Chyba nie miałem urlopu, który bym spędził poza Biebrzą. Góra 3 dni i już mnie ,,suszy" :-)
Wersja do druku
Chyba nie miałem urlopu, który bym spędził poza Biebrzą. Góra 3 dni i już mnie ,,suszy" :-)
I tak Cię znowu dopadnę, bo mnie biebrznęło, czyli - biebrznięty jestem i jeszcze kilku z tej strony!
To szykuj wodery na wrzesień.
Pisklęta nie wykluwają się jednocześnie. Czasem jednego dnia 2, a po dwóch dobach 3cie, a czasem po kolei co dzień jedno. Bywa, że jest przerwa kilkudniowa pomiędzy młodymi. W tym konkretnym wypadku jednej nocy wykluły się dwa pisklęta, a trzecie ....już nie przyszło na świat .Presja drapieżników na kolonię była tak duża, że cały lęg przepadł .Z kolonii liczącej około 15 par w ciągu tygodnia ( po wylęgu) zostało ich tylko 4. Później koło jednego pływały dwie martwe młode rybitwy. Najlepiej obroniły się kolonie na głębokiej wodzie , tu było dosyć płytko - do kolan .
REWELACJA, zarówno zdjęcia, jak i opisy. Widać, że lubisz to co robisz.
Żyję tym. Ma to jednak swoje ciemne strony. Po latach obserwacji nabyłem sporego skrzywienia spojrzeniowego Wokół jedna wielka batalia gdzie trwa nieustająca, bezpardonowa walka o przetrwanie. Tu motylek, a tu pająk; tu łania tam wilki i tak w kółko. Z jednej strony stada ptaków nad kaczeńcami, a z drugiej pod nogami dziesiątki rozbitych skorupek jaj. Czasem mnie męczy świadomość tego tętna przyrody.
fantastyczna seria
Seria z pisklętami pięknie pokazana.
Świetna robota te ostatnie serie.