Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
A mnie trzecie - niebieskie
a kojarzy mi się z okresem studiów:
stancja, mieszkamy we czterech. Yogi burdelarz jak zwykle zostawił po sobie syf na stoliku. Więc spakowaliśmy jego biały serek do takiego właśnie słoiczka i na balkon, na słoneczko. Po kilku dniach zmętniało, i się upłynniło. Potem się rozwarstwiło tak jak u Ciebie. Na wierzchu był czysty kwas masłowy.
To my to Yogiemu pod łóżko. Yogi ... nic, poszedł spać. A kwas masłowy to najbardziej śmierdząca rzecz w kosmosie.
Potem my to wywalili na ulicę. No starż pożarna musiała myć :mrgreen:
...
ot, takie sobie wspomnienie do fajnego zdjęcia :D
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Hm... ale łóżko Yogiego znajdowało się w tym samym pomieszczeniu co Wasze łóżka? :twisted:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Hm... ale łóżko Yogiego znajdowało się w tym samym pomieszczeniu co Wasze łóżka? :twisted:
Tak niestety :( - myśmy poszli do dziewczyn na piwo
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Uwielbiam Twoje zdjęcia! I w d..ie mam jakość. Jest klajmat Bufetowej i tyle ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Wow ! 4 zdjecia i kazde inne :) I kazde dobre :)
Pomysl nad pierwszym jak nad wieksza seria - pomysl rewelacyjny ! Zwlaszcza, ze to juz ktores w tym stylu - nadal pamietam przechodniow na ulicy i ich cienie.
Drugie - czysta bufetowa - nic dodac, nic ujac. Tylko modele troche wyzsi niz zwykle ;)
Czecie - dalbym smialo do galerii - taki "selektywny" kolor lubie - wlasciciel oczu budzi lekki dreszczyk ;)
Czwarte - dam sobie odciac lewa piers, jak masz kadr, w ktorym zmiescialas cale wodne rozlewisko. Troche bym tez dopiescil szczegoly- kontrast, nasycenie, itp.
2 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Dziękuję Wam za dobre słowa. Z tą jakością częściowo sama jestem sobie winna, tak to jest, jak się nie przestawi iso po wyjściu z ciemnego pomieszczenia i pełnym słońcu wali na 800 Parę ujęć spieprzyłam...
Poniżej jeszcze małe cóś - "Pod Budą" i "Widok na tory".
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
A mnie urzeklo (tak chyba mogenapisac) to ktore wywalilas, bo jak sama napisalas, przegielas ze slaba jakoscia. Nie wiem.. mnie sie podobalo.. takie mocne bylo.. firankowe ;-)
T.
1 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Zawsze zazdroszczę apz-owi porannych widoczków. Dziś i mi się udało w drodze do pracy uwiecznić kawałek krajobrazu. Czynność utrudniona bo z pociągu - w biegu i zza szyby ale uznajmy że "tak miało być" ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Co Wy w tym płaskim widzicie ?
Górki rulezzzz :mrgreen: