Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
tymczasowy_
Ty wiesz, ja wiem, ale fret nie wie i będzie wszystkim wciskał, że jak robi zdjęcie przy użyciu tele to nosek jest malutki, a jak zrobi zdjęcie obiektywem szerokokątnym szerokokątnym to nos zrobi się od razu ogromniasty :wink:
Nie mianowałem Ciebie moim rzecznikiem, więc się za mnie nie wypowiadaj. Tym bardziej, że fałszywie interpretujesz moje myśli. Napisałem, że portret robiony z odległości 1,5m nie zniekształci twarzy niezależnie od ogniskowej, a robiony z odległości 0,5m zniekształci ją, też niezależnie od ogniskowej. Nie ma to związku z Twoim żywopłotem, ani z tym, co napisałeś wyżej.
Po prostu podstawowa zasada portretowania brzmi: nie chcesz mieć zniekształconej twarzy, to nie rób zdjęcia z odległości mniejszej niż półtora metra. O ogniskowej nic nie mówi, bo od ogniskowej zależy tylko "ciasność" kadru. Proste? Jeśli nie, to czytaj, aż zrozumiesz :)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Po prostu podstawowa zasada portretowania brzmi: nie chcesz mieć zniekształconej twarzy, to nie rób zdjęcia z odległości mniejszej niż półtora metra. O ogniskowej nic nie mówi, bo od ogniskowej zależy tylko "ciasność" kadru. Proste? Jeśli nie, to czytaj, aż zrozumiesz :)
Przykro mi,ale bzdura jakiej malo.
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Skoro perspektywa jest rzutem środkowym, to jej wykorzystanie zarówno w kamerze otworkowej (camera obscura), jak i w kamerach z obiektywami jest identyczne. Te same prawa optyki rządzą powstawaniem obrazu. Co prawda światło robi łamańce w obiektywie, ale w końcowym wyniku można je sprowadzić do takiego samego biegu, jak światło w camera obscura.
Obraz na sensorze powstaje jako rzut środkowy, czyli rzut perspektywiczny wycinka kątowego przestrzeni.
Wycinek ten jest inny dla camery obscura z małą odlegością otworek - ekran rzutowania, niż dla cam. Obsc. z dużą odległością otworek - ekran rzutowania. Obrazy w nich powstają dokładnie wg praw geometrii - jako rzuty środkowe, czyli perspektywiczne, ale przedstawiają inne wycinki przestrzeni, (formalnie w tej samej perspektywie!).
W pierwszym przypadku jest to wycinek szerokokątowy, w drugim – wąskokątowy.
Przepraszam za łopatologię.
Identyczna się sprawa ma z aparatami fotograficznymi.
Dla tego samego formatu sensora obiektyw o krótkiej ogniskowej da szerokokątowy wycinek przestrzeni, czyli „ujmie więcej” obiektyw o długiej ogniskowej - wąskokątowy - „ujmie mniej”.
Czy rzut perspektywiczny jest w obu przypadkach taki sam? -Niewątpliwie taki sam.
Czy obrazy z tych obiektywów wyglądają różnie? -Tak.
Bowiem obiektyw krótkoogniskowy obejmuje szerszy wycinek przestrzeni, gdzie na obrazie tego wycinka znajdują się na brzegach linie rzutu perspektywicznego o dużej zbieżności (załóżmy, że takie linie są w fotografowanej scenie, bo jeśli sfotografujemy prostopadle płaską ścianę, to linii zbieżnych nie będzie).
Obiektyw długoogniskowy daje (odwzorowuje) dla tego samego rozmiaru sensora wąskokątowy wycinek przestrzeni, w którym się mieszczą w przeważającej mierze linie rzutu perspektywicznego o małej zbieżności.
To jest chyba istota różnicy pomiędzy obrazami z wide i tele. I to jest powodem, że obraz szerokokątny nazywamy „szeroką perspektywą”, czy obrazem w szerokiej perspektywie, a obraz wąskokątny „wąską perspektywą”.
Właściwsze by były określenia – obraz szerokokątowy i obraz wąskokątowy, ale to brzmi zbyt formalnie, naukowo. To kąty patrzenia obiektywów są „szerokie”, czy „wąskie”, ale słowa te przeszły na „perspektywę”.
Wąskokątowy wycinek przestrzeni znajduje się na obrazie z każdego obiektywu, bowiem każdy obiektyw daje rzut środkowy, perspektywiczny.
Tylko na obrazkach z obiektywów wide ten wycinek jest bardzo ściśnięty, po prostu mały i nie podlega szczegółowej analizie naszego wzroku, największe wrażenie zawsze wywierają ostre zbieżności na brzegach kadru (jeżeli na scenie foconej są linie).
Krótko mówiąc w środku obrazu mamy „identyczną perspektywę” jaką daje obiektyw tele, tylko nie zwracamy na nią uwagi, bo po co?
W obu przypadkach – wide i tele mamy obrazy powstałe w identyczny sposób, jako rzuty środkowe, perspektywiczne, tylko w drugim przypadku „mniej” przestrzeni zostało ujęte i mniejsza zbieżność perspektywy pozostała na obrazie, duże zbieżności zostały obcięte.
Można sobie wyobrazić, że obiektyw o bardzo długiej ogniskowej, czyli o małym kącie widzenia daje na obrazie tak mały wycinek przestrzeni, że linie perspektywy są tak mało zbieżne, że prawie równoległe. Wtedy rzut środkowy, perspektywiczny z tego obiektywu jest mocno zbliżony do rzutu prostopadłego.
Dodatkowo powstaje wtedy wrażenie płaskości przestrzeni, ponieważ fotografując obiektywem bardzo długoogniskowym najczęściej oddalamy się od obiektów sceny na tyle, że obiekty na różnych planach przyjmują zbliżone wielkości, a w ogóle obiekty dalekie są większe, znacznie niż nasze oko widzi, ponieważ są wprost powiększone.
Malutki wycinek przestrzeni zostaje rzutowany na ten sam sensor. Mniej się mieści na obrazie, ale obiekty są większe i słabo rosnące, czy odwrotnie malejące w miarę oddalenia od obiektywu.
To jest powód dla którego potocznie się mówi, że długoogniskowy obiektyw (o małym kącie widzenia) daje „płaską perspektywę”.
Pzdr, TJ
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Szkoda, że Mirek tego nie zrozumie...
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Szkoda, że Mirek tego nie zrozumie...
Jeśli chodzi o zacytowany przez niego fragment dotyczący portretu - rozumie doskonale, natomiast Ty się dość mocno pomyliłeś w kwestii zasad rządzących tą dziedziną :)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
Eddie
Jeśli chodzi o zacytowany przez niego fragment dotyczący portretu - rozumie doskonale, natomiast Ty się dość mocno pomyliłeś w kwestii zasad rządzących tą dziedziną :)
to napisz w czym się pomyliłem i podaj przykład
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
Tadeusz Jankowski
Skoro perspektywa jest rzutem środkowym,.........
ciach...
Pzdr, TJ
Tak, zgadza się. Próbowałem nawet powyższą zasadę zilustrować odpowiednimi zdjęciami, w których jeden kadr był wycinkiem odpowiadającym kątowi widzenia teleobiektywu. I co? Zwolennicy teorii "perspektyw kadru w kadrze" widzą różnice.
Mirku, ja też jestem ciekaw dlaczego fret napisał "bezedury".
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
moja teoria dziury w płocie jak w pysk strzelił ino "mondrze" napisana ;)
Odp: O perspektywie, ogniskowej i takie tam (wydzielone z wątku o Fuji X10/X50)
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
moja teoria dziury w płocie jak w pysk strzelił ino "mondrze" napisana ;)
całkiem jak moja z dziurą w kartce... ;), ale tu chyba rządzą zaklinacze czasoprzestrzeni :)