.
Ciąg dalszy cerkiewny. :)
Fatalne oświetlenie pokonało WB puszki i mnie. Nie daje gwarancji, że tak właśnie to wygląda w realu. :mrgreen:
873
Załącznik 239654
874
Załącznik 239653
.
Wersja do druku
.
Ciąg dalszy cerkiewny. :)
Fatalne oświetlenie pokonało WB puszki i mnie. Nie daje gwarancji, że tak właśnie to wygląda w realu. :mrgreen:
873
Załącznik 239654
874
Załącznik 239653
.
Zdjąłbym trochę zieleni.
Ot, miałem wczoraj podobny problem z plikiem "hires" z G9.
Możesz dać RAW-a?
Stały problem - jak te kolory wyglądają w rzeczywistości i jak w tym świetle, które akurat było dostępne.
Zdejmowałem zieleń, zdejmowałem żółty ale wychodzą deficyty gdzie indziej. Owszem da się odtworzyć kolor złota ale reszta wygląda jak.....Ledowe g...o to nie jest oświetlenie do zdjęć. :)
@Bodzip proszę bardzo. Pomęcz się. Może wyjdzie Ci lepiej, bo ja już nie mam cierpliwości. :)
Załącznik 239655
W erze ledów jest gorzej niż było kiedyś.:???:
Najwyżej mnie "pogonisz" (;-)) ale ja też spróbowałem.
Musiałem converter dng do mojego PhotoZonera ściągnąć bo NEFów z Z7 nie czytał.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/923/E6rqPR.jpg
Moje Darktable czyta :mrgreen:
Załącznik 239664
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
No właśnie, po zdjęciu @August68 widać, że powinienem dołożyć ciut magenty. Miałem identycznie w pierwszym podejściu, ale mi się nie podobało :(
@Bodzip Twoja wersja lepsza - jak teraz patrzę to u mnie za dużo magenty zostało
Aktualizacja:
Czyli prawda jak zwykle lezy gdzieś pośrodku :-)
Absolutnie nie będę gonił. :)
Wygląda to nieźle, a nawet całkiem fajnie.
Ja poległem na wybielaniu serwety na stoliku po prawej. :)
Ja też miałem w pierwszym podejściu. Tylko mnie wkurzała magentowa serweta... i przekombinowałem. @Bodzip Twoja wersja bardziej przypomina to co pamiętam, ale jest mz za jasna. Taka rozświetlona. Mz dobrze by jej zrobiło przyciemnienie...
Musimy wrzucić wszystkie trzy wersje, do gara, dobrze przyprawić , wymieszać i będzie tak jak być powinno. :)
Ja zazwyczaj staram się robić obrazek robić do histogramu, no - przynajmniej staram się :)
Mój błąd, to cienie zbyt rozjaśnione
Załącznik 239666
Bogdan zacząłem traktować histogram informacyjnie. Mam tendencję do ciemnych zdjęć. Spoglądając na niego wiem czy za bardzo nie odleciałem w strefę cieni. :) Ale tylko tyle.
Dobrze wyglądający histogram nie gwarantuje dobrze wyglądającej foty. Dobrze jest czasem pokombinować. :)
Faktem jest, że mocno rozjaśniasz cienie. Podejrzewam że obrabiasz zdjęcia w jasnym pokoju, a to skutkuje nadmiernym rozjaśnianiem obrazu.
Kup sobie roletę na okno i do zdjęć opuszczaj ją. To może dużo pomóc.
.
.
.
.
.
Remanent wykazał:
875 - ładny kontrast jasnego budynku z mrocznym otoczeniem.
876 - ciekawie uchwycony rozbryzg wody.
877 - nie moja bajka
878 - wybitnie na plus, światło zagrało na spory plus.
to u mnie trochę odwrotnie, bo akurat na 877 światło wydaje się najciekawsze - to przejaśnienie pomiędzy chmurami i jego odblask na wodzie.
na 876 i 878 tego zróżnicowanego światła trochę brakuje, choć na 878 niebo trochę sytuację ratuje.
Niestety wszędzie może być tak, że światełka zabraknie...
Czyli źle nie wyszło. Dla każdego coś miłego. :)
Ribcev Laz z roku 2009, czyli dość czerstwy suchar....
.
.
Parę widoczków z Triestu.
880
Załącznik 239728
881
Załącznik 239733
882
Załącznik 239734
883
Załącznik 239738
884
Załącznik 239737
.
Nie znałem Waści z tej strony :-P
Ładne.
@Bodzip to znaczy? O jakiej stronie myślisz?
.
885 bardzo ładne.
To prawda - cisza aż "wylewa się" z tego zdjęcia.
Cerkwie z zewnętrz i wewnątrz niezmiernie ciekawe. Być może z uwagi na zawartość obowiązuje zakaz fotografowania gdyż nie każdy ma czyste intencje. Triest nocą imponująco piękny. Latarnia i nadmorskie plenery bardzo wpadają w oko. Zdjęcie "Cisza" bardzo pasuje do widocznego na nim obrazu.
Spoko, poziom trzyma!Cytat:
gdzie sie niby wylewa ?
Uffff.... już myślałem, że mi ręka na myszce drgnęła. :)
@gulasz dzięki za nominację. :)
Może dla Ciebie. :mrgreen:
Ale dziękuję za docenienie.
Dzięki Wiejo za opinię. :)
.
.
Nad bohinjskim nadal mglisto...:)
.
.
887, 888, oba zdjęcia pokazują widoki warte obejrzenia. Lubię tego typu fotografię która po prostu ma coś interesującego do pokazania. Naprawdę dobra robota pod każdym względem - doboru miejsca, warsztatu..,
Jednocześnie - i to nie Twoja wina oczywiście - oglądając te zdjęcia jest mi przykro jak cholera że przez ostatnie dwa lata nie byłem w żadnym ciekawym miejscu żeby robić tego typu zdjęcia. Albo nie można bo restrykcje, a nawet jak można to człowiek się boi. Co się na tym świecie porobiło...
Zobacz jak szybko się człowiek do dobrego przyzwyczaja... brak paszportów, nikt do nas nie strzela, żarcie tanie, podróże tanie jak nigdy (choć przez ostatnie 2 lata jak piszesz, często uniemożliwione/ utrudnione/ ryzykowne ponad akceptowalny poziom), zajefajny sprzęt fotograficzny ( i nie tylko - auta, komputery...) o którym nasi rodzice nawet nie śmieli by marzyć. A i tak potrafimy marudzić i się nad sobą użalać jak to nam ciężko :).Cytat:
Co się na tym świecie porobiło...
Trochę racji masz :-) Ja akurat nie mogę narzekać że jest mi ciężko, wręcz przeciwnie. Natomiast żaden dobrobyt (komputery, aparaty i samochody o których wspomniałeś) nie zastąpi pewnego rodzaju wolności którą dość mocno ograniczył nam COVID. Nie było moim celem użalać się tutaj nad swoim losem, natomiast z mojego punku widzenia przez ostatnie dwa lata dużo się pozmieniało. Mieszkam w Stanach, cała rodzina w Polsce, podróżowałem bardzo często zarówno prywatnie i firmowo na różne konferencje (Las Vegas, Miami, Praga, Salt Lake City, i tak dalej). Zawsze zabierałem dzieci na całe lato do kraju na wakacje. A tu nagle mamy 2020 i zakaz przemieszczania się. Odwołane wszystkie konferencje. Rodzina nie może mnie odwiedzić u mnie, ani ja nie mogę odwiedzić rodziny w Polsce. Dopiero tego lata udało mi się przylecieć z dziećmi do kraju a i to było wyzwanie i loteria - nikt nic nie wiedział czy będzie kwarantanna czy nie dla moich dzieci (wtedy nie było jeszcze szczepionek dla 11 latków), czy moja szczepionka zostanie uznana na lotnisku, czy lotu nie odwołają (bo przekładali kilka razy). Wszelkie wypady w góry do hoteli w których się zazwyczaj wybieraliśmy były niemożliwe. Muzea, imprezy, itp - tak samo, ryzyko. Więc pod względem fotograficznym ostatnie dwa lata były dla mnie bardzo ubogie. Poniekąd dlatego zainteresowałem się fotografią ptaków bo wypadów do lasu nikt mi nie ograniczał :-)
Niestety - pandemia bardzo zmieniła i nadal bardzo zmienia świat. i nie wiadomo czy i czym się to skończy.
Miałem taką pracę (zmieniłem ostatnio), że regularnie jeździłem do różnych krajów na tzw. audyty jakości. Skończyło się - teraz takie audyty prowadzi się zdalnie. A takowe są w wielu przypadkach nic/niewiele warte. Wszyscy o tym wiedzą, ale trzeba się było z tym na razie pogodzić. Jak wróci "normalność" to mają wrócić audyty "na miejscu" - ale zdalne już też zostaną, jako "narzędzie pomocnicze".
Trochę podobnie z podróżami prywatnymi - nie są niemożliwe, ale w przypadku wielu krajów stało się co najmniej uciążliwe.
Od 2 lat planujemy wycieczkę po Chinach - raczej się nie zapowiada, żeby udało się w najbliższym czasie wyjechać.
Do wielu krajów sam nie chcę na razie jechać - nie mam pewności co się w nich pod względem pandemii dzieje.
Ten rok i tak jest niezły - bo udało się wyjechać 2 razy - na Teneryfę i na Majorkę, a i w Polsce dało się znaleźć spokojne miejsca.
trzeba było znaleźć odskocznię - dla mnie takową stała się działka - położona na tyle niedaleko żeby móc wyskoczyć kiedy tylko chcę i w atrakcyjnej przyrodniczo okolicy - bo na skraju Puszczy Kampinoskiej i tuż nad starorzeczem Wisły.
W zeszłym roku - ale i w tym też - praktycznie co tydzień mieliśmy na tej działce gości - rodzinę, przyjaciół, znajomych - bo było to bezpieczniejsze niż "włóczenie" się po Polsce.
886 misie podoba
@m_a_g bardzo miło coś takiego czytać, dzięki. :).
Ja osobiście mam niedosyt, bo przecież można na pewno lepiej.... Tylko w jaką stronę iść? Rawy dają niesamowite możliwości, zwłaszcza z nowych puszek. W pewnym aspekcie jest to nawet przekleństwo, bo czym łatwiej jest obrabiać, tym łatwiej jest przegiąć pałę spierniczyć fotę. Bardzo trudno zatrzymać się na pewnym etapie edycji, bo przecież jeszcze można ciągnąć cienie i światła. Ze starymi sensorami było inaczej. Szybko dawały znać o deficytach i kończyła się zabawa. :)
Myślę, że nie tylko Tobie jest przykro z wiadomych powodów. I obawiam się, że będzie gorzej.
Zapewne dostrzegłeś prawidłowość, że w każdym społeczeństwie i warunkach, znajdzie się grupa robiąca ze wszystkiego problem. Można śmiało zadać pytanie, ilu ludzi potrafiło się cieszyć życiem i to wykorzystać?
Jednym słowem sześć błota stóp...
Dziękuję bardzo. :) Po wstawieniu foty zastanawiałem się czy nie przesadziłem z kontrastem. Światło było strasznie dziwne. Chmurki i zamglenia świeciły jak neony i trudno mi było to razem dopasować.
Gdzieś w Alpach słoweńskich,,,
889
Załącznik 239779
890
Załącznik 239776
891
Załącznik 239777
892
Załącznik 239778
.
Bardzo wpadła mi w oko fotografia 886 i sam nie wiem czemu. Czy to drzewo z częściowo zżółkłymi liśćmi, samotna pod nim ławeczka czy wianuszek listowia wokół drzewa. Jest jednak pewne, że to wszystko złączone spójnie w jeden obraz przykuwa wzrok. Z Alp ładne a szczególnie barwa wody dająca poczucie nieskalanej świeżości natury.
@m_a_g
Ale mój komentarz nie był konkretnie do Ciebie tylko ogólnie :) - wiesz, raczej do tych ludzi co mało nie umrą jak nie przejdą się po galerii w niedzielę albo nie pójdą do restauracji. Choć ja to w ogóle jestem nieobiektywny, bo mi jakoś te utrudnienia w podróżach nie przeszkadzają/przeszkadzały, ale to dlatego, że od jakiś 15 lat wszystkie moje prace były daleko od mojego domu i trochę kilometrów natrzaskałem. A ostatnie dwa lata to chwila oddechu (żona nie podziela moich opinii - jak jej kiedyś powiedziałem, że Praga jest kiepska, tłum, przereklamowana i średnio chce mi się chce tam jechać to mało mnie nie zabiła wzrokiem). Inna rzecz, że kiedyś dużo mniej fotografowałem, gdy dostałem pierwszą komórkę z sensownym aparatem (Blackberry) to już w ogóle aparatu nie woziłem ze sobą. Na szczęście potem ojciec kupił sobie Olympusa M10 a potem ja sobie też kupiłem (wcześniej miałem SP560UZ, fajny był, ale mnie parę rzeczy w nim irytowało; a jeszcze wcześniej miałem Zenita TTL z wiecznie popsutym światłomierzem i przez przypadek zrobiłem nim najlepsze zdjęcie w historii fotografii - albo tak przynajmniej sądzę), więc ogólnie chętnie bym jakieś nowe miejsca zobaczył.Cytat:
Nie było moim celem użalać się tutaj nad swoim losem, natomiast z mojego punku widzenia przez ostatnie dwa lata dużo się pozmieniało. Mieszkam w Stanach, cała rodzina w Polsce, podróżowałem bardzo często zarówno prywatnie i firmowo na różne konferencje (Las Vegas, Miami, Praga, Salt Lake City, i tak dalej). Zawsze zabierałem dzieci na całe lato do kraju na wakacje.
@paparapa
JA! :) Choć szczerze, pewnie tego życia w pełni nie wykorzystuję, ale ogólnie uważam się za baaaaaardzo szczęśliwego człowieka (i mam tylko jeden obiektyw PRO!).Cytat:
Można śmiało zadać pytanie, ilu ludzi potrafiło się cieszyć życiem i to wykorzystać?
A Słowienia piękna i w rzeczywistości i na Twoich zdjęciach!
To tylko pogratulować. Bo takich ludzi nie ma dużo :)
.
Alpy Słoweńskie zupełnie inne niż Norwegia, ale też potrafisz znaleźć w nich piękne miejsca lub ciekawe fragmenty lokalnej architektury i bardzo ładnie je pokazać.
893 - superfoteczka, bajkowa. Niby minimalistyczna, a ekspresyjna, wbijająca się w wyobraźnię.
TJ