Hej jkr, na PW poszedł mój adres mailów. Dzięki!
Wersja do druku
Hej jkr, na PW poszedł mój adres mailów. Dzięki!
Bierz tego 12-40!!! Super szkło. Wprawdzie nie porównam go z żadną stałką systemu m4/3 (bo nie mam) ale używam regularnie i sprawdza się znakomicie. Świetna budowa, ostry, szybki.
Przymierzałem się do 12-100/4.0 (dla uniwersalności) - ale za bardzo mi szkoda tego co daje 12-40.
A jak 12-40 sprawuje się na korpusie Panasonic'a?
Spisuje się bardzo dobrze - sprawdzone na GX-8 i G9. Ale - nie miałem możliwości porównania z jego odpowiednikiem Panasonica - 12-35f2.8. Obiektywy Panasonica mają stabilizację w obiektywie - a więc z nimi stabilizacja będzie działała z każdym korpusem Panasonica, a z tymi wyposażonymi w stabilizację matrycy - podwójna stabilizacja (matryca+obiektyw). Obiektywy Panasonica wspierają też funkcję DFD co przyspiesza działanie automatycznego ustawiania ostrości. Ja jednak na szybkość AF 12-40 zarówno z GX-8 jaki i z G-9 nie narzekam.
delikatny offtop - czy dużym błędem byłoby stwierdzenie, że obiektyw M43 F/2.8 przeliczając na FF byłby obiektywem z dość przeciętnym światłem? Podobnie z resztą jak na APS-C gdzie byłby odpowiednikiem ok F/3.6 jesli się nie mylę..
Dużym.
Światło jest takie same, jedynie masz głębię ostrości jak na 5.6 w FF (no i takie Sony A7 II ma blisko 3x większą powierzchnię piksela niż mój M10.2, więc automatycznie łapie więcej fotonów)
Ludzie o to toczyli dyskusje na 30 stron, więc bądź czujny:)
To sa powtarzane bzdury haterow m43, swiatło to światło, na każdym systemie jest takie samo.
Inna jest wielkość matrycy a przez to mnoznik ogniskowej i głębia ostrości.
Ekspozycja np. 1/100s, f4, ISO200 w m43 to odpowiednik (ekwiwalent) 1/100s, f8, ISO800 na FF. Na matryce wpadnie taka sama ilość fotonow i zdjęcie będzie bardzo podobne.
Obejrzyj sobie filmik:
https://youtu.be/aQH-LVZwahk
dzięki za odpowiedzi. z chęcią bym jeszcze doprecyzował i zadał kilka pytań, ale to już będzie mega offtop :) chyba muszę przekopać się przez wątki na forum
wracając do zakupu 12-40
mam opcję na nowy za 2700 bez boxa i z gwarancją realizowaną w UK oraz na używke w dobrym stanie za 2100 z przelotem ok 14k
warto płacić az 6 stówek za ewentualą gwarancję, której realizacja byłaby drogą przez mękę?
Traktuj ten za 2700 jak używkę bez gwarancji i bez przebiegu.
Tak, fajnie wszytko pięknie tylko, że takie stwierdzenia to chyba mają gdzieś tam lekko podświadomie zasugerować, że taki dobry obiektyw m4/3 ze światłem 2,8 jest odpowiednikiem kitowca 5,6 na FF :grin:
Prawda jednak nie jest tak oczywista, bo liczy się jeszcze klasa szkła. Czytając takie stwierdzenie ktoś może odnieść nieco mylne wrażenie, że byle kitowe szkło na FF da takie same rezultaty jak f2,8 na m4/3
Szkła kitowe na FF wcale nie są takie rewelacyjne, zwłaszcza w pełni otwarte i jeśli ktoś czytając takie stwierdzenie jak wyżej dojdzie do wniosku, że sobie kupi FF i do tego kitowe szkło bo przecież f5,6 na FF to to samo co f2,8 na m4/3 to się może nieco zdziwić.
Na FF trzeba z góry zakładać zakup minimum szkieł z serii ze stałym światłem f4 (i to te lepsze), bo są już w miarę przyzwoite, choć wcale takie tanie też nie. Zakup szkieł ze światłem 2,8 na FF to już niezły drenaż portfela :lol:, dlatego np. takie 12-40 f2,8 gdzie od pełnej przysłony jest on obiektywem co najmniej bardzo dobrym, przy swojej cenie wcale tak kiepsko na tle tego f5,6 na FF nie wygląda :wink:
Bo w pewnych kluczowych dla jakości zdjęcia aspektach jest. A że mogą być szkła mniej i bardziej ostre, uszczelnione i nieuszczelnione, małe i duże, tanie i drogie - to już osobna kwestia na inne rozważania. Trzeba by porównać konkretne modele i ocenić, co się zyskuje, a co traci.
Skoro dla kogoś przyzwoite mogą być osiągi m4/3 na wysokich czułościach, to dla kogoś innego przyzwoity może być kit f/5,6 na FF. Jeden lubi fiołki, drugi jak mu nogi śmierdzą. Ja bym nie ryzykował takiego generalizowania, bo różne są kity, nawet w m4/3 bywają lepsze i gorsze.
Konkurs!!!!:mrgreen:
Zapominając całkowicie o cenie i zakładając, że będziemy mieli już tylko ten zestaw do dyspozycji, co kto by wybrał?
- kandydat nr jeden - aparat z osławioną mityczną matrycą FF, najnowszy hit, iso tryliard, genialny Nikon Z5 ze szkłem Nikkor Z 24-70mm f4
- kandydat nr dwa - stary, poczciwy aczkolwiek posiadający nie nadającą się do niczego (zwłaszcza do robienia zdjęć) matryce m4/3, Olympus OMD EM5 mkII współpracujący ze szkłem ZD 12-40mm f2,8
Do czego?
Ogólnie do wszystkiego. Jesteś takim odrobinkę lepiej zaawansowanym fotoamatorem. Chcesz sobie czasem zrobić jakiś widoczek, jakieś fotki ludziom z rodziny, czasem jakiegoś kwiatka w ogródku, pieska, kotka itd., może nawet na jakąś imprezę pseudo sportową, żeby poczuć się jak to jest być fotoreporterem :-) czyli do tego do czego używa aparatów większość z nas tutaj, amatorów.
Ciężki wybór... Jak między kopem w zadek a strzałem z bańki :D Nawet gdyby cena nie grała roli, w tym wypadku wziąłbym chyba jakiegoś 1-calowca z jasnym zoomem, jeśli to miałby być aparat do wszystkiego. Widoczek zrobi nie gorszy, niż wspomniany Nikon i Olek. Podobnie będzie z kwiatkiem czy pieskiem. Do imprez sportowych nie będzie się nadawał w takim samym stopniu, jak Nikon i Olek. A zdjęcia ludziom z rodziny zrobiłbym smartfonem, i to najgorzej jak potrafię, aby już nigdy nie przyszło im do głowy mnie o to prosić :D
Problem w tym, że nie wierzę w takie uniwersalne zestawy do wszystkiego. Albo szukałbym czegoś z 2-3 obiektywami, albo skupiłbym się tylko na jednej najbardziej interesującej mnie dziedzinie i wziąłbym coś ze stałką do streeta - widoczek, sierściucha i badyla tym zrobię bez większego problemu, resztę ogarnę smartfonem, a imprezy sportowe z przyjemnością odpuszczę dla większej frajdy w fotografowaniu tematów, które bardziej mnie interesują. Biorę Leikę Q2 :D
To taki trochę żart był :grin:
Ale ten zestaw Olka wcale by tak blado nie wypadał na tle takiego zestawu od Nikona, a jakby mi jeszcze ktoś obok nich jednak postawił karteczkę z cenami to już w ogóle bym Nikonowi podziękował, nie mniej i tak większość takich fotoamatorów by wybrało FF.. , a wydaje mi się, że sporo takich pstryków mogłoby być bardziej udanych właśnie z Olympusa i bardziej się podobać, a przy tym cały zestaw by był nieco mniejszy i lepiej wykonany jako całość.
Moim zdaniem jedyną dziedziną, w której ten Nikon by miał faktycznie przewagę to bardzo ciemne imprezy u cioci na imieninach, gdyby faktycznie był dylemat - mieć jakieś zdjęcie, czy go nie mieć.
Właśnie grunt to dobranie sprzętu pod swoje potrzeby, ale i tak każdy teraz uważa, że FF już wszystko załatwi i nie ma wad.
Raczej nigdy nie powstaną bardzo dobre i dobrze wykonane szkła FF, które ceną i wielkością nie będą zabijać, więc ci którzy wejdą w FF będą skazani albo na wielkie klocki w zaporowych cenach, albo na takie plastikowe średniaki kitowe. No i właśnie dziwi mnie pęd takich zwykłych fotoamatorów za FF, w sytuacjach w których ta pełna klatka nie koniecznie jest najlepszym wyborem. Co za zysk płacenia tyle za FF z jakimś kiepskim szkłem, gorzej wykonanym, większym i porównywać, że to to samo co 2,8 w m4/3
Masz na myśli ostatnią premierę Olka? :roll: Niezły żart, a raczej cudowna przemiana zwykłego pełnoklatkowego szkła w dobrej jakości, solidnie wykonane Zuiko za podwójną kasę :mrgreen: Po tej premierze zaczynam się zastanawiać, czy legendarna ostrość olkowych szkieł nie wynika z legendarnego wyostrzania nawet teoretycznie neutralnych plików... ;)
No tak, ta legendarna magia m4/3... [emoji6]
Lubię małe i dobrze wykonane aparaty. Popyt na nie jednak nie jest tak duży, jak życzyłby sobie tego Olympus. Chyba ludzie mają gdzieś nieco mniejsze i nieco lepiej wykonane aparaty.
Nie wiem, czy jest ktoś o zdrowych zmysłach kto twierdzi, że FF nie ma wad. Nie sądzę też, aby ktokolwiek o zdrowych zmysłach twierdził, że FF nie załatwi wszystkiego. Skoro nawet smartfon potrafi dziś załatwić wiele rzeczy, to czemu FF miałby nie móc?
Myślę, że jest sporo takich obiektów i nazywanie ich plastikowymi średniakami jest nieuzasadnione.
Ludzie generalnie chcą mieć najlepszą jakość zdjęć, na jaką ich stać, więc nie ma co się im dziwić. Dla nich FF jest najlepszym wyborem, a czy tę jakość w pełni wykorzystają, to już jest ich sprawa. Często w lepsze szkła lub puszki inwestuje się po to, żeby mieć jakiś margines bezpieczeństwa na błędy czy trudne warunki, a nie żeby za każdym razem dochodzić do limitu ich możliwości. A w opinii wielu, i nie bez racji, FF taki margines zapewnia. Nie wiem też, skąd założenia, że ten Nikon to kiepskie szkło o możliwościach f/2,8 na m4/3. Nie miałem tego obiektywu w rękach, ale idę o zakład, że takie twierdzenia jest pozbawione jakichkolwiek podstaw.
@mr_laska Dla większego zamieszania. Jest jeszcze Panasonic Leica 12-60 2,8-4,0. Szkło co prawda nieco ciemniejsze, ale zakres ogniskowych kuszący.
Ja jestem zwolennikiem próbowania. Znajdź jakiś market ze sprzętem foto, albo kolegów z forum w pobliżu Twojej lokalizacji i spróbuj zrobić kilka zdjęć takim szkłem które Cię kusi.
Powodzenia
Pełna zgoda. W zastosowaniach niewymagających dużych rozdzielczości, wysokiego ISO i ultra płytkiej GO (czyli pewnie jakieś 80% codziennej amatorskiej fotografii), nie do odróżnienia będą zdjęcia z iPhona, Olka, Fuji czy innego Nikona.
Jak się chce płytka GO to kupuje się FF i sigma 1.4, ani Olek ze szkłami f1.2 za worek pieniędzy ani Fuji z nadchodzącym f1.0 za jeszcze większy worek pieniędzy nie podskocza. Taka jest fizyka.
Akurat Fuji z f/1 może podskoczyć, tyle że to nie będzie miało najmniejszego sensu.
Ekwiwalentem podskoczy, jakością fotki raczej nie podskoczy "dla szukających" różnicy pomiędzy apsc a FF.
2.3x wieksza powierzchnia matrycy zrobi przy portrecie swoje.
To co swoje zrobi matryca, to obiektyw nadrobi. Różnicy będzie można się doszukać tylko wtedy, gdy FF będzie miało rozdzielczość powyżej 26 mpx. A jeśli zdjęcia będą w JPEGach, to byłbym o Fuji spokojny. Tyle, że to gra niewarta świeczki. Taki zestaw będzie drogi, duży i ciężki. Sztuka dla sztuki, jak szkła f/1,2 Olka.
System 4/3 od zawsze wg mnie był atrakcyjny dla takich rozsądnych fotamatorów. Takie szkiełka jak 14-54, 50-200, 12-60 , 12-40 , 12-45 naprawdę były/są fajną opcją dla kogoś kto chce mieć taki po prostu bardziej zaawansowany aparat do "wszystkiego" robiący bardzo dobre zdjęcia i wcale bym się tak nie cieszył z tego obwieszczania zgonu 4/3.
Żebyście się nie zdziwili, że wielka trójka FF tak będzie się starała robić dobrze dla takiego zwykłego fotoamatora w kwestii wypuszczania nowego sprzętu. Dopóki aparaty systemowe jakoś się jeszcze będą sprzedawać to będą utrzymywane takie twory jak APSc u boku, po to, żeby FF pozycjonować jak coś z półki PRO odpowiednio dobierając ceny. Bardzo dobrych szkieł optycznie, w kwestii budowy i przy tym małych, dla "mas" to raczej bym się nie spodziewał. Będą wypuszczać na "zachętę" nieco tańsze, okrojone puszki FF, ale takie tanie to też nie będą, do tego będą średnie kity, albo szkła za gruuube pieniądze.
Wcale tak różowo z tym FF nie będzie i jak ktoś myśli, że kupując FF od razu sięgnie nirwany w fotografii i nie będzie sobie zdawał sprawy z tego jakie się z tym wiążą konsekwencje to może się zdziwić.
PS
Wątpię żeby kiedyś nastała taka sytuacja, że w systemach FF będzie można sobie kupić taki odpowiednik 12-40, który jest świetnie wykonany, jakiej byśmy przysłony nie ustawili ostry, jest uszczelniony, mały i dało by się go kupić poniżej 3k
No jeśli nie nastawiasz się na kupowanie szkieł 1,2 to w 4/3 da się złożyć fajne zestawy. Nikon Z 24-70 f4 to szkło klasy 12-40 wg Ciebie? A i co jeszcze do tego obiektywu przyczepić?
A co to jest klasa "12-40" według Ciebie? Bo dla mnie to pospolity zoom z bardzo drogim znaczkiem PRO - uszczelniony i dobry jakościowo, jak wiele innych podobnych szkieł w różnych systemach.
Nie wiem co. Puszkę jakąś. Kilka ich Nikon chyba ma. Do 12-40 chciałeś przyczepić E-M5 II, więc raczej każda puszka Nikona da sobie radę z taką konkurencją.
No właśnie żeby przyczepić coś do tego Nikona 24-70 to trzeba póki co wydać majątek, a zanim się to zmieni to świat sprzętu foto tak się zmieni, że zostanie sprzęt już tylko dla "zawodowców"
A tak w ogóle to Wy już macie te FF czy to jest póki co na zasadzie - nie mam póki co ale FF jest i tak super i jak będę już miał to wam wszystkim dopiero pokażę
U Olka też potrzebny jest majątek, chyba że mówimy o puszkach poprzedniej generacji, z których czyszczone są magazyny, bo za chwilę będzie to zalegać na półkach bez szansy na sprzedaż.
Ja teraz szukam małego aparatu z UWA, wizjerem i ekranem do selfie, żeby był do widoczków i zdjęć pamiątkowych z wakacji. Najchętniej wziąłbym jakiegoś kompakta, ale żaden nie spełnia kryteriów kąta widzenia. Pierwsza myśl: najprostszy OM-D z m.ZD 9-18 - mały, z szerokim kątem, wprawdzie ciemny, ale wystarczy. I tu zaskoczenie: szkło 3000 zł i puszka 3200 zł. Ktoś tu mocno upadł na głowę.
Z kolei E-M5 III z 12-40 kosztuje dokładnie tyle samo, co Z5 z 24-70. Jeśli ten Nikon jest w horrendalnej cenie, to co powiesz o Olympusie?
[edit]
A FF nie mam i mieć nie zamierzam, chyba że już nie będzie żadnego wyboru.
Ten obiektyw Fuji to zakała systemu. Wielki kloc bez stabilizacji. Wolałbym już 12-40, co nie zmienia faktu, że to zwyczajny dobry obiektyw.
Sam widzisz, w każdym systemie coś jest nie halo.
Na szczęście mam te dylematy za sobą i spokojnie czekam na wyprzedaże em1 mark2;)