Ja wspomnę to co kiedyś pisałem:
mam czym focić. A jak się zepsuje to będę taki stary, że gazetę przez lupę będę czytał :mrgreen:
Wersja do druku
Ja wspomnę to co kiedyś pisałem:
mam czym focić. A jak się zepsuje to będę taki stary, że gazetę przez lupę będę czytał :mrgreen:
Bodziu, jak będziesz stary to gazet już nie będzie. Będą w formie hologramu lub biodegradowalnej folii ze skóry łososia lub będą przesyłane bezpośrednio do części naszego mózgu odpowiedzialnej za poznawczość za pomocą łifi 45 generacji lub 86G mobil internet[emoji16]
Raczej, że nie będzie em1. Zostaną tylko mikroskopy i maszyny medyczne.
Olek już pokazał, że umie w ciągu 1 dnia skończyć z systemem foto.
Może to się powtórzyć z bezlustro. Napiszą jakieś korporacyjne brednie o kosztach i wizjach przyszłości i będzie koniec świata. Proste
Poza rozwojem dronów, autonomicznych pojazdów, maszyn transportowych w portach, rozwojem robotyki w przemyśle, operacjach medycznych wykonywanych przez chirurga z dala od pacjenta, większej świadomości o degradacji środowiska, itp..... został nam tylko lekko większy telewizor.
Te kilka cali przekątnej to "MIŚ" na miarę naszych możliwości[emoji4]
Chyba słabo pamiętasz ten koniec XX wieku. Nawigacja satelitarna była głównie domeną wojska i profesjonalnych zastosowań w lotnictwie i żegludze (gdy w 1999 roku kupiłem sobie pierwszego gps-a - Garmina 12 - ludzie mnie pytali co to za dziwny telefon komórkowy), telefony komórkowe też zresztą wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie. O Internecie mobilnym można sobie było w Polsce pomarzyć, zresztą w ogóle Internet wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie - wyszukiwarka Google wprawdzie powstała jeszcze w ubiegłym wieku (w 1997r) ale przez pierwsze lata mało kto o niej słyszał. Yahoo i MSN dopiero raczkowały (powstały w 1999r), Facebooka i Youtube w ogóle nie było (powstały w 2004 i 2005 roku). Informacje zdobywało się głównie w prasie (papierowej) radio i telewizji. Handel internetowy też w Polsce dopiero raczkował - Allegro wprawdzie już istniało - powstało w 1999 roku - ale ilość jego użytkowników była nieznaczna (mam tylko szczątkowe dane, ale w całym 2002 roku na Allegro sprzedano ok. 202000 przedmiotów - czyli niewiele ponad 550 transakcji dziennie). Bankowość internetowa też w Polsce praktycznie nie istniała, karty płatnicze i bankomaty już były, ale zarówno ilość ich użytkowników jak i ilość miejsc, gdzie można było nimi płacić były wielokrotnie mniejsze niż obecnie. O załatwieniu jakiejkolwiek sprawy urzędowej przez Internet można było tylko pomarzyć dokładnie tak, jak o wczasach na Marsie. Nie wiem jak wyglądał świat pod koniec XX wieku z punktu widzenia mieszkańca Zachodniej Europy lub USA, ale w Polsce był to zupełnie inny świat niż obecnie. Zresztą... daleko nie szukając - kto z użytkowników Forum miał przed 1 stycznia 2000 roku aparat cyfrowy (nawet nie koniecznie własny - wystarczy że miał w ręku)? Ciekaw jestem, ile osób się zgłosi...
miałem dostęp do Sony MVC-FD5 Mavica, aparat który zapisywał zdjęcia na dyskietkach, to był chyba koniec 1998 albo początek 1999 ? ale było łoł :)
Gdyby dział foto w Olku padł, to w sumie najbardziej byłoby szkoda tego forum.
Z bankowości elektronicznej korzystałem od samego początku, jak tylko powstała taka możliwość w polskich bankach.
Była tylko jedna przeglądarka obsługująca ten typ operacji - Netscape navigator. Dziś bym się nie odważył odpalić konta bez certyfikatów i skryptów Javy. Dziś bym się nie odważył w ogóle odpalić konta z poziomu Windowsa :mrgreen:
A pierwszą cyfrówkę jaką miałem to był model Benq z 3Mpx matrycą. Który to był rok... nie wiem :???:
Ale Was wzięło.
A moją pierwszą cyfrówką była Camedia coś tam coś tam. Dokupowałem większą kartę 16 MB :D Matryca 2,1 MP :D
A ja właśnie będę kupować następne szpeje Olka mam mnóstwo pomysłów i chętnych do wspólnej zabawy. Ostatnio fotografowałem Grześka Krzyżewskiego, fotoreportera sejmowego i wyjadacza politycznej sceny. Sesję robiłem w garażu, na statywie em1 A on patrzył w to co wyświetlacz pokazywał i był zaskoczony. Sam ma dwie pełne klatki (takie są wymogi by mieć uprawnienia gdzieś tam na górze) i mówię mu...słuchaj mam uzbierane trochę kasy na 300 f4 plus em1 mkll ale waham się czy nie kupić sobie Nikona z6 plus jasne szkło i bardziej pro w portrety wejść. A on w śmiech. Stary w szufladzie mam d800E ale go nie używam wolę d700 który ma przebieg migawki 800.000 (!) i Ty będziesz miał to samo. Olympus cię nie ogranicza tylko to co masz w głowie. Nie planujesz ślubniaków to nie kupuj pełnej klatki.
Zapowiedzi pospawania pojawiały się od początku, ale temat ucichł. Poza tym, pospawane, to już nie będzie to samo.
Zajrzyj sobie na forum Canona. Jeśli tak ma wyglądać nasze po zjednoczeniu, to dziękuję. Totalna dominacja trolli/ambasadorów Sony. Strach zapytać o pogodę, bo dowiesz się, że dla tych z Sony, to słońce, a dla reszty wiatr i gradobicie. I brak mi wiary, że nie stoi za tym właściciel, może Sony zapewnia najwyższą marżę? Ale moja wiara jest tylko moja i mogę błądzić. Ważne jest, że póki jesteśmy osobno, to nikomu się nie opłaca "marketingownie" tak niszowego forum. Siostrzane forum (jeśli jeszcze działa) też nie jest wyjściem, bo tam tylko nuda i marazm. Taki efekt monokultury i dzielenia użytkowników na swoich i obcych.
Forum Canona póki co nie zostało z niczym zjednoczone. Forum CB zostało załatwione ileś lat temu przez kilka osób które wyżywały się na użytkownikach. To się musiało źle skończyć. Masa wartościowych osób przestała tam pisać, a pojawiło się sporo trolli którzy przejawiają tę dziwną aktywność o której wspominasz. Nie mam zamiaru być niczyim adwokatem ale biorąc pod uwagę, że cyfrowe.pl jest firmowym sklepem z certyfikatem Canona to interes polegający na zdemolowaniu forum użytkowników tej firmy byłby jakimś totalnym nieporozumieniem.
Pierwszy aparat cyfrowy (kompakt) Canon A75 nabyłem w 2004 roku.
Drugi także kompakt Canon A610. Trzeci bezlusterkowiec Panasonik G1 i ostatni Panasonik G5. Wszystkie mam i są w pełni sprawne. W naprawie był tylko jeden, ten pierwszy. Wada fabryczna matrycy była, usunięta darmowo (wymiana matrycy, serwis na ul Żytniej w Warszawie jak dobrze pamiętam) już po gwarancji zresztą. Jakoś mam dobrą rękę do sprzętu elektronicznego:), TV jakoś nie chce się zepsuć (40 calowy LCD Samsung FHD ma już pewnie ok 10 lat), a przydałoby się zmienić na coś nieco większego i 4K:)
Chętnie bym porozmawiał na temat tych 3 zacytowanych fragmentów.
1. Forum Canona, Nikona i to, Olkowe łączy tylko osoba właściciela i ja (mam na myśli osoby decyzyjne). Nie dostałem żadnych wytycznych co do preferowania bądź tłamszenia jakiejkolwiek marki sprzętu. Cyfrowe sprzedaje sprzęt każdej z tych firm. Osobiście jestem zdziwiony, że te fora nie są wykorzystywane jako tuba reklamowa sklepu. Właściclel zostawia nam ogromną swobodę.Obsada moderatorska na forach pozostała taka jak była, tzn naturalnie odeszło paru modów (na każdym z forów) i paru przybyło. ABSOLUTNIE nie było tu kryterium lubienia bądź nielubienia jakiejś marki i w związku z takim a nie innym sprzętem dobranie obsady modów. Osobiście to ja w ogóle sie nie przejmuję markami, bardziej zwracam uwage na fajnych/niefajnych ludzi na forach niz na to czym fotografują. Ba, ja bardzo często nie mam pojęcia kto czym fotografuje! Nie wszyscy mają sprzęt w stopkach, to, że ktoś jest z forum Olka nie oznacza, że robi Olympusami, niekoniecznie człowiek z nikoniarzy fotografuje nikonami. TERAZ popatrzyłem czy Muminek (moderator tu od kilku dni) foci Olympusami czy nie i na szczęście tak, ma Olki, bo bym miał tu pewnie przerąbane i byłyby jakieś teorie spiskowe.
2. Sony. Jaki widać właściciel nie ma forum Sony (KKM) więc ...? Fani bezluster (Fullframe) się wysypali na forum Canona i Nikona po premierach Canon R i Nikon Z. Bardzo często sa to byli użytkownicy Canonów i Nikonów i to tacy, którzy zawsze byli obecni na tych forach. Zapragnęli nam uświadomić jaki to fantastyczny wynalazek, te bezlustra. wizjer etc. A napotykając polemikę i powątpiewania wchodzili w dyskusje o wyższości wizjera elektronicznego nad lustrem i matówką. Na forum Canona dodatkowo wytknięto słabe DR matryc Canona, słabsze niż matryc Sony. I pewnie by nie było problemu, gdyby nie to, że canonierzy (wielu) pisało, że to nieważne, niepotrzebne bo wystarczy dobrze naświetlać itd. Po kiego diabła kwestionować coś, o czym cała reszta świata wie? Sami sobie sprokurowali to, że nieciekawe dla siebie wątki miały wiele wpisów i to takich, gdzie interlekutorzy mieli racje.
3. Monokultura - nie, nieciekawe (twierdzisz sam, że nie jest wyjściem) ale "wielokultura" tez nie? Na pedagogice mi mówili, że najciekawsze rzeczy się dzieją na styku kultur. I to z nich się wykluwa cos nowego. Teraz mamy takie czasy że chcemy izolacji między tymi kulturami. Myslę, że gdyby ludzie byli kulturalni to rozmowy/dyskusje byłyby ciekawsze niż w monokulturze.
Fora się kurczą, od lat. Fejs i te sprawy, coraz mniej ludzi kupuje sprzet foto - mniejszy dopływ nowych userów. Stali użytkownicy forów, piszący najwięcej obracają się w małych gronach znanych sobie osób. Ale wielu chce poszerzyć wiedzę i znajomości. Zerknijcie na nick wyżej - Kolekcjoner, moderator na Canon-board tu jest od roku 2007. Pisze też na nikoniarzach. Fret pisze na Canon-board. Andtor2 bierze udział w konkursach RAW na forum nikona. Ja piszę tu, tam i na KKM i Pentax.org tez piszę. I jeszcze w paru innych mejscach. Jestem ciekawy "świata". Nie chcecie sie dowiedzieć czegoś innego, nowego, poznac inny sprzęt, inne możliwości, pooglądać zdjęcia innych autorów? Pewnie tak. Łączyć? Jako odpowiedzialny za porządek miałbym/mam wątpliwości czy fanboye marek się nie będą ostro kłócili, a jeszcze bardziej, że część odejdzie bo nie lubi zmian. Jest jak jest, na szczęscie decyzja o ewentualnym połączeniu nie należy do mnie. Ona ma sporo plusów, ale i znaczące minusy i zdaje sobie z tego sprawę. Tym bardziej, że to co by było kłopotem to by spadło na mnie.
Cześć wszystkim. Ja myślę, że to przepowiadanie śmierci działu foto jest nieco przedwczesne choć analitycznie poprawne... ale fabryka działa, produkuje aparaty i szkiełka a to oznacza, że filtry muszą pracować czy dla szkieł do diagnostyki czy do szkieł dla foto. Linie muszą pracować, maszyny polerskie również bo przecież to robią automaty, a nie azjata z kolejnymi gradacjami papieru wodnego więc i tak fabryki nie zamkną. Ewentualnie mogą część modułów wyłączyć ale nie całą fabrykę która jest potrzebna przecież dla podstawowej produkcji i sprzedaży olympusa w medycynie. Patrzyłem na stronach (to brzydkie słowo co gwiazdkami zastępuje) na analizy ilości aparatów i wiek ich użytkowników i to co zdechło to małpki które posiadają głównie starzy ludzie czytaj 40+; za zmiennoobiektywowe zaczynają się brać młodzi i rośnie udział kobiet w tej grupie. Dodatkowo ilość aparatów bardzo mocno spadła po wysokim piku sprzedażowym 5-10 lat temu, a teraz się stabilizuje. Smartfony nawet te najlepsze w którymś momencie wymiękają, bo nie mają parametrów ( wbrew reklamom), mają słabą kontrolę nad zdjęciem i ktoś zacznie wchodzić właśnie w bezlusterkowce jak mu smartfon nie starcza. Olympus jest mocny w przedziale wagowym 500-850 gram, ma dobre jakościowo szkła, dla początkujących jak znalazł i jest lekki. Przecież te fotki co robicie są ładne, jak ktoś potrzebuje jakości, głębi dynamiki FF (ale to nadal fotografia małoobrazkowa ;-) ) to zakłada drogie i ciężkie szkła do bezlusterkowca i ma w ręku ok 1,3-1,5 kg ale za cenę 20 tys zł i niekoniecznie dopracowaną 1/2 generację. Te plotki o zamknięciu mogą trochę szkód zrobić bo ileś osób może się wstrzymać z zakupami. Canon i nikon tak naprawdę jeszcze na poważnie nie weszli w bezlusterkowce ( bo wyżymają resztki zysków z lustrzanek), druga generacja będzie poważna ale i cholernie droga, sony w którymś momencie napotka na przeszkodę w postaci średnicy mocowania, a olympus jedynie będzie musiał nieco spuścić z ceny podstawowej zamiast dawać durne promocje dla każdego. Zostaną po czyszczeniu magazynów ze 2 modele omd i 1 model pen z coraz lepszym oprogramowaniem. I to będzie ich nisza. Rynek ff będzie profesjonalny, nieco cięższy i duuużo droższy, a nie każdy tego będzie potrzebował/ niekoniecznie kupi więc może wróci do m43, a do "wysokich iso" kupi używaną N850 lub C6dmark2 i będzie używał ich incydentalnie. Rynek ilościowy foto naprawdę mocno zdechł ale powrócił do normalnych poziomów sprzed rewolucji cyfrowej i to jest/ będzie problem dla wszystkich producentów. Wszędzie na forach są sami zawodowcy pixeloanalizy FF, a na wakacje jeżdżą ze smartfonem bo im nie chce się targać tego żelastwa. Za 2-3 lata wrócą do fotografii aparatami, lekkimi aparatami, bo jednak smartfon to nie to po początkowym zachwycie. Zamknięcie działu foto w olympusie będzie błędem w tym momencie. Myślę, że olympus postawi też na edukację fotograficzną młodych - zamień smarfona na dostępne/lekkie/dobre jakościowo m43.
Panowie, a jakby tak… Zacząć robić zdjęcia? Wiekopomne, z ikrą, pomysłem, przesłaniem? Czy twórcom kanonów fotografii z lat 30 - 50 ktoś zarzuca ”za mało pikseli w pikselu"?
Miałem zmieniać sprzęt. A może nawet i system. Ale okazało się, ze mój em10 (zhańbiony naprawami serwisowymi) nadal robi fotki. I to takie całkiem dobrze wyglądają na ścianie w salonie :)
:-)
To nie jest marketing tylko moja obserwacja. Moją przygodę z DSLR rozpocząłem od Sony A500. Dla młodych przypomnę to APSC 12 Mpx. Dałem się skusić na opowieści o nieprzebranej ofercie obiektywów Minolta. Kupiłem ich kilka, po kilkaset złotych max. I co? I mydło. Większość z tych obiektywów w "przystępnych cenach", zwłaszcza na matrycy APSC, wypadała żałośnie. Dostajesz to za co zapłaciłeś.Ucząc się na własnych błędach kupiłem później Sigmę za 3000 zł.
I tak dzieje się stale. Jeśli jakaś firma produkuje korpusy z matrycami 45 - 60 Mpx, to myśli że klienci nie chcą kupować obiektywów o rozdzielczości 12 Mpx.
"We date with cameras but we marry with lenses".
Chciałeś, kupiłeś, masz - powracamy czasowo, czyli do sprzętu dla amatora, którego można było przekonać do korpusu z kitem, plus ewentualnie coś dłuższego, a jak był już bardziej ambitny to do jakiejś stałki, więc korpus z kitem to nie ważne od firmy było to ok 1000zł, do tego dłuższy zoom to ok 300 zł i plus 50mm,, ok 300zł, to było do przebolenia, teraz wytłumacz to osobie, która chce spróbować (a była to duża ilość potencjalnych klientów), że jak chcesz spróbować to wyłóż minimum 5-6 tyś.
Druga opcje ma kilka obiektywów do nikona których używam, chcąc być na "topie" zrobiłem małą analizę, czyli sprzedaję to co mam ze szkieł i kupuję te nowe "lepsze", o tym samym świetle i swoje sprzedaję za ok 3 tyś i kupuję dokładnie to samo co mam za ok 30 tyś, "więc cena czyni cuda", oczywiście firma woli sprzedać jeden obiektyw za 1700zł, niż nawet w to miejsce 5szt po 300zł, 95% osób nie zobaczy różnicy w obrazowaniu, lub ta różnica będzie dla nich nie istotna.
Przypominam hasło Olympusa, małe korpusy, małe szkła za konkurencyjną cenę.
Oczywiście można być przedstawicielem firmy lub bronić ciężko zarobionych własnych pieniędzy za wydane akcesoria do fotografii, różnica taka, że jak coś kupuję TO DOKŁADNIE wiem co potrzebuję, niestety osoba, która ma zacząć często łapie się za głowę i po prostu zaczyna przekonywać wszystkich wokół, że jednak telefon mu wystarcza.
Nikt mnie nie przekona, że "dzisiejsze" ceny są TYLKO i WYŁĄCZNIE kwestią podniesienia jakości wyrobu, a nie chęcią ratowania budżetu firmy oczywiście kosztem ilości osób zainteresowanych sprzętem foto.
To przypomnę jeszcze jedno hasło: 12 Mpix wystarczy. I to jest bardzo dobre hasło, ale mało marketingowe. Ok, 20 wystarczy jeszcze bardziej, ale przy większej ilości, to już trzeba mieć dobry pomysł na wykorzystanie tych pikseli. Ja nie mam. A do 12-20 Mpix wystarczą stare, dobre szkła.
Przesadzasz i dramatyzujesz zarazem. Te zestawy z kitem za 1000zl to był okres dosłownie kilku lat , gdy kurs dolara to było 2zl z kawałkiem, i to też były zazwyczaj mocne promocje (sam je sprzedawałem). Te świetne stalki też pamiętam, Minolta 50 1.4 , mydlane szkiełko gdy otwarte , nie lepiej u innych producentów. Sensu ich produkcji przy dzisiejszych upakowanych, wymagających matrycach nie widzę.
Mamy czasy gdzie ilość sprzętu foto może przyprawić o zawrót głowy. Jeśli ktoś się nie boi używanego, to za kilkaset złotych może kupić no. taki zestaw Olympus E z kilkoma szklami. No jest tego ogrom , i wcale nie w wygórowanych cenach. Pamiętasz jakie były ceny sprzętu analogowego, ja pamiętam za ile chodziły plastikowe, banalnie proste lustrzanki głównych producentów, i jaka była średnia pensja wtedy. I dlaczego to producenci sprzętu foto mieliby mieć jakąś misję w propagowaniu fotografii wśród tych niemajetnych/młodych. A dobry fotograficznie smartfon też nie jest tani, tu też się odbywa strzyżenie.
W dobie smartfonów to ciężko jest przekonać ludzi /* do zakupu aparatu. To po prostu tak działa. Teraz nie ma moim zdaniem dobrego wyjścia z tej sytuacji dla producentów.
/* - mam na myśli tzw. zwykłych niedzielnych pstrykaczy...
Ale to przypomina czasy analogu. Nie wszyscy muszą mieć lustrzanki/bezlustra. Mija gorączka cyfrowa i świat wraca do normy. W czasach analogu przytłaczająca większość pstrykała kompaktami (teraz smartfonami). Lustra i dalmierze były jednak elitarne. I był jeszcze Olek z serią IS. Takie ogniwo pośrednie. Proponuję poczytać o gorączce tulipanowej.