcia (lenistwo poranne), zrobić makro rosy na łące, złapać czapli w locie, poskładać rozsypanych puzzli, było cudownie, chociaż trochę inaczej.
314
Załącznik 180791
Trzeba trochę odkurzyć wątek. Stawy już we wspomnieniach.
Zawzięłam się ostatnio na sympatyczne biegusy, dzisiaj spotkałam chyba najładniejszego ze wszystkich, niestety zdążyłam zrobić 3 fotki i.... młodzi ludzie z psem skutecznie mi go spłoszyli. Nie wrócił już w to samo miejsce i więcej go nie zobaczyłam. Trzeba mieć pecha, bo potem przez ponad godzinę nie było żywego ducha w promieniu kilometra.
Wydaje mi się, że to kamusznik zwyczajny (z tej samej rodziny bekasowatych co biegusy), ale poczekam aż abir albo Muminek potwierdzi.
315
Załącznik 181742
316
Załącznik 181741