Z ostatnich eksperymentów z filtrem dla mnie najlepsze 541, 542 - mnie osobiście za dużo się wydaje czegoś czerwonego (może to magnata) na tych trzcinach :)
Wersja do druku
Z ostatnich eksperymentów z filtrem dla mnie najlepsze 541, 542 - mnie osobiście za dużo się wydaje czegoś czerwonego (może to magnata) na tych trzcinach :)
Magneta na zero, czerwone na -18, balans bieli aparatu wariuje przy filtrze mocno muszę ocieplac zdjęcia by wyszły w miarę poprawne kolory. U mnie na laptopie i kompie nie wygląda to na mocno przebarwione. Poszukam foty bez filtra jutro bo chyba właśnie lekko tak zabarwione te trzciny były.
Zauważyłem u siebie, że filtry szare mimo, że teoretycznie powinny być neutralne kolorystycznie, to różnie się zachowują. Najlepsze są B&W, natomiast Hoya bardzo ochładza mi zdjęcia.
542 jest cudowne.
Za jakość się płaci...Ja po to by czasem dla siebie coś sfocic nie wybralem drogiego filtra. Mój tez dość mocno schładza.
Mój Marumi DHG ND8 (taki) ma tendencję do niewielkiego ocieplania zdjęcia (chyba też nie zawsze) gdy w aparacie WB jest ustawione na auto. Jeśli WB ustawiony na sztywno, np. światło dzienne, nie widzę aby miał jakikolwiek wpływ na temp. zdjęcia. Specjalnie drogi nie był. Trochę się dziwię, że filtr szary Hoya bardzo ochładza bo to zdaje sie ta sama półka cenowa.
Mój to ND16, balans był z poczatku na auto, potem na cień ustawiony i faktycznie na auto mocniej barwy zmieniały się. Na sztywno jest lepiej choć nadal zmiana jest spora. Mam jeszcze ND4 i tym niewielkie zmiany są.
Ja kupiłem Marumi ND8 i B&W (ND1000) z tych tańszych w ofercie i co do kolorystyki jestem zadowolony, może nie jest idealnie neutralnie ale też nie widzę zafarbów.
540, 542.
że można taką małą sikaweczkę tak ładnie we mgłę ubrać i pokazać
mi pasuje i kolor i bezkolor
Mi również najbardziej podoba się 542.