Trochę grubo pojechałeś nie znając ani mnie ani mojej żony. Chyba źle odczytałeś mojego poprzedniego posta albo sporo sobie do niego dopowiedziałeś.
Wersja do druku
GF1/GH2 :roll:
Wszyscy się skupiają na "przepaści" w okolicy wysokiego ISO (czyli fotki z zatęchłej piwnicy :wink: oświetlonej płonącą zapałką).
Może porozmawiajmy o przepaści na ISO = 100. Na początek powiem tak, bardzo byłem zdziwiony jak zrobiłem pierwsze fotki krajobrazowe z błękitnym niebem za pomocą E-3 ... obecny E-P5 w tej konkurencji też nie jest powalający vs. E-1/300 :wink:
Też nie rozumiem krytykowania zakupów. Czemu żona miałaby nie chcieć nowych butów czy torebki? Chyba nie ma chodzić w dziurawych, żebyśmy mieli na nowy aparat? :wink:
Bo chęć powiększania ilości posiadania , zaczyna popadać w tzw. chorobę "kompulsywnego zbieractwa" , co niestety jest juz dośc sporym problemem w wielu bogatych , rozwiniętych krajach (jest już o tym masę programów). Nie ważne , czy to do czegoś nam się przyda , nie wazne , że mamy już torebek 20/aparatów ważne aby ciągle kupować nowe i nowe. Zatracamy się w tym :roll: ......... dobra OT ale mnie najszło tak
Bo właściwie to konsumpcjonizm jest też nakręcany przez przeróżne firmy, ale nieważne.
Większy byłby problem, gdyby żona też była fotografem, w dodatku posiadała inny system!
Witam,ponownie tym razem wziąłem aparaty na nocną przechadzkę po mieście,więc i większe wyzwanie dla aparatu. Jakie rezultaty z tego wyszły? Oceńcie sami :)
Wersja pierwsza: Przechadzamy się po mieście wraz ze statywem,możemy spokojnie rozłożyć statyw i zrobić zdjęcie używając jak najmniejszej wartości ISO(w tym wypadku 200
EPM-2 EPL-3
Załącznik 112121 Załącznik 112117
Wersja Druga : Przechadzamy się po mieście i nie mamy ze sobą statywu więc zostaje nam użycie wyższego ISO,być może połączonego ze stabilizacją w body lub tą w rękach :)
EPL3 EPM2
ISO 3200 Załącznik 112118Załącznik 112123
ISO 6400Załącznik 112119Załącznik 112124
ISO 12800Załącznik 112120Załącznik 112125
PS. mam w planach jeszcze zrobić jakieś bezpośrednie porównanie DR,jednak obecnie w Białymstoku jest pochmurno oraz nie ma śniegu więc może nie wyjść aż tak efektywnie,chociaż w weekend postaram się poszukać kontrastowych miejsc i ukazać różnicę w oddawaniu świateł i cieni obu aparatów.
I w czym te foty z E-1 poza legendą i łzą do cieniów minionych tak powalają ? Za każdym razem jak temat wraca to się zastanawiam, od jakiegoś czasu pytam o zdjęcia które by to pokazywały i zawsze na słowach się kończy.
Ale fakt, miast wysokich ISO przydałoby się coś o DR, wszak mimo iż dni mamy krótkie to w strefie ciągłej nocy nie żyjemy.
Kasza jest na Olku, jaki by nie był (może poza tymi "pierwszymi" - miałem w rękach 520, 450, 620, 30, PL1, PL3, E-M5) i to chyba raczej cecha przetwornika/firmware niż czegokolwiek innego. Na dajmy na to Nikonie D90/D5100/D7000 (nie miałem innych w łapach więc się nie wypowiadam ogólnie) jest gładko jak puppa archanioła, w każdym razie na niskich ISO.
Dlatego napisałem to co napisałem (w tym wątku) https://forum.olympusclub.pl/threads...=1#post1062400 ... w skrócie: może, ale tylko może, teraz nadszedł czas na wymianę E-300 na coś z matrycą a'la E-PM2. Tak na marginesie to wielka szkoda, że nie można nic kupić z serii 4xx, 6xx z nowszą matrycą ... no ale kto by wtedy kupował PENy :wink:
A dlaczego niby ma być kasza jak "jadą" z obróbką po RAW "jak po łysej kobyle". Olek nigdy tak agresywnie nie jechał, więc na CMOSach kaszę widać ... :wink: Choć jak się coś znajdzie w pełnej rozdziałce, to na tej "gładkiej pupie" wysypkę można znaleźć.
Może w ten weekend będzie słonecznie to zrobię jakieś porównywalne focie, nie mam Nikona ale zobaczę jak to jest w NEXie.
Dzisiaj wziąłem oba aparaty aby sprawdzić jak to jest z tą dynamiką tonalną.Użyłem ISO 200,obiektyw miał stałą przysłonę f 5.6,jedyne co zmieniałem to czas naświetlania. Tu różnicy w jpg-ach za wielkiej nie widać...
pierwsze EPM2,drugie EPL3
Załącznik 112214Załącznik 1122091/800s
Załącznik 112213Załącznik 1122101/400s
Załącznik 112212Załącznik 1122111/200s
Rawy: Załącznik 112219Załącznik 112218Załącznik 112217Załącznik 112216Załącznik 112215Załącznik 112220
bo i rozpiętość tonalna fotografowanego motywu jest mała, a plusy powinieneś zobaczyć w momencie "wyciągania" motywy z cieni i to raczej w raw bez interpretacji jpeg, bo już w tym momencie możesz tracić dużą ilość informacji
Wybrać trudniejszą scenę, gdzie różnica pomiędzy światłami i cieniami będzie większa. Jak masz jeszcze dostęp do śniegu to las w słoneczny dzień koło południa - tak żeby na śnieg padało słońce oraz cienie... Nie masz śniegu - ot. chociażby budynki w słoneczny dzień - jasne elewacje, na które pada słońce, a koło tego zacieniona brama itp. Naświetlać "do prawej strony histogramu" a wołając rawy zobaczyć ile można wyciągnąć z cieni. Tylko, że to są takie warunki niejako idealne, jak się prawidłowo naświetla i rozsądnie woła rawy to generalnie z matrycy E-PL1 można wiele. W praktyce nie zawsze jest czas i sens na takie naświetlanie, żeby wykorzystać max DR matrycy, chociaż Peny ułatwiają to zadanie. Jak ktoś fotografuje w JPGach, np. portret na śniegu z wykrywaniem twarzy i pomiarem na twarz to się może okazać, że nowa matryca jeszcze rejestruje szczegóły w światłach, na starszej już jest dziura. Kwestia pomiaru światła, matryca z większym DR wybaczy więcej. Tak więc przepaść jest i jednocześnie jej nie ma - zależy co się fotografuje, jak i co potem robi z tymi plikami.
jaka podpowiedź ? - przestań testować, bo wież mi, że to do niczego nie prowadzi :(, po prostu rób fotki :), w nowszym aparacie masz LEPSZĄ matrycę i to już zostało przetestowane przez osoby, które z tego żyją :esystem:, najlepszym testem jest używanie i robienie fotek, jeśli ich dużo zrobiłeś poprzednim modele, to najlepszy testem jest to, że poprzedni aparat w jakiś tragicznych warunkach schował byś do torby, a w nowszym jesteś w stanie coś wyciągnąć :), a z drugiej strony, jeśli zrobisz dobrą fotkę, to naprawdę bez różnicy jaka matryca się za tym kryje, no chyba, że sam przed sobą chcesz się przekonać o celowości wydanych pieniędzy :oops:
Czasem od lepszej matrycy jest ważniejsze żeby aparat był dyskretny. Aby nie był tak duży jak np. lustrzanka. Może żeby miał odchylany ekranik ,co się przydaje czasem. Ja na tych zdjęciach nie widzę przepaści pomiędzy testowanymi aparatami. Różnicę widzę , ale nie nazwałbym tego przepaścią.
Dla mnie równie ważny jest komfort robienia tych fotek. Z e-pl3 moja przygoda trwała krótko, raptem 3 miesiące, z e-pm1 trochę więcej, bo 9 miesięcy i oba te aparaty miały coś, co sprawiało, że na zdjęcia z nich patrzyłem z obrzydzeniem i mi ewidentnie nie leżały. Do dzisiaj nie wiem ile w tym było prawdy, ile marketingu nowych puszek Olka, fakt faktem, z e-pl5 tak nie mam. Znów robienie zdjęć sprawia mi frajdę.
luc4s- co Cię tak wkurzało w epl3 i epm1? Tak tylko jestem ciekaw bo aparatów tych nie znam.
No tak, jak pisałem nie wiem do końca. Po prostu mi się nie podobał obrazek z tych aparatów. E-PM1 też jakaś była z 5 sortu chyba, bo przed wykonaniem mapowania pikseli świeciła jak nocne niebo w Bieszczadach przy czasach rzędu 1-2 s i zamkniętym dekielku. Po mapowaniu jakoś się tego pozbyłem, ale zrobiłem nim w sumie 400 zdjęć przez pół roku.
Jak można oceniać matryce na podstawie tych zdjęć z za małym dla pokazania róźnic DR jak te na początku wątka?
Jeżeli różnica polega na wiekszym DR, skłonności do przepałów w światłach i kolorowym grubym kolorowym ziarnie w cieniach, na korzyść dla nowszych matryc.
To to, co tam w tych zdjęciach jest nie obrazuje niczego.
Powodzenia w ocenach.
To może porównać pliki RAW z GX7 i E-M10. Takie przykładowe z podniesioną ekspozycją +2EV plus na krzywej tonalnej rozjaśnienie cieni. Co prawda tu obie matryce są z tych nowszych. Ciekawe gdzie jest jaki producent matrycy:wink: (klikać po większy rozmiar) To fragment w skali 1:1
ISO jak widac na obrazkach było tylko 200.
Załącznik 140259
Nawiązując do innej Twojej wypowiedzi
W RAW z GX7 podniesiona ekspozycja o +3,5EV. Nie zauważam aby jakaś tragedia (w cieniach) się działa. Odszumianie wartość 30 (dla koloru i luminancji) ISO było 800 (jest EXIF)
przed:Załącznik 140261 po:Załącznik 140262
Domyślam się, ze to mało przekonujące:)
RAW-y pobrane z tej strony
Cieszę się Twoim szczęściem i zostaję przy swoim zdaniu.
A tak na przyszłość jak porównujesz dwa zdjęcia to wybierz takie podobnie oświetlone i w tej samej porze dnia, albo przeprowadź tescik w tych samych warunkach, proszę, bo inaczej to jest tylko zawracanie Wisły kijem....
Sza Tsun.
Data postów 66 -> 67 ;-)
Szkoda że E-PM2 wyszedł ze sprzedaży. Kolega szuka jak najtańszego aparatu, z małym body i dobrą jakością zdjęć. Mój Mini go przekonał. Niestety zostaje na rynku droższy z nowych E-PL6.
Od momentu nabycia E-PM2 kompletnie przestałem interesować się technikaliami i porównaniami, to naprawdę doskonały aparat, choć nie bez wad (zwłaszcza obsługi).
Mimo posiadania OM-D wciąz używam E-PM2 jako IR-a, te wady funkcjonalności mozna obejść wykorystując dotykowy ekran.
Bardzo fajny aparacik w przeciwieństwie do E-PM1. Co do stabilizacji nie mam wątpliwości co do róznic, ze statywu z wężykiem, nie widać różnicy, poza tym, że nie ma tak dobrego chłodzenia matrycy.
Wcześniej szumi przy intensywnym użytkowaniu, ale to zapewne wynik mniejszego body.