masz taki mały TV ? :)
Wersja do druku
przyszłość ? - to raczej producenci zdecydowali, że mało a drogo :( - przykład
Nikon AF 50mm f/1,8 D Nikkor - 549zł
Nikon AF-S 50 mm f/1.8G - 900 zł
Nikon NIKKOR Z 50mm f1.8 S - 2500 zł
i dla mnie to jest powód spadku sprzedaży
Przyszłości nigdy nie było...
Od pierwszego PEN-a, więcej od E-300 bo matryca za mała, bo szkła za duże, bo.... ....
Ale w między czasie powstały tysiące zdjęć, zaangażowało się kilku producentów body, powstały dziesiątki różnych obiektywów, niektóre palce lizać...
A na poważnie jaka jest przyszłość plastikowego małego body jeżeli jest w użyciu, a nie leży w torbie lub pudełku na półce?
5 lat? max 7 i trzeba wyjąć kasę na nowe. I to nie każde wytrzyma.
Cieszmy się chwilą, za 100 lat ma nie być naszego świata....
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Zazdraszczam. Mój zniszczyła sobą E. spadając przy wymianie firanki...
Cześc Andrzeju, dobrze Cię widzieć :)
dodałbym jeszcze - że sporo godzin w zacnym towarzystwie o tych puszkach i zdjęciach sie przegadało. Zarówno wirtualnie jak i realnie.
a ile pretektów do wyjść czy wyjazdów :)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Cześc Andrzeju, dobrze Cię widzieć :)
dodałbym jeszcze - że sporo godzin w zacnym towarzystwie o tych puszkach i zdjęciach sie przegadało. Zarówno wirtualnie jak i realnie.
a ile pretektów do wyjść czy wyjazdów :)
Są i działają :)
Załącznik 216392
Waga ma duży wpływ na odczucie jakości. Gdyby do środka włożyli ołowiany ciężarek, pewnie uznałbyś, że ten aparat sprawia wrażenie całkiem solidnego. Ale to tylko psychika...
mamy niestety/"stety" erę plastiku. Gdyby nie plastik żyło by się zapewne zdrowiej ale czy przyjemniej? Dzięki wszechobecnemu plastikowi mamy więcej samochodów, ubrań, gadżetów, zabawek, "śmieciowego żarcia" ... ogromnej ilości smieci. Ale czy młodzi ludzie wyobrażają sobie teraz chodzenie po zakupy z prawdziwymi siatkami (jak sięć rybacka), blaszane albo drewniane zabawki? Pewnie i forum by nie było bo w jakie klawiatury byśmy klikali, a jakie nieprzyjemne w dotyku były by myszki.:mrgreen: A marzeniem fotoamatora byłby nadal metalowe Zenit, Practika, no w porywach Pentakon Six. Oczywiscie - pewnie już niedługo- przyjdzie nam zapłacić dużą cenę za te plastikowe, wygodne, przyjemne życie.
Gdyby nie tworzywa sztuczne, żyłoby się z całą pewnością krócej, bowiem bez nich nie byłby możliwy tak duży postęp technologiczny w medycynie, wszelkich systemach zwiększających bezpieczeństwo czy choćby w infrastrukturze sanitarnej.
A te siatki to niby z czego były robione, jak nie z nylonu i jego pochodnych? :) Ale masz rację, dziś młodzi używający bawełnianych toreb pewnie nie wyobrażają sobie używania plastikowych siatek :)
I te z drobniejszymi oczkami były tylko do ziemniaków , a te szersze do wszystkiego . I służyły latami . A jak się porwały węzełki i nie dało się powiązać , to Mama łaskawie oddała na siatkę maskującą do chełmu :lol: ... jak w amerykańskiej 101 z II WŚ.
Ja nie byłem świadomy. Nie zdawałem sobie sprawy jaka będzie przyszłości m43..... Do siatek będą pakować :D
Starasz się zasugerować, że pójdą z torbami? ;)
Wciąż rozpatrujecie Olympusa tylko na płaszczyźnie foto. Może produkcja aparatów jest wsparciem dla sprzętu medycznego?
https://fotoblogia.pl/14570,czy-olym...nie-tak-predko
Dział fotograficzny pewnie tak...
Co nie wyklucza, że księgowi nie zrestrukturyzują największych marnotrawców, zachowają gdzie indziej potrzebne małe a dobrze odwzorowujące aparaciki i zwiększą wolumen sprzedaży wypuszczając co jakiś czas serię dla pasjonatów fotografii.
Całego świata nie obfotografujesz pełną klatką i aps-c oraz smartfonem.
Przynajmniej dopóki świat podobny do naszego funkcjonuje, a po nas choćby i potop...
@epicure, mnie się wydaje, że wręcz przeciwnie, żyłoby się dłużej. Takie cytaty przytoczę (źródło):
"5 gramów mikroplastiku - tyle ile waży karta kredytowa, wchłania tygodniowo organizm każdego z nas"
"Liczba cząstek mikroplastiku, które przedostają się w ciągu tygodnia do organizmu człowieka, wynosi do 2000, co oznacza, że ludzie przyjmują miesięcznie około 21 gramów mikroplastiku, a rocznie ponad ćwierć kilograma"
"...od roku 2000 wyprodukowano na Ziemi tyle plastiku, ile we wszystkich wcześniejszych latach razem wziętych. Około jednej trzeciej ilości plastiku trafia następnie w niekontrolowany sposób do środowiska..."
Jak do tego doda się "postęp cywilizacyjny" w dziedzinie chemii i faszerowanie nią w zasadzie wszystkich produktów spożywczych (wystarczy zerknąć na etykietę i skład), to nic dziwnego, że od dwóch lat żyjemy krócej (dane podane przez ZUS, krócej średnio pobieramy emeryturę). Czy obecne młode pokolenie dożyje do wieku 80 lat. (czy nawet 75) ? bardzo wątpię. Na taki offtop mi się zebrało.
Z tego samego źródła:
"obecnie trwają badania jak przyjmowanie mikroplastiku wpływa na ludzkie zdrowie".
Jeszcze nic z tych badań nie wynika, więc skąd sugestia, że plastik skraca życie? Tym bardziej, że średnia długość życia rośnie.
Mnie bardziej niż ewentualny upadek Olympusa, martwi drożejący sprzęt foto.
Ceny obiektywów to koszmar, a będzie pewno jeszcze gorzej...
No to w 2023 będą rozliczali i pewnie wtedy zdecydują: https://www.optyczne.pl/14348-news-O...azowania_.html
Choć jak padał Neckermann to u nas mówili, że nie, a dzień później jednak upadli i u nas.
Jedni uwierzą w oświadczenie olka, inni nie. I obie strony mają solidne postawy by uważać tak, jak uważają.
No właśnie w/g GUS i ZUS od 2 lat żyjemy krócej (na razie nieznacznie) i moim zdaniem ta tendencja będzie się utrzymywać i pogłębiać. Długo to żyli/żyją ludzie, którzy za młodu nie spożywali tyle chemii (wszelkiego rodzaju konserwantów, barwników, udoskonalaczy smaków, itp. itd.). Wchłaniany plastik też nie jest nam do niczego potrzebny i na pewno korzystnie nie wpływa na zdrowie.
Andrzej - sorry, ale te wyliczenia to z księżyca wzięte.
Wynika z nich że w ciągu 10 lat do naszego organizmu dostaje się 2,5 kg plastiku. Czy czujesz się o tyle "cięższy" ?
Wiem, różni ludzie aby zaistnieć różne brednie piszą. No bo gdzie (30 lat - bo tyle mniej więcej jest dominacja plastiku) te 7,5 kg plastiku w Tobie, mnie czy naszych żonach siedzi ? W tyłku, brzuchu cyc... :mrgreen:
Nie ma wątpliwości, że plastik się wchłania, ale są to mikrocząstki stanowiące mikrogramy w ogólnym rozrachunku. Kiedyś oglądałem jak się poszukuje cząsteczek plastiku - rozmaz krwi, mikroskop elektronowy.
Te większe o średnicy ludzkiego włosa i większej, są zbyt duże aby związać się z komórkami naszego organizmu. Te mniejsze acz najgroźniejsze to nie kilogramy :)
ps. z wykształcenia jestem chemikiem.
Abstrahując już od tego, że 2 lata to za mało, żeby mówić o trendzie, to należałoby przeanalizować dane światowe, bo plastiku nie używa się jedynie e Polsce.
Przeczą temu wszystkie dane statystyczne. Jeszcze w XX wieku ludzie umierali na choroby i schorzenia, które dzisiaj albo już nie występują, albo ich skutki daje się w dużej mierze zniwelować.
Tylko pozostaje kwestia otwartą w jakim stopniu jest to wpływ zanieczyszczenia środowiska (i to nie tylko plastikami) a w jakim pogarszającego się w Polsce stanu opieki zdrowotnej. Zanieczyszczenie plastikiem występuje nie tylko w Polsce, więc bardziej miarodajne byłoby przeanalizowanie długości życia w krajach np. Europy zachodniej.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Że tyle się może dostawać jestem w stanie uwierzyć, ale... zapewne większość jest w różny sposób z organizmu usuwana. Jakby policzyć ile wody dostaje się przez te 10 lat do naszego organizmu wynik byłby jeszcze ciekawszy:-)
Dochodzi jeszcze jedna kwestia - wiele plastików (np. polietylen) bardzo trudno wchodzi w reakcje chemiczne. Pytanie zatem, jak się zachowują po dostaniu się do naszego przewodu pokarmowego - podejrzewam, że nie ulegają strawieniu i... co jednym końcem wleci, drugim wyleci... Gorzej może być w płucach jeśli gdzieś się takie mikrofragmenty zaczną osadzać.
Jeśli w następnych powiedzmy 3 latach trend spadkowy będzie utrzymany, to też powiesz, że żyjemy coraz dłużej ?
Pełna zgoda:).
PS.
Może jakiś moderator przeniesie tą dyskusję do HydeParku bo tu raczej o przyszłości ludzkości:wink:, a nie przyszłości u4/3.
Wręcz odwrotnie. Jakoś mnie to przekonuje, że niestety może być prawda w tych plotkach. Przy czym pewnie "zniknięcie" nie nastąpi to jak nożem uciął ale stopniowo. Oby nie, bo to by było dla wszystkich bardzo źle.
Popatrzcie jak znika Pentax - nic nikt nie ogłasza - po prostu coraz mniej premier, nowego sprzętu nie widać, dystrybucja leży. Jak może istnieć system którego nie ma gdzie kupić.
Czym się martwicie, akcji Olympusa nie macie. Jeśli padnie, to są inne firmy foto.
Dla bogatych zmiana systemu na inny ( drogo ) :cry:
Dla biednych szkicownik i pudełko kredek ( tanio ) :cry:
Po co się denerwować, nie mamy wpływu na działanie tych firm. Lekarz też kosztuje.
Oni zatrudniają "wybitnych" specjalistów od badania rynku.
Oni "wiedzą" najlepiej czego klient potrzebuje.
Aparaty działają, jak przestaną, to nic na to nie poradzimy i trzeba będzie zainwestować w inne dostępne aparaty.
I to byłoby na tyle. :wink:
Chyba żyje, jak ma wpisy z dzisiaj :) -->> http://pentax.org.pl/index.php
No ale od obiektywu do aparatu analogowego oczekiwałeś rozdzielczości na poziomie 12 - 16 MP
od obiektywu do cyfrówki z przed 5 lat oczekiwałeś rozdzielczości 16 - 24 MP
a od obiektywy z mocowaniem Z oczekuje się rozdzielczości na poziomie 45 - 60 MP
Nawiązując do jednego z wcześniejszych postów. Czego nie da się sfotografować ft, apsc lub smartfonem? Jeśli w podobny sposób będzie myślał Olympus to ... się zamyśli na śmierć.
fajny wątek.
od czasu gdy Olek oszukał swoich "fanów" i nie wypuścił nowego E-1 /dla tych co nie pamiętają to był aparat z wyciętym kawałkiem lustra w środku/ został mi tylko sentyment do tej marki. Sentyment, bo miało się wiele w plecaku, a trzeba było wyrzucić na śmietnik historii. Choć nie ma tego złego.... Na szczęście jest on /ten sentyment/ dość tani w utrzymaniu :mrgreen:
Dla mnie może ta firma skończyć w laboratorium diagnostycznym i na sali operacyjnej. Nie będzie mi żal