Dołączam się do życzeń. A pochwal się później "trofeami"... :wink:
Wersja do druku
Dziś pojechałem do czatowni z myślą o kolejnej sesji z sarenkami. Niestety, nie dopisały ani sarenki, ani nie było słychać żurawi. Wracając z zasiadki dostałem telefon, że wczoraj ktoś podpalił łąki, gdzie nocowały żurki i sarenki. Jak widać człowiek zrobił swoje, a zwierzyna i pierzaste pewnie się gdzieś przeniosły. Ehh...
Z nudów popstrykałem drobnicę.
Załącznik 62020Załącznik 62021
Fajne te fotki, też bym chciał z nudów takie kiedyś zrobić:grin:
Bardzo ładne te "nudy" :mrgreen:
Na borsuka...
Przyzwyczajaj go, kładź kawałki mięsa, biszkoptów - tak co jakiś czas. Sam widzisz, że na razie nie ufa Twojej czatowni i nie bierze mięsa w jej pobliżu. Stare mięso zbieraj. W końcu przywyknie do Twojego zapachu i zacznie brać i tą przynętę bliżej budy. Wtedy zostawiaj tam na noc np bluzę, kawałek odzienia ze zwietrzałym twoim zapachem. Jak do tego przywyknie, to będziesz mógł siadać. Najlepiej jak już będa młode. Wtedy samica wraca do nory nawet 2-3 godz po wschodzie słońca,. A i młode będa baraszkować przy norze. Wszystko ino pomału. A jak już młode będa wychodzic to tylko biszkopty ze słodzonym mleczkiem :-D
---------- Post dodany o 12:39 ---------- Poprzedni post był o 12:38 ----------
Aha, orzechy laskowe też są bardzo dobrą przynętą. i kukurydza.
---------- Post dodany o 12:40 ---------- Poprzedni post był o 12:39 ----------
jajko możesz od czasu do czasu mu zapodać....Borsuki są wszystkożerne
sikorka najlepsza, mz ale gratuluje każdego strzału :) pzdr
Lucas g, drobnica też piękna jest:) zwłaszcza ta sikorka.
A tak w ogóle to z tym wypalaniem traw to jakiś koszmar ,co roku to samo:evil:
Czyli cały spożywczak :) Dziękuję Moose, każda taka odpowiedź cenna na wagę złota. Dzisiaj tam byłem, mam niestety wątpliwość co do śladów na piasku, czy to na pewno borsuki. Jest duża wnęka, piasek wysypany do przodu, tak że zrobił się niejako kopiec, są "latryny" w promieniu 2metrów - jakby wbić saperkę na maks. 10cm głębokości, z 5 cm szerokości, jest kilka solidnie wydeptanych ścieżek od nory, dodatkowo - ale nie wiem czy to ma związek - z 15metrów dalej jest drzewo, wokół niego wydeptana/ wytarta ściółka, kora na drzewie wydaje się być poocierana. Na razie marzy mi się zobaczenie tego gatunku na żywo Na pewno siedzibę tam mają drapieżniki, bynajmniej w obrębie 100m, masa kości, odchodów, nie wiem o czym świadczą ogony lisów - już widziałem takie dwa, lis je gubi czy jaka cholercia .. ? no i niestety łuski po amunicji można znaleźć. Tak jak wspomniałem widziałem także jenota - musiał się schować do którejś z nor - tych nor można z 30 naliczyć.
Dziękuję, pozdrawiam
Kowal73, Kasprzyk, Łukasz - świetne zdjęcia.
Kasprzyk, bardzo jestem ciekaw co Ci się uda upolować, u mnie rady moose zawsze się sprawdzały (norki, wydry). Z tymi lisimi ogonami to nie mam pojęcia, jakaś choroba ? Puszysta kita to oznaka zdrowia, więc raczej rudy się z nią nie rozstaje bez przyczyny :wink:.
pozdrawiam
BP
Być może łup myśliwych, bo kita dorodna, ale raczej myśliwy powinien zabierać całe trofeum ?