Pies jak pies, ale Pani jakaś taka jakby ceramiczna wyszła.
Pozdrawiam AP.
Wersja do druku
Spocząwszy na zydlu w izbie paradnej, pomyślunek wytężywszy na takiż to zamysł wpadłem: Gdy Słońce świecić będzie, a ciepłota Rzeczpospolitą ogarnie, zaprawdę powiadam wam,ruszę ku Ogrodowi Botanicznemu, ażeby na ten czas IRenek natworzyć i oko tym dziwem nacieszyć. O! Oooo! O cho!
O ile iriotyzmy w pejzażu lub botaniźmie do mnie przemawiają, to tych eksperymentów ludzkich zupełnie nie czuję. Weź idź do tego ogrodu :)
Psiur boski sam w sobie :)
2.No! Kochane to to, ale jak się wita lepiej usiąść(95kg wielkopsa i 300% miłości na 1 ludzia sześciennego) a i jak qnia zobaczy całą wieś na nogi postawi.:grin::grin:
1.Eksperymenta odkładam póki nie naumiem się robić takich co mi się spodobają i założę "gabinet fotek woskowych":mrgreen:
No to i ja się wypowiem :)
Choć nie będzie w tym nic odkrywczego ;)
Zdjęcia krajobrazowe odbieram zdecydowanie na TAK.
Portrety hmm... chyba jeszcze nie potrafię na nie patrzeć tak jak się patrzy na fotografię IR ;)
Generalnie najważniejsze, że zdjęcia robione z pasją!
Ciekawy nastrój tego zdjęcia z pieskiem.
I to wymowne spojrzenie Pani.
Patrząc na zdjęcie, to bardzo ciekawą historię opowiadasz.
Pies >> Pani >> Samochód.
I kto tu jest najważniejszy ? :grin: