Byłeś pod Zieleniakiem? Kurde... wiedziałam że skądś Cię znam...
Wersja do druku
Byłeś pod Zieleniakiem? Kurde... wiedziałam że skądś Cię znam...
Nie,no oczywiście że pod Zieleniakiem ,dlatego nas w szkole zamkneli. (wiemy czemu zwiał do kansasowa ;)
niee no my tu o pierdołach ale lodołamacze fajnie wypatrzone.
A poza tym zgadzam się z przedmówcami że nie dość że na biegówkach nie ma u nas gdzie pojeździć to jeszcze lodowisko rozpieprzyli.
K@czy, luksusowy z Ciebie chłopak! Ehh jakbym też czołgiem jeździł to pewno bym nie gnił w starokawalerstwie ;)
Ja nawet rubryczki na to nie mam w prawie jazdy.
Wieprzu, to MIT! obecne czołgi z tego co wiem, nawet chyba nie mają wersji bez dachu. Średni sposób na wyrwanie laski ;)
Łudziłem się, że może nie jestem nieudacznikiem. Że problem nie tkwi we mnie ale braku odpowiednich akcesoriów (konsekwencji ubóstwa, o które łatwo winić innych).
Pozbawiłaś mnie złudzeń.
Boli ale dziękuję.
Muszę się napić.
Wydaje mi się, że Twoje akcesoria są bez zarzutu. Obejdzie się bez chlania :D
Stary.... olej rubryczki! Sam sobie wpisz pod "Inne" :mrgreen:
Juz nie sciemniaj, nie sciemniaj :mrgreen: Wiadomo, ze nie o dach tu chodzi :mrgreen: W czolgu liczy sie tylko lufa :mrgreen:
Lodołamacze odpłynęły, a Wasyl trwa.