Prawa strona, a dokładnie ta czerń, jakby ją tak przebarwić w stronę odcieni lewej strony ... może by grało i aż tak się nie eksponowało.
Trochę przytłacza pierwszy plan.
Chodziło mi o coś w tym stylu:
Co by bardziej eksponowało dziewczynę.
Wersja do druku
Prawa strona, a dokładnie ta czerń, jakby ją tak przebarwić w stronę odcieni lewej strony ... może by grało i aż tak się nie eksponowało.
Trochę przytłacza pierwszy plan.
Chodziło mi o coś w tym stylu:
Co by bardziej eksponowało dziewczynę.
Ależ skąd compadre Eddie! Przecież wiesz, że jak piszę o fotce, nie swojej to wszystko jest z "mogłoby" a nigdy "musi"
Carramba! Czy to pierwszy mój post w twoim wątku Amigo? :lol:
edit:
Lubię tu zaglądać, bo jest na co popatrzeć i pomantykować: co by było, gdyby.
Wielorakość możliwości przedstawienia jednego zdjęcia, świadczy o jego jakości.
Wszak jak mawiali dziadkowie i dziadówy: "i w Paryżu nie zrobisz z gówn@ ryżu"
Tak?
Posłodziłeś mi, dziękuję :)
Wiesz, chodzi mi ogólnie o to, czy taki drobiazg faktycznie wpływa na odbiór zdjęcia. W Twoim przypadku, wiadomo, tak, bo Ty nie masz nic lepszego do roboty niż wypatrywanie pierdół ;D
Ale tak poza tym?
Inna sprawa, co zresztą pisałem już przy jakimś innym swoim zdjęciu, zawsze zostawiam jakiś drobiazg, który trochę burzy sterylność i ideał. Mam do tego jakieś zamiłowanie :)
Odpowiadając na Twoje pytanie: ofkors! :)
A proszę!
Nie słodzę ci, piszę jak myślę, co do czepiania się pierdół ... chłopie ja bez tego, jak bez tlenu nie? :-D
Wiem, że gro z tego co wynajdę u ciebie jest celowe, ale ... gdzie ja znajdę drugiego takiego pyskacza?
No jednego chociaż pokaż. :-D
Takiego, u którego jest o co się czepiać? No, pewnie ze świecą :)
Szczekam ... znaczy czekam na nie.(te nowe i jedną starszą dla mnie) :-D
Nic mi nie wiadomo o starszych :)