Zdecydowanie tak.
Wersja do druku
Grzesiu nie narzekaj, bywają gorsze służbowe wyjazdy. Fajnie się ogląda te foty.
Bodzip, jasne, na prawdę fajne tematy. Luty z firmy na narty, marzec szkolenie + SPA, kwiecień Argentyna + 2 dniowe szkolenie, maj mi się omsknął bo miałem urlop i rejs a czerwiec tylko weekend w Arłamowie i 2 dniowy offroad. I to jest super, bo w życiu żyjącym nie byłbym w stanie opłacić weekendów w SPA czy innych 5* hotelach.
Minusem jest to, że ciągle na walizce i mało czasu na pracę i zarabianie kasy. Potem odrabiam w firmie. 10-12h dzień to norma. Na drugie półrocze w firmie będę trochę przykuty do biurka bo mają nas przebudowywać. Ale i tak wrzesień i koniec października gdzieś. Takie szybkie 2-3 dniowe wyskoki. Czasem nawet nie zdążę aparatu wyciągnąć.