Tak. 450 to świetnie uchwycony moment.
Rzekłbym: decydujący.
Wersja do druku
Tak. 450 to świetnie uchwycony moment.
Rzekłbym: decydujący.
Zastanawiałem się nad ciachnięciem, ale jest tam drobny detal z prawej strony, który jednak chciałem zostawić [emoji846]
Już myślałem, że w tym tygodniu nic z tego nie wyjdzie... Miałem może ze trzy zdjęcia zrobione na siłę, nic ciekawego. Rzutem na taśmę spiąłem jednak pośladki i skoczyłem dziś na krótki wieczorny spacer, który trochę uratował sytuację.
Tydzień 11:
Załącznik 253499
463
Załącznik 253500
464
Załącznik 253502
465
Załącznik 253503
466
Załącznik 253504
467
Załącznik 253505
468
Załącznik 253506
469
Załącznik 253507
469
Załącznik 253509
470
Załącznik 253510
471
Załącznik 253511
472
Z ostatniej wrzuty najbardziej podoba mi się fota z placu Wolności :-)
465 najbardziej mi się podoba. Geometria, kolory i światło.
TJ
Całkiem fajnie wyszło :-) Spodobały mi się 463 i 464, natomiast to koło Bałtyku wygląda jak nie to miejsce ;-)
Dzięki
DziÄ™ki za odwiedziny i opinie í ½í¹‚
Ostatnie zdjęcia pokazują, że warto spinać pośladki!
No i świetnie wyglądają te zdjęcia z rozmazanymi postaciami.:)
Już zrobiłem więcej zdjęć, niż przez cały zeszły rok :) I to bez nadużywania trybu seryjnego ;)
Faktycznie, być może jest z tym jak z ćwiczeniami fizycznymi, które łatwo 'wchodzą w krew' i poprawiają kondycję (w tym wypadku fotograficzną), a potem to już żadne tryby seryjne nie są potrzebne. Jedynie czas ;-)
Dopiero sobota, ale jutro leniuchuję, więc podsumowanie tygodnia 12 już dzisiaj:
Załącznik 253685
473
Załącznik 253686
474
Załącznik 253687
475
Załącznik 253688
476
Załącznik 253689
477
Załącznik 253690
478
Załącznik 253691
479
Załącznik 253692
480
Załącznik 253693
481
Załącznik 253694
482
Załącznik 253695
483
Załącznik 253696
484
Załącznik 253697
485
Dwa pierwsze mocno mi siÄ™ podobajÄ…. :)
Bramka z dziką różą - fajny klimat.
Bardzo udane ćwiczenia, etiudy. Wyobrażam sobie, jak głowa fotografa intensywnie pracuje, gdy cos zdatnego zobaczy, podda błyskawicznej analizie, wydedukuje z przechowywanych w pamięci wzorców kadr (miałem kilka takich widoków, niektóre wypaliły) i natychmiast zbierze się do fotografowania. To jest sytuacja decydującego momentu.
TJ
Dzięki za opinie :)
Ćwiczenie rzeczywiście uczy spostrzegawczości. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak przechwałki, ale zauważam mocną poprawę "skuteczności" w czasie tych fotograficznych spacerów. W okresach największego spadku mojej formy często zdarzało się, że wracałem z takiego spaceru z samymi gniotami. Nie żebym teraz nagle zaczął tworzyć dzieła sztuki, ale właściwie już nie zdarzają się sytuacje, żeby wrócił bez kilku zdjęć, których przynajmniej nie wstydzę się pokazać. Coś tam się w głowie przestawiło... :)
Tydzień 13 pechowy nie był, ale miałem tylko 2 godziny na zdjęcia, więc tym razem skromniej:
Załącznik 253818
486
Załącznik 253819
487
Załącznik 253820
488
Załącznik 253821
489
Załącznik 253822
490
Załącznik 253823
491
Załącznik 253824
492
Załącznik 253825
493
Dla mnie najbardziej 486 i 487.
Nadużywanie motywu rozmytej postaci może być męczące.
486 - najbardziej pomysłowe. Zastygnięte w bezruchu rzeźby i szmer postaci miedzy nimi w tle.
TJ
Tydzień dopiero na półmetku, ale świąteczne wyjazdy nie pozwolą mi już na fotografowanie w weekend, jak to mam w zwyczaju. Niech więc fotki z dzisiejszego spaceru będą podsumowaniem tygodnia 14:
Załącznik 253889
494
Załącznik 253890
495
Załącznik 253891
496
Załącznik 253892
497
Załącznik 253893
498
Załącznik 253894
499
Załącznik 253895
500
Załącznik 253896
501
Załącznik 253897
502
Załącznik 253898
503
Załącznik 253899
504
Załącznik 253900
505
Mam wrażenie, że coraz łatwiej i lepiej Ci wychodzi łapanie dobrych ujęć i momentów.
Podchwycone, złapane w przelocie miny, gesty i konteksty - ciągnij tak dalej.
Efekty są świetne,
a ciekawe też ile zdjęć ląduje w koszu? :-)
Dzięki ?
Zależy jak to liczyć. Większość zdjęć z ludźmi w ruchu robię w trybie seryjnym, bo nie ufam swojemu refleksowi. Jeszcze przed wciśnięciem spustu migawki wiem, że 90% takich klatek to będzie odpad. Ten odpowiedni moment jest tylko jeden, więc będzie tylko na jednym zdjęciu, a jeśli aparat robi 15 kl/s, to łatwo sobie wyobrazić na ilu zdjęciach tego momentu nie ma. Ale nie traktuję tych odpadów jako błędu w sztuce.
Takie typowe zdjęcia bez pomysłu albo nieudane próby podejścia do tematu, to tak ze 30% moich zdjęć. Ale i w robieniu takich zdjęć widzę sens. Ważne jest, żeby utrzymywać mózg w stanie skupienia, w trybie polowania na kadr. Jeśli wymaga to strzelenia jakiegoś gniota, gdy nic ciekawego się nie dzieje od kilku minut, to wręcz należy to robić w ramach rozgrzewki ?
Jest też spora grupa zdjęć, które uznaję za w miarę udane, ale chwilę później zbiegiem okoliczności udaje się zrobić coś ciekawszego. Ostatecznie to drugie zdjęcie trafia do publikacji, mimo że to pierwsze też wyszło tak jak chciałem. Ba, czasem to pierwsze nawet jest lepsze technicznie, ale za to drugie na dłużej przykuwa uwagę.
Zdarzają się też zdjęcia, które chciałbym, aby się udały, ale niestety coś poszło nie tak. Najczęściej z mojej winy, bo coś poprzestawiałem i zapomniałem albo nie zdążyłem zmienić. Rzadziej z winy aparatu, kiedy AF postanowił zastrajkować. To są jednak skrajne przypadki; zazwyczaj wszystko idzie zgodnie z planem, nawet jeśli to nie jest najlepszy plan.
W czasie ostatniego 3-godzinnego spaceru zrobiłem ok. 500 zdjęć. Gdyby każdą serię, udaną lub nie, policzyć jako jedno zdjęcie, które zamierzałem z niej uzyskać, to zrobiłem w sumie 91 zdjęć. Wybrałem 19 najlepszych. A pokazałem trochę mniej, żeby nie zanudzać.
Ale i w robieniu takich zdjęć widzę sens. Ważne jest, żeby utrzymywać mózg w stanie skupienia, w trybie polowania na kadr. Jeśli wymaga to strzelenia jakiegoś gniota, gdy nic ciekawego się nie dzieje od kilku minut, to wręcz należy to robić w ramach rozgrzewki .
Dobra uwaga, a takie zdjęcia traktuję "jako odpad przy produkcji",
ale daje to pojęcie ile odpada i ile przechodzi selekcję. No i potem jest z czego wybierać do pokazania.
A najgorsze jest to jak zapomnisz zmienić np. przysłonę albo coś w tym stylu i zdjęcie traci jakość.
No i jest to też nauka patrzenia :-)
Ja właśnie przestawiłem się w przypadku ptaków z czasami 1/500 do 1/1000 z szybszej serii na wolniejszą serię (oba cicha migawka), bo ta szybsza seria trochę jest za długa między tym co widzę, a reakcją/dostępnością aparatu do kolejnego kadru i ustawienia ostrości. Trochę bardziej mi to obecnie odpowiada.
A te "kadry bez pomysłu" to dobre ćwiczenie oka, refleksu, kompozycji. Tylko trzeba się naumieć kasowania złych/słabych zdjęć przy spokojnym przeglądaniu poplenerowym.
Zdjęcia które robisz w tym wątku robią coraz lepsze wrażenie w miarę upływu kolejnych tygodni.
Zdjęcie 500 znakomicie uchwycone (bo chyba nie aranżowałeś tego ustawienia :-)
Oczywiście żadne zdjęcie nie było aranżowane.
Tydzień 15:
Załącznik 254113
506
Załącznik 254114
507
Załącznik 254115
508
Załącznik 254116
509
Załącznik 254117
510
Załącznik 254118
511
Załącznik 254119
512
Załącznik 254120
513
Załącznik 254121
514
Załącznik 254122
515
Uwaga: ostatnie zdjęcie (515) nie przedstawia rzeczywistości. To podwójna ekspozycja, ale z wykorzystaniem funkcji aparatu.
A na koniec jeszcze taki żarcik:
Załącznik 254123
Załącznik 254124
516
511,512 fajne.
509 najfajniejsze.
506 - fotka przedstawiająca ładnie i propagująca ekologiczną komunikację, ścieżka rowerowa porządna i ładnie ujęta, rowerzyści też, a kościół w oddali urozmaica i zamyka perspektywę.
TJ
Dobrze ogląda się Twoje zdjęcia w tym wątku, każde prezentuje inną chwilę, nastrój, ulotną chwilę. - gratuluję Zastanawiałem się jak bym zareagował znajdując się na fotce - ten artykuł chyba wyjaśnia wszystko https://www.streetphotopoland.com/p/...-ulicznej.html
Jakiś czas temu moje podejście do publikacji wizerunku nieznajomych mocno się zmieniło. Kiedyś bez problemu wstawiałem zdjęcia bezdomnych, żuli itp. Dziś już bym tego nie zrobił. Teraz już nie pokazuję ludzi w sytuacjach dla nich wstydliwych. Stawiam bardziej na grę kontrastów i podobieństw, więc liczę na to, że nawet jeśli ktoś się na tych zdjęciach rozpozna, to zauważy w nich jakąś artystyczną wartość, a ja będę mógł tej osobie sprezentować takie zdjęcie w większym formacie [emoji846] Ale nic takiego się przez te kilkanaście lat nie przytrafiło.
Nieodmiennie podziwiam samozaparcie i umiejętność wypatrywania ciekawych ujęć - dla mnie streetphoto to "terra incognita"...
Dla mnie to też terra incognita, bo nigdy nie wiem, co się wydarzy ;)
Przeczytałem ten artykuł i jeszcze bardziej zgłupiałem - w jakim przypadku można publikować zdjęcia złapanych w kadrze osób na ulicy w plenerze, a w jakich przypadkach nie.
Jedno tylko dla mnie jest jednoznaczne - jeśli podejdę do jakiegoś przechodnia (lub ujmę go w tele) twarzą w twarz i wykonam mu fotkę, to taka fotka będzie jego osobistym wizerunkiem, co do którego nie mam prawa publikacji bez jego zgody, z wyjątkiem osób powszechnie rozpoznawalnych jak aktorzy, politycy, itp.
TJ