No cóż, może następnym razem będzie lepiej
Wersja do druku
No cóż, może następnym razem będzie lepiej
Jeśli za tydzień nie ruszę z kolegami w trasę (prawdopodobnie Wysowa - Jaworzyna Konieczniańska - Wysowa) to pewnie wybiorę się zmierzyć się z czaplami kolejny raz. :D
Za głęboko wszedłem w teren, a one właśnie w tamtym rejonie żerują.
To co przeszkodziło w fotografowaniu czapli, było dobre przy zdjęciach pliszki. :)
Tak w ogóle to teren jak na takie małe i względnie nowe wyrobisko ma dość ciekawy zestaw gatunkowy - na wejściu trafił mi się zając (uciekł, ale potem go jeszcze raz widziałem i fotografowałem) i krzyżówki, są tam też zimorodki, pliszki siwe (możliwe, że były też górskie, ale nie dam głowy), zapędzały się też szczygły, kopciuszki (albo pleszki), prawdopodobnie gąsiorki (słyszałem głos podobny do ich głosu ostrzegawczego).
Muszę gdzieś zdobyć/opracować jakiś w miarę sensowny sposób zamaskowania się, żeby nie było tak jak dziś.
no jednak 6 rano to za późno. ptaki obserwują miejscówkę i jeśli coś im nie gra nie przyleci. moje panny zlatują się długo przed świtem. 3 rano jestem na miejscu, po 4 są pierwsze ptaki, potem czekanie na lampę z nieba. czapla potrafi podejść dość blisko jeśli się nie zdradzisz.
ty jej nie widziałeś, ale ona ciebie na pewno jak się kładłeś na brzegu:grin:
no, ale masz pliszkę chociarz
Masz za to fajne zdjęcie pliszki.
Żabory i Pliszka ładnie wyszły, widoczki też, spacerek miałeś ciekawy :)
Jestem pełen podziwu dla wytrwałości we wczesnym wstawaniu co by zdjęcia ptaków zrobić. Wyjaśnienie abira utwierdza mnie w tym, że się do tego nie nadaję :D
Dziękuję za rady te powyżej jak i tu.
Wezmę je pod uwagę i w miarę swoich możliwości skorzystam z nich przy następnej okazji. :)
Mam małe pytanko: ile zajmuje czasu dotarcie z Krynicy do Wysowej "z buta" tempem średnio turystycznym :) ?