-
Zakrecające schody, motyw znany i często powtarzany.
Tu pokazaleś je nadzwyczaj dobrze, raz, że w kolorze, co raczej rzadko widuję a dwa, że kolor idealnie pasuje do tego kadru, łuszcząca się biała farba i zielonkawe ściany wręcz dodają tej pracy wyrazu.
Podoba się, nawet bardzo.
-
schody nietuzinkowe, fajnie wypatrzone szczególnie te zaokrąglenia przy ścianach w moich rejonach takich nie ma :(
-
Dzięki za wizytę i oceny.
RE- strych fajny bo wygrzebałem jeszcze jedną fotkę:)
110. Schody2
-
IMO, przekombinowane z obrobką.
-
-
OKI! Podaję w kolorze. Klatka mniejsza od poprzedniej, mniejszy świetlik więc i trochę ciemniej za dnia. Może dlatego zastosowano pierwotnie żółlty kolor malowania ścian i elementów poręczy dla "ocieplenia" klatki.
110a- Schody 2- kolor
-
Pierwsze schody najlepsze. Rzadko podobają mi się foty bez ludzików, ale pierwsze schody naprawdę OK.
-
104- faktycznie wygląda jakby cos niedobrego zobaczyła,
105- mam wrażenie, że tego gościa nawet diabeł by nie poruszył i za nie oderwie się od swojego lapka,
106 i 107 swojska i naturalna atmosfera w domu, braciak normalnie jak gość ale zdjęcie robi krzątająca się po kuchni mama,
108- nie jestem zwolennikiem takich rzeczy ale muszę przyznać, że dodali trochę uroku i tchnęli w postać ludzkiego wymiaru,
109- schody bardzo leżą w moim guście i są świetne,
110- od razu wiedziałem, że negatyw i z kombinacją ale nie przypasiło podobnie jak po powrocie do pozytywu. Te pierwsze mają to coś. Pozdrawiam.
-
Dzięki raz jeszcze za opinie.
W przypadku pierwszych schodów (109.) to ciekawostką jest, że mało co a nie byłaby ona w filmie fabularnym (raczej temat wojenny), ale po długich rozmowach nic z tego nie wyszło. Chyba ADM oczekiwało za dużo. Druga jest mniej fotogeniczna;-) i dlatego postanowiłem ukazać ją inaczej, choć ma swój urok, te oryginalne, drewniane poręcze schodów istne cacka. Będąc gościem na tej klatce nie śmiałem usunąć tych dwóch kwiatków po lewej.
Wiejo- odnośnie fotki 108. to pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Klasyczny akt wandalizmu na zabytkowej figurze wykonany jeszcze w charakterze ośmieszeni sakralnych postaci poprzez przedstawienie jako kobieta lekkich obyczajów, budzi mój sprzeciw. I niezależnie czy są to figury chrześcjańskie, żydowskie, islamskie, buddyjskie itp.
Uciekając lekko od zgiełku ludzkiego podaję kolejną fotkę bez ludzi. Ta maszyna to coś a la "Osa" (Vespa). Człowiek jedzie sobie autem i słyszy to brzęczenie ale nie wie skąd dochodzi aż do momentu jak to Coś przemknie tuż przed zderzakiem. Chyba łatwiej to ubić muchołapką, nawet jeżeli dowożona jest świeżutka pizza. Krótko mówiąc obraz wroga:)
111. Una Granda Osa
-