Romek, a dałbyś radę strzelić takiego pędzącego na Ciebie jak ten piżmowół na dobasa? :D
Wersja do druku
Romek, a dałbyś radę strzelić takiego pędzącego na Ciebie jak ten piżmowół na dobasa? :D
Da się, ale we wrześniu. Nie odpowiadam jedynie za ewentualny uszczerbek na zdrowiu tak fizycznym jak i psychicznym :-D
Zawsze można, na ochotnika, poszukać pasącego się w stadzie krowiego rozpłodnika na łąkach okolicznych. Jak krewki będzie może skuteczniej rozjechać od Dobasowego woła. Będzie po prostu większy i cięższy, za to mniej wprawiony w walce z kolegami, I oswojony trochę.
Łosiom wg dawniejszego przekazu moose'go tez mogą całkiem nieźle wyobracać ciekawskiego gdy nieproszonym on jest...
Aż mi się przypomniał dowcip o tym dlaczego klempy mają takie duże, wyłupiaste oczy... ;-)
Każdy by takie miał, jakby go łoś hmmm wyobracał ;-).
---------- Post dodany o 21:03 ---------- Poprzedni post był o 21:02 ----------
Ale to tylko dowcip, zresztą sparafrazowany z dowcipu o krowach, Romek już mnie wyprowadził z błędu, że to nie do końca tak...
Że nie tylko klempy? :shock:
A Romek to dlaczego taki ekspert? Hę? Czyżby?! On?! Taki łosiajamiający miał kontakt?