Z powodow tych samych co radlakos - 201.
pzdr
Wersja do druku
Z powodow tych samych co radlakos - 201.
pzdr
Zdjęcia ciekawe. Nastrojowe. Co to za miejsce??
Świetne miejsca. Zabierz tam ludzików i masz murowany sukces.
Wersja I/202 też bardziej mi się podoba. Ogólnie ok. zdjęcia:)takie...tajemnicze:wink:
Takie niby banalne ruiny, ale przyciągają oko:)
202. wersja 1 lepsza.
Hej! Od dość dawna (choć czas dla każdego płynie inaczej) nie pokazałem w tym wątku żadnego zdjęcia. Poniekąd wynika to z tego, że prawie przestałem robić zdjęcia cyfrowo i większość moich zdjęć kończy w postaci własnoręcznie robionych odbitek, ale też dlatego, że przez krótki czas nie robiłem zdjęć, bo nie miałem pomysłu i ochoty. Ostatnio, prawdopodobnie, pomysł się narodził i chęć wróciła. Nie oznacza to jednak, że będę tutaj publikował swoje zdjęcia, choć część może tak. Będę je za to publikował gdzie indziej, a konkretnie na moim fotoblogu, który od bardzo niedawna prowadzę i na których chciałbym Was wszystkich zaprosić. Adres tego bloga widnieje w mojej stopce i wygląda tak http://portretulicy.blogspot.com W tym miejscu będę, mam nadzieję, w miarę regularnie zamieszczał moje zdjęcia. Nie są one jednak cyfrowe, a analogowe, w większości pewnie będą wykonane Yashicą D. A zatem, jeszcze raz, zapraszam na mojego bloga!
Pzdr
Powodzenia. Spełniaj się, nieważne czy analogowo, czy cyfrowo, czy jasziką czy olkiem. Rób foty :) Z miłością.
Dzięki :) Zobaczyłem na końcu "Z.." i już myślałem, że napisałaś "Z Bogiem" ;) Wpadaj na bloga, bo tam pewnie będę zdjęcia pokazywał. Tu nie mam takiego "porządku", jak tam i default'owego czarnego tła, a raczej będą to zdjęcia czarno-białe, więc lepiej wyglądają na blogu. Tak myślę, choć pewnie i tu coś wrzucę, o ile oczywiście zdjęcia będę robił ;)
Pzdr
Kurczę, nie chcę tego wątku tak zostawić bez nowych zdjęć ;) Blog to jedno, wątek też trzeba kontynuować :) Zaczynamy!
Polecam czarne skórki do oglądania tych zdjęć
203. Podziemna Warszawa
Przy okazji zapraszam na http://portretulicy.blogspot.com
Pzdr
nic nie widać
Aaaaj, jednak się nie da podlinkować z mojego bloga. No nic, robimy po staremu.
Polecam czarne skórki do zdjęć czarno-białych ;)
203. Podziemna Warszawa
Zapraszam też tu :)
Pzdr
Na 203 brakuje człowieka z saksofonem, tudzież fagotem.
brakuje, chociaż i bez mężczyzny z wywalonym fagotem też jest nie złe.
Mi się jakoś podoba wersja przycięta od góry tak żeby fotografia kończyła się poniżej tej lewej górnej lampy
Gdy zobaczyłem to zdjęcie po raz pierwszy, to bardzo nie spodobała mi się ta lampa na pierwszym planie. Po kilku minutach zacząłem jednak dochodzić do wniosku, że całe szczęście, iż ona tam jest, bo dzięki temu zdjęcie jest o wiele bardziej "przestrzenne". Ciekaw jestem, czy tylko ja tak myślę.
Pzdr
EDIT: mariush, po chwili się zorientowałem tudzież zauważyłem ;)
a ja powiem tak :
widziałem to zdjęcie już kilka razy i dopiero teraz zauważyłem że nie kończy się tam gdzie myślałem że się kończy :)
pewnie kwestia gustu. mi się podoba bardziej przysięte tuż pod lampą bo robi się jak fotografia z wnętrza pudełka zapałek :)
Kurde, trollem w tym momencie jesteś Ty, bo usiłujesz rozpieprzyć wątek wylewając swoje żale. Albo na PW, albo gdzieś indziej, ale nie tu. Tu komentujemy zdjęcia.
Pzdr
EDIT: dobas, ciekaw jestem, jak by to wyglądało z jeszcze jedną lampą, jeszcze bliżej, po prawej. Wrócę tam ;)
konstruktywna krytyka to jest.
Masz zdjęcie jeziora i mówisz że brakuje zaglówki
masz zdjęcie przejścia podziemnego i mówisz że brakuje saksofonisty... w czym problem...
Czyli generalnie komentarz że mejsce OK tylko w przejściu nic się nie dzieje.
Nic prostrzego jak tam częściej bywać i poczekać na żebraka, saksofoniste czy cokolwiek innego..
jakie trolowanie. Zdecydowanie się czepiasz :/
O - dobas zrozumiał!
Napiszę jeszcze raz:
Zdjęcie się podoba. Podoba się dynamika górnej jego części, wygenerowana przez światła ułożone ręką genialnego szaleńca (schizofrenika prawdopodobnie - ma facet piękny, niepoukładany umysł). Światło powoli rozlewające się od dołu kadru coraz silniejszym nurtem zamienia się w jego centralnym punkcie w wypalone, kipiące Iguassu, obmywające przy okazji ściany tunelu kojąca smuga niczym zimny prysznic o kacowym poranku. I w tym momencie moje zmysły wrzeszczą na całe gardło "GDZIE JEST &^^%NY SAKSOFONISTOFAGOCISTA???" Czy takiej masy emocji i wrażeń świetlnych nie możnaby lekko przygasić coolową synkopą opierającego się plecami o ścianę tunelu ulicznego muzyka? Czyż nie dałoby to zmysłom momentu wyciszenia przed ostatecznym nurkiem do jednego z wieńczących obraz smietników?
To była wersja grafomańska, a ja napisałem po prostu że na 203 brakuje człowieka z saksofonem, tudzież fagotem. Przykro mi sie robi kiedy zarzuca mi się trollowanie... :-(
;-)
Im dłużej się przyglądam, tym bardziej podoba mi się geometryczność, klaustrofobiczność i mrok. W prostocie siła.
Aczkolwiek... zdjęcie nabrałoby nowej treści, byłoby równie interesujące, gdyby autor udał się jeszcze raz w owe miejsce i zapolował na... ja wiem... jakiegoś muzyka (może być z fagotem).
Kurczę, półtorej strony komentarzy do komentarza :roll:
Fotka jest dobra, nawet bardzo dobra.
Podoba mi się światło stopniowo słabnące na ścianach przejścia i rozkładające się w formę krzyża. Formę tę zakłócają a raczej przełamują poziome pasma świetlówek na suficie z tą najjasniejsza w mocnym punkcie obrazu.
Podoba mi się tak jak jest, saksofonisty z fagotem mi tu nie brakuje chociaż nie przeczę, mógłby uatrakcyjnić kadr.
Tylko to byłby już zupełnie inny kadr ;)
Bardzo podoba mi się 203. Piękne czernie, kontrast, udany kadr i perspektywa. Podoba mi się klimat tego zdjęcia, jego prostota i przestrzenność (lampy na plus).
Z jednej strony przychylałbym się do tego saksofagonisty, a z drugiej nie. Wtedy byłoby to zupełnie inne zdjęcie. Wtedy grajek odciągałby moją cenną uwagę od prostoty, zakłócałby mi pewien rytm, pewną melodię. Myślę, że możesz wykonać fotografię z takim samym kadrem i dołożyć tam saksofagonistę. Albo taki cykl? Ten sam kadr, światło i różne postacie - a to saksofagonista, a to skrzypek, a to żebrak, a to prostytutka, a to dziecko z piłką. Puentą niech będzie żaglówka wspomniana przez dobasa.
pozdrawiam
P.S. Helmuth - na luz! : )
Dzięki za komentarze :)
Hrabio, myślę, że możesz mieć rację. Piszę "możesz", bo muszę to po prostu sprawdzić ;)
Tymczasem kolejne zdjęcie.
204. Moja Warszawa nie ma twarzy. Ma tylko nogi
Pzdr
Fajne to z nogami. Zauważyłam, że plan miasta to bardzo wdzięczny temat. Niedawno miętolił go Kaz. chyba tez spróbuję :)
(sorki że tak nieprofesjonalnie skomentowałam ale weny mi brak).
Następne zdjęcie. Robiłem je co prawda odwrócone o 180 stopni, ale chyba w takiej wersji jest lepsze.
W sobotę padało. Warszawa zawsze wydawała mi się specyficzna w czasie deszczu, ale jeszcze nie wiem, jaka. Może dowiem się tego, fotografując ją.
205. Deszcz
Pzdr
Oj widze, że forma wraca w dużym stylu :)
Oba, z nogami w głównej roli, są bardzo dobre.
Podziwiam te zdjęcia mają swój charakter i klimat
najbardziej podoba mi się zdjęcia pod mostem i zdjęcie 204. Moja Warszawa nie ma twarzy. Ma tylko nogi
Dzięki :) Cieszę się, że się podoba. To bardzo duże słowa, że te zdjęcia mają charakter i styl. Niezmiernie mi miło to czytać, ale nie wiem, czy już zasługuję na takie określenia. Myślę, że muszę jeszcze trochę popracować ;) Efektami oczywiście się podzielę :)
aaa! dawno tu nie zaglądałem... suchar, genialne foty!
a w ogóle to fajny blog, chcę zalinkować ;D
No to jedziemy dalej :) Poprzednia kompozycja była dość skomplikowana, teraz czas na coś prostszego.
206. Podziemna Warszawa cz. 2
Pzdr
Drugie z nogami równie fajne co pierwsze :)