Łubię różowe :mrgreen:
Wersja do druku
Łubię różowe :mrgreen:
Niech się chłodzi. Tylko nie jeden, bo jak widzisz wpadniemy z koleżankami z forum. :mrgreen:
Dobra, się zrobi.
Jezus Maria!!! Zapomniałem zabrać z lodówki od kolegi butelkę Chartreuse (to taka francuska Becherovka z Grenoble, ino zamiast 13 ziół jest 180 i ma większego kopa). Lecę, bo mi to wypiją...
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Aaa, jak będzie Was większa liczba (w sensie koleżanki), daj znać tydzień do przodu - muszę w Lidlu zamówić więcej kefirku.
Ma ktoś 20 złotych na taryfę pożyczyć? Martwię się o butelkę tej nalewki...
Myślałam, że na pocztę polską, aby mi tu wysłać. łeee... :roll:
Eeeyyy... dobra, kto pożyczy stówę? Do Katowic na pocztę jeszcze muszę skoczyć. Konduktorska odpada, jeszcze wyżłopią...
Dla Wanilki druga, za zaśmiecenie wątku!
Ja słaba głowę mam, wystarczy pół i tak zatańczę na stole:mrgreen:
Eee, dobra - to gdzie ustawić światła, kamery i wóz transmisyjny? Chcę widzieć te tańce :-P
Idę spać. Jak po drodze znajdę jakąś flaszkę wina, to się podzielę. Moje uszanowanie...
Ostatnio taniec... przy maszcie wykonywałam.... szampan Ruskoje Igristoje tak na mnie działa :lol:
do dziś szantażują ciało pedagogiczne :wink::-P:cool: