Zamieszczone przez
tank_driver
Dzisiejsza pogoń za wszystkim powoduje, że tak naprawdę czasu nie mamy na nic (ja mam do siebie wyrzuty o czasomarnotrastwo... nawet przy czytaniu książki !). Dlatego wybieramy rozwiązania proste, łatwe i pewne.
A ja bardzo chciałbym przenieść się w tamte czasy, kiedy mocno spracowana już kopia na szpulowym ZK 246 wywoływała uczucie, którego dzisiejsze SACD, 16 bitów i 192 kHz nie jest w stanie wytworzyć nawet w minimalnym stopniu. Podobnie było z fotografią, ten moment po odebraniu odbitek...
I wierzę, podobnie jak Oni, że chciałbym tam być. Tam, czyli wtedy.