jej jej, ależ piękna sztuka, ale zazdroszczę :)
pzdr
Wersja do druku
jej jej, ależ piękna sztuka, ale zazdroszczę :)
pzdr
Wczoraj nabrałem chęci na zimorodka. Ale pod moja czatownią zimol siadał tylko z rana, po południu słońce mu świeciło w oczy więc siadał na drugim brzegu. Jednak drugi brzeg nie nadaje się do zakładania czatowni z powodu skarpy. Musiałem więc założyć spodniobuty, siatkę maskującą i wyczekać po pas w wodzie. Przy okazji komórka wpadła mi do wody i straciłem kontakt "ze światem":grin: na dobre 5 godzin.
A czy było warto można zobaczyć w mojej galerii i tutaj.
Zostawiłem exify dla ciekawych.
Podziwiam poświęcenie i wytrwałość. Piękne zdjęcia, jednak drugie z poprzedniej serii nadal dla mnie najlepsze.
Tyle godzin na stojąco? jakaś podpora do przytrzymania, aparat ciągle na statywie ?
Jak zwykle piękne zdjęcia.
Rozumiem. Mam pytanie, chcialem na PW, ale chyba to nie tajemnica. Jakie stawiasz czatownie - głownie pionowe czy "kokon" w którym się kładziesz ? Jeżeli te pierwsze - jak je wykonujesz, 4 pionowe kołki (stare konary, leszczyna) jako "stelaż" wkopany w ziemię, czy inaczej ? Czym wiążesz całość ?
Pzdr
Pozostaje tylko pozazdrościć, zdjęcia przepiękne.
Każda czatownia jest inna, wszystko zależy od terenu i co będzie fotografowane. Kasprzyk, sama konstrukcja nie ma znaczenia. Ważniejsze jest maskowanie i w miarę "poręczne" wnętrze :grin: 1mx1,5m wystarczy, nawet można się kimnąć z podkurczonymi nogami, co często mi się zdarza. Wczoraj siedziałem od 3 w nocy do 23ej więc nie da rady żeby nie zmrużyć oka.
Maskowanie zawsze z otaczającej roślinności :!::!::!:
Sławku - BRAWO!!!!
profesjonalne zdjęcia
Sławku, jestem zachwycony Zimolem, na ostatniej fotce ptaszysko wygląda na podkurzonego. :wink:
Piękny ptak, piękne fotki.
Gratuluję :)