Znowu rewelacyjne podglądanie cudzego posiłku, jestem ukontentowany daniem podaniem i przyprawieniem. Dziękuję.
Wersja do druku
Znowu rewelacyjne podglądanie cudzego posiłku, jestem ukontentowany daniem podaniem i przyprawieniem. Dziękuję.
Dzięki! Skoro się podoba, to ciągniemy dalej kulinarną tematykę:
1896.
1897.
A tyle się biedna pszczółka pyłku nazbierała, i na co jej przyszło :roll:
Cóż... nieszczęścia chodzą - nie tylko po ludziach. Z drugiej strony nieszczęście pszczoły jest szczęściem dla pająka, który przez kilka dni nie będzie cierpiał głodu. Dzięki za komentarz!
Żeby nie zanudzić scenami uczt pająków - w charakterze przerywnika dłuższy reportaż z toalety szerszenia. Zastałem go siedzącego na kamieniu w chłodny, wrześniowy poranek. Prawdopodobnie nie znalazł schronienia przed nocną ulewą i spędził na tym kamieniu całą noc, gdyż był straszliwie upaprany piaskiem. Nie miałem ze sobą aparatu, ale gdy po 15 minutach wróciłem odpowiednio wyposażony nadal siedział w tym samym miejscu i pozwolił sobie zrobić długą sesję:
1898.
1899.
1900.
1901.
1902.
1903.
1904.
I ta sesja zdecydowanie przyjemniejsza przynajmniej dla mnie :-)
Dzięki za komentarz!
Wracamy do scen brutalnych - pająk (niestety gatunku nie znam - zapewne jakiś omatnik albo osnuwik) podczas posiłku:
1905.
A żeby Edorka na mnie nie pomstowała - przeobrażenie jakiegoś chrząszcza (podejrzewam, że rynnicy topolowej):
1906.
To ostatnie przypomniało mi sceny z filmu "Obcy- 8 pasażer Nostromo"
Dzięki za komentarz! To dziś modelki, które może mniej groźnie będą się kojarzyć - para krasanek połączonych w miłosnym akcie. Niestety te maleńkie, ślicznie ubarwione pluskwiaki ustawiają się podczas kopulacji tak, że nie było szansy zmieszczenia całej pary w głębi ostrości z innej niż ptasia perspektywy.
1907.
1908.
1909.
Oglądanie Twoich zdjęć to poezja. Dzięki.
Pozdrawiam