Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Metodologia jest prosta:
Wsliguje sie na lod, ten lamie sie pod ciezarem statku.
Dlatego nie zawsze moga plywac i przewaznie kilka plywa jednoczesnie, jeden toruje reszta udraznia, predkosc nigdy za duza nie jest:)
Zdjecia bardzo fajne, szkoda ze wiekszosc leci w lewo:)
pozdro
4 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Nyny, być może trochę lecą, jest problem z poziomem - rzeka zakręca, perspektywa zakrzywiona, bardziej sugeruję się wówczas pionami niż poziomami. Pewnie nie zawsze znajduję ten złoty punkt G ;)
Poniżej kilka lutowych tapet na pulpit, nazwałabym je... apezetowymi ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
słabe szkła mam...czy to jakaś źwierzyna na pierwszej ? czy strachy ;-)
nooo apezetowe....ale miłe dla oka :-)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Jest źwierzyna, jest :) Ja z kolei miałam za słabe szkła aby wyeksponować źwierzynowość, pozostałam więc przy tapetowatości ;)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Ykhm, no ładne to to, ale wolę kury ;)
P.S. Do zobaczenia na zlocie kochana :mrgreen:
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
ale tapetowatość też fajna :)
takim spokojem z niej bije :)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Poniżej kilka lutowych tapet na pulpit ...
Lutowych powiadasz?
Mnie już się niedobrze robi od takich widoków, od listopada mam ciągle takie :evil:
Nawet śniegu nie miałem, jak ja tęsknię za świeżą zielenią!
1 załącznik(ów)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Lolka, specjalnie dla Ciebie przedzlotowa kura, niech nam stymuluje zachowanie równowagi
Helmuth, toć śniegu było sporo, a do wiosny rzut beretem - damy radę :)
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Helmuth, toć śniegu było sporo ...
Ale nie u mnie :(
Odp: Z deszczu wyżęte moje miasto
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Lolka, specjalnie dla Ciebie przedzlotowa kura, niech nam stymuluje zachowanie równowagi
Yhhhhh, wstzeliłaś się w mój gust. Uwielbiam kupry... pieczone :mrgreen: