Zamieszczone przez
Muminek
Oczywiście, znalezione przypadkowo na terenie zbiornika Goczałkowickiego, to już kolejne takie znalezisko z końcówki wojny. Wcześniej przepadłem przez pociski moździerzowe. Saperzy to już posprzątali, niestety nie interesuje ich co leży kilka metrów dalej, dlatego co jakiś czas znajduję takie eksponaty :) przy okazji moich obserwacji ornitologicznych.
Na terenie zbiornika, od strony Strumienia pod koniec wojny trwały dosyć intensywne walki, dlatego tyle tego tam zostało. W lesie jest pełno zalanych zagłębień po wybuchach. Po wojnie wybudowali tutaj zaporę i większość terenu znajduje się teraz pod wodą, a niezalana część ukazuje takie znaleziska.
Pozdrawiam