Mi się z sigmy podoba rozmycie a na ostrość nawet nie zwróciłem. Pierwsze pozytywne wrażenie dla mnie robi owy łądny bokeh a z panasonica jakis taki drewniany. Czy z 25/1.7 jest ciekawszy ?
Wersja do druku
Mi się z sigmy podoba rozmycie a na ostrość nawet nie zwróciłem. Pierwsze pozytywne wrażenie dla mnie robi owy łądny bokeh a z panasonica jakis taki drewniany. Czy z 25/1.7 jest ciekawszy ?
:oops: hehe. Zwrócę uwagę, że Sigma jednak jest kawałkiem szkła, tym bardziej z adapterem do mikro. Naleśnik jest słodki chociażby za te wymiary - takie prawie nic, które można upchnąć byłe gdzie np. jako uzupełnienie 14-150 na wypadek jakby cerkiew była otwarta ;-). Sigmy używałem trochę z E-systemem, kąt widzenia niespecjalnie mi pasował, coś jak Helios 58mm w Zenicie ;-). Zdecydowanie wolę odpowiednik 40 mm. Oczywiście atrakcyjniejsze nieostrości można uzyskać Sigmą, raz za sprawą ogniskowej, dwa jasności.
Na ale chyba nie w mikro przy ostrzeniu po kontraście? Chyba, że ów majster justuje te obiektywy - w sensie ponownego składania poszczególnych grup soczewek?
Pytanie do niego, wiem tylko, ze jak skalibrowal kumplowi 30tke, to sie mozna bylo pokroic na 1.4...
pozdrowionka
Dobrze mówicie, sigma jest ostrzejsza na dużym 4/3
Ale na mikro też daje radę - tu akurat trochę zła obróbka z mojej strony. Sigma na mikro też ostrzy na brzytwę.
Tu przykład z dużego 4/3
Załącznik 67340
Porównanie trochę do bani bo Sigma 30/1.4 jest zaprojekowana na APS-C a nie na m4/3 i w porównaniu do Panasa 20/1.7 jest wielka i ciężka. Ogólnie jest to bardzo fajne szkiełko z bardzo przyjemnym bokeh i jeżeli AF daje radę z body, to faktycznie ostrość na f/1.4 jest do przyjęcia.
Ja stoję przed dylematem czy 20 mm Panasa czy też Sigma 19 mm ale ta do m43.